UWAGA!

----

„Znaczne przekroczenia norm” (Głos z przeszłości, odc. 211)

 Elbląg, „Znaczne przekroczenia norm” (Głos z przeszłości, odc. 211)

- Robotnicy Blaszanki zwrócili się z apelem do innych zakładów produkcyjnych w Elblągu, aby w swoich zakładach również zrewidowali przestarzałe normy – pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?

Jak co tydzień zapraszamy na podróż w czasie z Głosem z przeszłości. O czym pisały kiedyś gazety?

 

Robotnicy Blaszanki domagają się rewizji przestarzałych norm

„Odpowiadając na apel załogi Zakładów Starachowickich, robotnicy Warmińskiej Fabryki Wyrobów Metalowych w Elblągu poświęcili na ostatnim spotkaniu dużo uwagi starym normom technicznym, które okazały się niewłaściwym miernikiem wydajności pracy. Tow. Kwietniewski i inni robotnicy udowodnili na przykładach, że niedostosowanie starych norm do obecnego przebiegu produkcji stwarza tego rodzaju zjawiska, że niektórzy pracownicy uzyskują znaczne przekroczenia norm bez większego wysiłku, podczas gdy inni mimo wzmożonej pracy nie osiągają takich efektów. Tow. Reszka i tow. Trzciński podkreślili konieczność dokonania rewizji norm w kierunku zapewnienia jednakowych możliwości wszystkim pracownikom. Sprawa regulacji norm zostanie omówiona na najbliższej naradzie produkcyjnej.

Robotnicy Blaszanki zwrócili się z apelem do innych zakładów produkcyjnych w Elblągu, aby w swoich zakładach również zrewidowali przestarzałe normy”.

 

Otwarcie świetlicy ZEON

„W podokręgu sieciowym ZEON w Elblągu odbyło się otwarcie nowo urządzonej świetlicy pracowniczej. W otwarciu wzięli udział przedstawiciele KM PZPR, dyrekcji ZEON i Związku Zawodowego Energetyków. Część artystyczną uroczystości wypełniły występy Centralnej Szkoły Administracji Rolniczej oraz orkiestry Miejskiego Domu Kultury”.

 

Nocna orka traktorami w PGR Nowa Cerkiew

„Zespół PGR Nowa Cerkiew, powiat gdański, wzorując się na doświadczeniach rolników radzieckich, przeprowadził nocną podorywkę przy pomocy traktorów Zetor wyposażonych w reflektory. Przy świetle reflektorów traktory pracowały sprawnie. W wyniku nocnej pracy traktorów orka jesienna w zespole PGR znajduje się na ukończeniu”.

 

Kina

„Kino Bałtyk – Dwie Brygady, film prod. polskiej

Kino Mars – Wschodnie zaloty, komedia prod. radzieckiej”

 

Dyżury aptek

„Apteka Mariańska, ul. Królewiecka od godz. 19-9”.

 

Źródło: Głos Wybrzeża nr 251, 1950 r.

 

Cykl Głos z przeszłości powstaje we współpracy z Biblioteką Elbląską.

oprac. TB

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Film wyświetlany w kinie "Bałtyk" - "Dwie brygady" na ekrany wszedł 1 września 1950 roku. Został wyreżyserowany przez sześcioro studentów Łódzkiej Szkoły Filmowej, w tym Wadima Berestowskiego, Janusza Nasfetera i Marka Nowakowskiego. Wystąpili w nim obok znanych aktorów jak Kazimierz Opaliński czy Ludwik Sempoliński młodzi m. in. Hanka Bielicka, Tadeusz Łomnicki czy Andrzej Łapicki. Fabuła dotyczy zespołu teatralnego, który przygotowywał sztukę i aby nadać jej autentyczność próby prowadzono w jednym z zakładów, a ich recenzentami byli tamtejsi robotnicy. Natomiast film "Wiatr ze wschodu" w rzeczywistości jest produkcji koreańskiej (dzisiejszej KRLD) z 1949 roku, a zrealizowano go w ZSRR. Reżyserem był Polak Bolesław Brunicz tworzący w "Mosfilmie". Przesłaniem filmu było wykazanie jak ruch komunistyczny pozytywnie wpływa na kształtowanie się życia społeczeństw Dalekiego Wschodu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    KinNim(2025-08-31)
  • Co za różnica kiedy i gdzie był on reżyserowany. Polak reżyser chyba, były Polak. Tak czy siak, ,to czerwona zaraza.
  • I po co ten wylew nienawiści. Bolesław Brunicz był Polakiem, w ZSRR przebywał w latach 1939 - 1948 i to nie z wlasnej woli. Był on nauczycielem filmowców koreańskich i bardziej szkoleniowcem tamtejszych reżyserów niż twórcą filmów. W latach 1949 - 1956 był redaktorem czasopisma "Film" i specjalizował się w propagowaniu kinematografia panst azjatyckich. Lody Polaków są skomplikowane i nie można obrzucać kalumnismi kogoś o kim nie ma się pojęcia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    KinNim(2025-08-31)
  • Oczywiście losy Polaków są skomplikowane, a lody to zjadają niestety inni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    KinNim(2025-08-31)
Reklama