UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dawno temu w Elblągu... mieszkańcy mieli dużo wolnego

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... mieszkańcy mieli dużo wolnego
Reklama

Podczas zbliżającego się okresu świątecznego w dniach 24 grudnia – 1 stycznia (łącznie 9 dni) będziemy mieć aż pięć dni wolnych od pracy. 24 grudnia to niedziela, dni świąteczne 25 i 26 grudnia przypadają na poniedziałek i wtorek, 31 grudnia, sylwester również przypada w niedzielę, a 1 stycznia to Nowy Rok. [...] (AZ, czwartek, 07.12.1893 r.).

Do naszych Czytelników

Z powodu awarii dzisiejszy numer "Altpreussische Zeitung" nie mógł powstać na czas i nie został dostarczony do wszystkich rejonów zamieszkałych przez naszych czcigodnych abonentów. Z tego samego powodu musieliśmy zrezygnować z dołączenia rozrywkowego dodatku. Pragniemy przekazać tę informację naszym miłym Czytelnikom i jednocześnie prosimy o przyjęcie przeprosin za tę od nas niezależną sytuację (AZ, środa, 06.12.1893 r.).

 

Bezdomny i to zimą!

Dziś po południu około godz. 14.30 pewien pisarz szedł Wewnętrzną Groblą Młyńską (dzisiejsza Traugutta, niem. Innrer Mühlendamm), jak co dzień do swojej pracy i został tam zaczepiony przez mężczyznę w wieku około 20 lat, który był boso, trzymał przy sobie rzeczy zawinięte w kolorowy ręcznik i zapytał go, gdzie jest najbliższa droga na Zawadę (niem. Pangritz Kolonie). Gdy dowiedział się, że droga zajmie mu około 45 minut, zaczął gorzko płakać. Mężczyzna opowiedział, że od dwóch lat był zatrudniony u pewnego właściciela ziemskiego z okolicy jako pracownik dniówkowy, od siedmiu miesięcy nie otrzymuje jednak wynagrodzenia a jedynie skromną strawę i jest teraz w drodze do krewnych z Zawady, gdzie ma nadzieję znaleźć schronienie, jeśli nie, to musi rozejrzeć się za jakąś kwaterą. Gdy to opowiadał, płynęły mu łzy po policzkach tak, że pisarz i inni, którzy zaczepili mężczyznę, bardzo wzięli to sobie do serca. Parobek zimą na wędrówce – to znak naszych czasów! (AZ, środa, 06.12.1893 r.).

 

Zaatakował nożem dziesięciolatka

Wczoraj wieczorem pewien dziesięcioletni chłopiec, którego rodzice mieszkają przy Grobli Świętego Jerzego (niem. Äußerer St. Georgendamm) został bez większego powodu napadnięty przez starszego chłopaka, zamieszkałego prawdopodobnie przy Fuhrgasse. Chłopak zadał dziecku cios w plecy (AZ, czwartek, 07.12.1893 r.).

 

Uwaga, chodniki są śliskie!

Przypominamy rodzicom i nauczycielom, by ostrzegali dzieci przed lekkomyślnym wchodzeniem na lód. W ostatnich dniach bowiem chodniki zrobiły się śliskie. Przypominamy więc też właścicielom domów o ich obowiązkach. Jeśli dojdzie do wypadków na lodzie w związku z zaniedbaniem ich obowiązków, zostaną oni również pociągnięci do odpowiedzialności (AZ, czwartek, 07.12.1893 r.).

 

Czterolatek wywołał pożar

Przy ulicy Kumieli 2 (niem. Hommelstraße) na pierwszym piętrze sypialni wybuchł pożar, do którego doszło w wyniku zabawy ogniem przez małego około czteroletniego chłopca. Gdy straż pożarna przybyła na miejsce, pożar został w większej części opanowany przez mieszkańców. Straż dokończyła gaszenie za pomocą ręcznych gaśnic i ruszyła z powrotem do bazy. Spłonęły głównie ubrania (AZ, piątek, 08.12.1893 r.).

 

Wypadek przy Małym Ogrodzie Zabaw

Dziś przed południem w okolicy Małego Ogrodu Zabaw furmanka z mięsem przejechała starszą głuchą kobietę. Kobieta została poważnie ranna. Zawieziono ją dorożką do jej mieszkania (AZ, piątek, 08.12.1893 r.).

 

Ukarany za zdradę

Pewien zamieszkały przy ulicy Żeglarskiej (niem. Segelstraße) handlarz węglem kamiennym miał od jakiegoś czasu uzasadnione powody, by wątpić w lojalność swoich pracowników. Wczoraj złapał jednego z nich na tym, jak podczas rozładunku węgla wykradł po kryjomu jeden worek dla pewnej zamieszkałej w pobliżu kobiety. Oczywiście zaraz po tym mężczyzna został natychmiast zwolniony (AZ, piątek, 08.12.1893 r.).

tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od budzących
największe emocje
Reklama