UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Co kat AK-owców i NSZ-owców robił w Elblągu?

Elbląg, Zdjęcie pochodzi z serwisu zolnierzeniezlomni.com.pl
Zdjęcie pochodzi z serwisu zolnierzeniezlomni.com.pl

Urodził się w 1921 roku w Zagłuszu na Polesiu, był agentem NKWD, partyzantem sowieckim, funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa, dyplomatą. Gdy wybuchła II wojna światowa, miał skończone cztery klasy. W latach 1942-1943 był nauczycielem w jednej ze szkół w ZSRR. Można uznać, że Stanisław Supruniuk był najbardziej znanym szefem PUBP w Elblągu.

Stanisław Supruniuk „utrwalał” władzę ludową w południowo-wschodniej Polsce w latach 1944-1947, jako szef PUBP w Nisku a potem w Krośnie był wyjątkowo aktywny w zwalczaniu podziemia niepodległościowego – Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Bezpośrednim powodem przerzucenia Supruniuka na Pomorze (najpierw do Gdyni, a potem do Elbląga) był wyrok śmierci wydany na niego przez podziemie niepodległościowe. Podjęto dwie nieskuteczne próby jego wykonania.
       Supruniuk szefował elbląskiej bezpiece od lutego 1948 r. do kwietnia 1949 r. Od stycznia 1949 r. wchodził również w skład Miejskiej Rady Narodowej w Elblągu, a od lutego był członkiem Egzekutywy Komitetu Miejskiego /KM/ PZPR. W czerwcu 1949 r. Supruniuka przerzucono do Gdańska. Jako kapitan WUBP w Gdańsku był m.in. w 1950 r. aktywnie zaangażowany w rozpracowanie podziemnych organizacji niepodległościowych działającej na terenie województwa gdańskiego pod nazwą Ruch Oporu Armii Krajowej oraz Polska Armia Podziemna
      
       „Zamech" oczkiem w głowie elbląskiej bezpieki
      
Supruniuk przychodząc do Elbląga był już doświadczonym i sprawdzonym bezpieczniakiem. Można z dużą pewnością założyć, ze głównym przedmiotem jego zainteresowania w Elblągu był „Zamech" i inne obiekty przemysłowe. Miały one strategiczne znaczenie, nie tylko dla Polski Ludowej. „Zamech” produkował również dla Związku Radzieckiego.
       Supruniuk miał już doświadczenie w „ochranianiu" obiektów przemysłowych. Do jego obowiązków jako szefa PUBP w Nisku należała m.in. ochrona zakładów przemysłowych w Stalowej Woli leżących na terenie przedwojennego Centralnego Okręgu Przemysłowego.
       W kwietniu 1949 r. został awansowany na stanowisko Naczelnika Wydziału V-go WUBP w Gdańsku, w związku z tym bezpośredniej odpowiedzialności za aresztowania związane ze „sprawą elbląską" z lipca 1949 r. nie ponosi, nie oznacza to jednak, że sprawą tą się nie interesował i jej jakoś z Gdańska nie nadzorował. W każdym raporcie miesięcznym do WUBP Gdańsk (zwłaszcza od stycznia 1949 r.) poświęcał on znaczną jego część analizie sytuacji gospodarczej, nastrojom załóg w Zamechu (Stalowni), Fabryce Wyrobów Metalowych, Elbląskich Zakładach Przemysłu Odzieżowego, Majątkach Państwowych, T.O.R. /Technicznej Obsłudze Rolnictwa/, Ośrodkach Maszynowych itp.
       W okresie kiedy kpt. S. Supruniuk był Szefem PUBP w Elblągu, w sprawozdaniach do Gdańska, szczególnie często informował zwierzchników o postępach w sprawach realizowanych przez poszczególne referaty PUBP, które nadzorował. Do spraw, które najczęściej poruszał należały m.in. te o kryptonimach „Fotograf", „Poczta" „Wojciech" (dotycząca działalności ks. Pracza-Praczyńskiego w Elblągu przedstawiona już przez autora na łamach portElu), „Emigranci", „Dąb”, „Dom” „Cieplarnia”.
      
       „Fotograf”
      
„Z ważniejszych spraw rozpracowania nielegalnych organizacji, referat III-ci posiada trzy sprawy agencyjne. I-sz sprawa pod kryptonimem „Fotograf”. Jest to sprawa, w której figurują członkowie, którzy należeli do AK i obecnie nadal tkwią w podziemiu, przejawiając wrogą działalność przez małe sabotaże na zakładach pracy, jak i przez szeptana propagandę. U jednego z figurantów jak ustalono przez agenturę jest punkt przerzutowy spalonych członków organizacji podziemnych, którzy działają na innym terenie. Powyższa sprawę rozpracowują inf. „Wściekły” i inf. „Chłop" - informował zwierzchników kpt. S. Supruniuk w sprawozdaniu na odprawę szefów z 26 lutego 1949 r.
      
       „Emigranci”
      
„II-ga sprawa pod kryptonimem „Emigranci” są to figuranci ukraińskiej bandy UPA, którzy działali na terenie rzeszowskiego, a obecnie zamieszkują na naszym terenie. Banda ta powiesiła kilku żołnierzy, jak również dokonywała napadów rabunkowych na ludność polską. Obecnie osobnicy ci przejawiają wrogą działalność przez wrogie nastawienie do obecnego ustroju i sabotaże przez nie pracowanie na gospodarstwach. W sprawie tej tkwią inf. „Wrona" i nowo zawerbowany inf. „Roman". Celem aktywniejszego rozpracowania jest wytypowany nowy kandydat na werbunek, który pochodzi z tego samego środowiska i z tych samych stron, co i figuranci” – informował szef PUBP Elbląg w tym samym sprawozdaniu.
      
       „Dom”
      
„III-cia sprawa pod kryptonimem „Dom" jest to sprawa organizacji ukraińskiej O.U.N. Członkowie tej organizacji przybyli na tut. teren z rzeszowskiego, gdzie przejawiali wrogą działalność. Niektórzy z nich przybyli samowolnie obawiając się represji, niektórzy zaś w ramach akcji „W". Celem aktywniejszego rozpracowania został zawerbowany inf. „Roman", który organizację tę rozpracowuje. Referat posiada 12 spraw biernych o nielegalnym posiadaniu broni.
       W sprawie tej otrzymano 2 doniesienia od informatora „Roman” i jedno doniesienie od inf. „Guma” . Informator „Roman” podaje, że jeden z figurantów zam. na terenie gminy Tolkmicko b. wójt banderowski, kontaktuje się z rezydentami O.U.N. zam. w gminie Jegłownik, który był jego przełożonym w organizacji i z innymi osobnikami, wśród których jest Ukrainiec, który zbiegł przed aresztowaniem z terenu ZSRR i obecnie ukrywa się u jednej Ukrainki na terenie gminy Tolkmicko. Natomiast o figurantach z gminy Łęcze inf. „Roman” nic nie podaje, gdyż był raz w Strumykowie i nikogo nie zastał. Od inf. „Guma” do sprawy tej otrzymano potwierdzające doniesienie, że były wójt banderowski był na Św. Wielkanocne w gościach u swego dawnego przełożonego rezydenta O.U.N. zam. obecnie w gminie Jegłownik” – informował kpt. S. Supruniuk WUBP Gdańsk w Raporcie Miesięcznym Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Elblągu za okres od dnia 28 III 1949 r. do 28 IV 1949 r.
      
       „Poczta”
      
„Sprawa krypt. „Poczta” - do sprawy tej otrzymano dane, że figurant Przedpełski Janusz kontaktuje się z Mirskim Wisławem (b. obszarnik), którego kuzynka ma być rzekomą narzeczoną jego z por. Miastowskim zatrudnionym w RKU Elbląg, (bliższych danych odnośnie w/w nie uzyskano w dotychczasowym rozpracowaniu), z Korybutem Karafą b. obszarnik, braćmi Borkowskimi Franciszkiem i Marianem. Miedzy innymi uzyskaliśmy doniesienie od ob. Helmana Antoniego, który był zaproszony na imieniny zięcia Mirskiego-Gilofa Romana. Towarzystwo znajdujące się na imieninach wg oświadczenia Helmana czuło się b. rozochocone do tego stopnia, że pozwalali sobie na tematy polityczne o dosyć poważnym zarysie – godzący w ustrój Demokracji Ludowej” - raportował Supruniuk.
      
       „Cieplarnia”
      
„W okresie sprawozdawczym do sprawy „Cieplarnia” otrzymano 6 doniesień. Od inf. „Dąbrowski” otrzymano 3 doniesienia, w których podaje kontakty i oblicze polityczne oraz działalność poszczególnych figurantów tej sprawy. W jednym ze swych doniesień kompromituje figuranta przechodzącego w sprawie Janiszewskiego, który przejawia wrogą działalność i aktywizuje się w niej. Od inf. „Drab” otrzymano 2 doniesienia w których kompromituje ppłk. Nieczuję Ostrowskiego a mianowicie: inf. ciesząc się zaufaniem u ppłk uzyskał jego kontakty z wyższym oficerem z tegoż środowiska ps. „Polar” zam. na terenie Gdańska. Ppłk ma przez niego wysłać list do Polara celem skontaktowania się z nim. Inf. „Drab” podaje, że ppłk. Nieczuja wyraził się, żeby informator się szanował i pamiętał na starą znajomość z czasów okupacji. W dowód zaufania dał mu ppłk swoją fotografię. Od inf. „Jasny” otrzymano jedno doniesienie potwierdzające, że Janiszewski kontaktuje się z osobami wrogo ustosunkowanymi do obecnego ustroju, zam. na terenie innych gmin. Z osobami tymi Janiszewski spotyka się co niedziele i święta. Z pośród tego środowiska 106 dyw. AK Janiszewski posiada dwóch zaufanych ludzi - całkowicie pewnych i jemu oddanych, którzy wykonują wszystkie jego polecenia” - donosił Supruniuk.
      
       Krzyż Komandorski – dany i odebrany
      
W czerwcu 1999 r. Supruniuk został odznaczony przez prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Komandorski Orderu Odrodzenia Polski - w 55. rocznicę bitwy na Porytowym Wzgórzu – największej bitwy partyzanckiej na ziemiach polskich podczas II wojny światowej. Decyzja o przyznaniu odznaczenia była oprotestowywana przez działaczy Radykalnej Akcji Antykomunistycznej (RAAK), którzy złożyli doniesienie do tarnobrzeskiej prokuratury. W 2001 roku prezydent podjął decyzję o pozbawienia Supruniuka orderu na podstawie „wprowadzenia w błąd przez niepodanie istotnych okoliczności” dotyczących odznaczonego.
       W 2000 roku do prokuratury został skierowany wniosek o ściganie Stanisława Supruniuka za zbrodnie na narodzie polskim, do którego obserwacji prezydent Aleksander Kwaśniewski przydzielił Ryszarda Kalisza. W odrębnych procesach wytoczonych w Krośnie i Gdyni przez osoby przez niego poszkodowane byłemu szefowi PUBP w Elblągu postawiono łącznie 80 zarzutów. Świadkami w procesie Supruniuka byli partyzanci m.in. Skarbimir Socha (były żołnierz AK, który próbował wykonać wyrok na Supruniuku w 1945 roku, oskarżyciel posiłkowy) oraz Stefan Sęk, dawna ofiara przesłuchań Supruniuka, który z tego powodu został inwalidą. W 2002 roku Socha złożył do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka skargę w sprawie „ochraniania przez państwo polskie komunistycznych zbrodniarzy” przez celowe przewlekanie procesów i utrudnianie postępowania.
       Stanisław Supruniuk - człowiek sowiecki, agent NKWD, kat AK, NSZ i innych partyzanckich ugrupowań niepodległościowych, mający również swój elbląski epizod jako szef miejscowego PUBP i członek Egzekutywy KM PZPR w Elblągu, zmarł 9 lutego 2011 r. w Warszawie. W związku z jego śmiercią wspomniany wyżej proces został przerwana, a sprawa umorzona.
      
Marcin Ślaski (Gdańsk)
      
      
*Autor tekstu jest z wykształcenia historykiem, politologiem oraz anglistą, pracuje w jednej z elbląskich szkół. Jest w trakcie pisania pracy doktorskiej
.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • RobertKoliński Człowiek, który dla pomyślności Rzeczpospolitej walczył z nacjonalistyczną bandyterką powojenną, reakcyjnym szkodnictwem albo z nacjo-terrorystami z UPA/OUN powinien mieć co najmniej swoją tablicę pamiątkową w mieście, w którym służył, nie zaś być opluwanym przez reakcyjną propagandę.
  • @RobertKoliński - Zgadza się ale kto go opluwa? Sami bezmózgowcy.
  • Kolinski weź się opamietaj i skończ z tą bolszewicką propagandą.
  • RobertKoliński W dodatku w Roku Pionierów;) Ciekawe, swoją drogą, kto bardziej przyczynił się do odbudowy i dzisiejszego bezpieczeństwa Polski swoją pracą w okresie po 1945 r. - płk. Supruniuk, ten wstrętny bezpieczniak, czy bohaterowie dzisiejszej fundamentalistycznej prawicy, którzy raczej sypali piach w tryby i tylko sabotowali odbudowę państwa polskiego i budowę egalitarnego społeczeństwa po wojnie. Historia ich oceni, już ocenia; @maciek55 - Dałbym plusa, ale mam ocenianie do jutra zablokowane, pozdrawiam:)
  • Twarz i nazwisko mówi wszystko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16
    2
    niebanalny45(2019-07-13)
  • @RobertKoliński - śmieszny jesteś chłopino, bezmózgie gówniarstwo, tfu!
  • Tak przesłuchiwał że ten został inwalidą - a ilu nie przeżyło tych przesłuchań ? Ile tragedii musiały przezywać rodziny tych ''przesłuchiwanych'' ? Takie bydlaki czuły się w tamtych czasach jak bogowie, robili z ludźmi co chcieli. Później dostawali wcześniejsze ogromne emerytury za swoją ''ciężką pracę ''. Aż nadszedł i na niego czas / jedyny sprawiedliwy sąd na tej ziemi i do piachu dziada !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    27
    3
    BUUUU...(2019-07-13)
  • Ja ci Kolinski powiem, kto budował i od odbudował zrujnowany kraj. Chłop i robotnik. Ten sam. który został oszukany w wyborach wyreżyserowanych przez NKWD. Wiadomo to jest każdemu mądre u człowiekowi. Twierdzenie. , że to ludzie z instynktem mordercy i sadyści budowali kraj. , zakrawa na kpinę. A nawet nosi znamiona niekrytej nienawiści do naszej współczesnej rzeczywistości. Osobnik Kolinski jest jawnym przykładem niezrozumienia co oznacza słowo przyzwoitość. Ale od pewnych typów o zabarwieniu bolszewickim, niczego dobrego nie można się spodziewać.
  • Przepraszam za błędy. Nerwy.
  • RobertKoliński Tak tu tylko zostawię;) "Polacy wycierpieli najwięcej ze wszystkich narodów świata. Tak uważa 74 proc. badanych (Polaków). Od morza do Tatr, od Odry po Bug, biedni, bogaci, ze wsi i miast, Polacy i Polki są zgodni co do jednego. Żyjemy w cieniu cierpień, jakich nie zna żaden inny naród. To poczucie niewyobrażalnej krzywdy rzutuje na politykę i społeczeństwo. Jak mówiła Maria Janion, "naród, który nie umie istnieć bez cierpienia, musi sam sobie je zadawać". SONDAŻ OKO. PRESS. Aż 74 proc. badanych uważa, że naród polski wycierpiał więcej niż inne narody (a tylko 4 proc. jest pewne, że tak nie jest). Prawie nikt nie wybiera też „trudno powiedzieć”, choć wydawałoby się, że trudno porównywać poziom cierpienia różnych narodów. Po prostu – trzy czwarte Polaków i Polek uważa, że wycierpieliśmy więcej niż Żydzi, Rosjanie, Białorusini, Syryjczycy, Khmerzy, Ormianie, Kongijczycy, Etiopczycy czy rdzenni Amerykanie. Holocaust, rzeź Ormian, Pola Śmierci Czerwonych Khmerów, masakra Tutsi w Rwandzie, wielki głód w Ukrainie i inne zbrodnie stalinowskie, los Kurdów czy Bośniaków – wszystkie te cierpienia nie dorównują naszym. W tej martyrologii elektorat PiS bije na głowę wszystkie inne grupy, nawet narodowców spod znaku Kukiz’15 i zwolenników Ruchu Narodowego. (. .. )"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    27
    RobertKoliński(2019-07-13)
  • Wyliczanka - polowy świata. .. / mnie jednak najbardziej interesuje Polska i w jakie gówno wpadliśmy po wojnie.
  • A bojownik L. Krasulski znowu jedynką w E-gu
Reklama