UWAGA!

Historia okolic Elbląga: Jezioro i Markusy (odc. 79)

 Elbląg, Most zwodzony w Jeziorze
Most zwodzony w Jeziorze (fot. autor)

Kontynuujemy naszą wędrówkę po miejscowościach Żuław Wiślanych. Dzisiaj Karol Wyszyński, przewodnik elbląskiego PTTK, przybliża historię i ciekawostki związane ze wsią Jezioro i Markusy.

Jezioro
       Skąd wzięła się nazwa wsi? Osadnicy, którzy przyjechali tutaj po zakończeniu II wojny światowej, zastali zalane tereny wskutek wysadzenia wałów przez wycofujące się wojska niemieckie. Sądzili, że to skraj jeziora Druzno i dlatego nadali tej okolicy nazwę Jezioro. Do 1945 roku wieś nosiła nazwę Thiendorf.
       O tych terenach pierwsze wzmianki pochodzą z XVI wieku. Osiedlili się tu mennonici, którzy nazywali to miejsce kongregacją Kleinwerder.
       We wsi w połowie XIX w. pobudowano murowany kościół menonicki, stanął w miejscu poprzedniej dawnej świątyni o konstrukcji drewnianej. Podział grup menonickich po powodzi w 1888 r. spowodował powstanie wspólnej gminy wyznaniowej Jeziora i Markus (Thiensdorf i Markushof).
       Po drugiej wojnie światowej i opuszczeniu tych terenów przez dotychczasowych mieszkańców, budynek świątyni był wykorzystywany jako magazyn zbożowy. Obecnie stoi pusty. Obok świątyni są ślady po dawnym cmentarzu menonickim.
       Innym budynkiem sakralnym jest kościół katolicki pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Do 1945 r. był świątynią ewangelicką, powstał u schyłku XIX w. jako budowla murowana. Poprzedzały go świątynie o konstrukcji drewnianej. Pierwsza powstała w 1631 r., uległa zniszczeniu wskutek pożaru. Kolejne świątynie uległe zniszczeniu w XVIII w., a także podczas powodzi w 1888 r. 

  Elbląg, Kościół NMP w Jeziorze
Kościół NMP w Jeziorze (fot. autor)


       We wnętrzu znajduje się wyposażenie sięgające XVI w. Wśród nich kazalnica – najstarsza i najpiękniejsza na Żuławach i Wysoczyźnie Elbląskiej, oprócz zdobień posiada napisy w języku holenderskim. Prospekt organowy pochodzi z 1754 r., był wykonany w warsztacie Mateusza Obucha.
       Na dziedzińcu świątyni zachował się pomnik upamiętniający poległych parafian w czasie I wojny światowej, na tablicach wymieniono ich nazwiska. Pomnik powstał w latach 20. XX w. W pobliżu znajduje się pozostałość dawnego cmentarza ewangelickiego.
       We wsi znajduje się też zabytek techniki - most zwodzony łączący oba brzegi rzeki Tiny. Powstał w 1895 r., był podnoszony ręcznie. Jego długość wynosi prawie 40 m. Opiera się na filarach oraz przyczółkach murowanych z kamienia. Obecnie nie jest otwierany.
      
       Markusy
      
Wieś i siedziba gminy w powiecie elbląskim. Do 1945 r. nazywana Markushof, Merkelshof lub Marcushoff. W 1363 r. powstał tu dwór, przy nim istniała kaplica.
       Pod koniec XVI w osiedlili się w miejscowości osadnicy określani jako olendrzy. Tereny te często nawiedzały powodzie: największe w 1681 r.. 1737 oraz w 1888 r. Wtedy to został uszkodzony miejscowy kościół pobudowany w 1865 r. Najstarszym zachowanym zabytkiem jest dom z 1789 r.
      

WyKa

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • raczkowiec trochę mało o Markusach, warto wspomnieć o kolei, domach w zabudowie holenderskiej; a tak SŁABOI
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14
    0
    raczkowiec(2017-10-22)
  • Most w Jeziorze nie jest otwierany - ale czy jest sprawny i można by go otwierać jako atrakcję turystyczną?
  • Z pewnością można by doprowadzić do otwierania tego mostu ale wymagana byłaby konserwacja mechanizmów / wymiana wybranych części otwierających most. W przypadku mostów na Wiśle Królewieckiej w Sztutowie i Rybinie również wiele lat nieotwieranych, funkcje zwodzenia przywrócono, ale remonty były kosztowne. Więc jest to możliwe. Większy sens miałoby jednoczesne udrożnienie rzek Tiny, Dzierzgoń i Balewki w ramach projektu typu Elbląski Węzeł Wodny. Powinien to być odpowiednik programu Pętla Żuławska. To piękne szlaki wodne, po których jeszcze w latach sześćdziesiątych pływały statki, także pasażerskie - rzeką Dzierzgoń do miejscowości Brudzędy Wielkie. Na rzece Dzierzgoń jest z kolei most obrotowy www.zalewwislany.pl który również mógłby być czynny. Projekt modernizacji powinien zakładać również fundusze na eksploatację i serwis szlaku. cdn
  • mój komentarz cz2 Szlaki te mogły by stać się miejscem rejsów dla załóg hausbootów pływających coraz częściej po Pętli Żuławskiej, czy szlakiem na który wpływałyby jednostki płynące z Elbląga "tranzytem" na Kanał Elbląski, gdyby - przebudować 2-3 niskie mosty na zwodzone - przeprowadzić remont istniejących mostów zwodzonych i obrotowych, zachować jako zabytek i zakonserwować most zwodzony na Fiszewce który niedługo całkiem się rozpadnie - zakupić wodną "kosiarkę", która będzie likwidować zieleń stale zarastającą rzeki i likwidować "zatory" z pływających wysp - ustawić w wybranych miejscach 10 pływających pomostów cumowniczych (wyciąganych na zimę) na wzór takich pomostów na Jezioraku. Przy pomoście powinno być miejsce na śmieci, na ognisko i toaleta. Obsługę tych pomostów powinien zapewnić niewielki stateczek serwisowy, pływający 2-3 razy w tygodniu pomiędzy nimi i zbierający śmieci, opróżniający toalety. Mogą to również robić zatrudnieni lokalni mieszkańcy. - wytyczyć szlak od rzeki Dzierzgoń do miejsca prawdopodobnej śmieci Św Wojciecha na lądzie - promować szlak wodny Świętego Wojciecha - zakupić 1-2 tramwaje wodne tego typu: 1904loghouse.files.wordpress.com/2013/09/krakowski-tramwaj-wodny-krakow-by-wwwziskrakowpl.jpg?w=625&h=398 - udostępnić do zwiedzania jako minimuzeum ostatnią parową stację pomp w Różanach - odbudować wieżę obserwacyjną u ujścia rzeki Dzierzgoń do Zalewu Wiślanego
  • mój komentarz część 3 To tak "na szybko". Czy to jest możliwe? 20 lat temu kiedy pływałem Wisłą Królewiecką, nie była nawet "żeglowną drogą wodną", od strony Zalewu Wiślanego zdjęto oznakowanie, mosty zwodzone były nieczynne. Dzisiaj mosty zwodzone funkcjonują, na rzece są dwie przystanie, ujście do Zalewu Wiślanego jest oznakowane przez Urząd Morski. To tylko kwestia chęci i determinacji osób które mogą wdrożyć i uruchomić takie programy jak Pętla Żuławska. Niestety, woj. warmińsko-mazurskie zapatrzone jest wyłącznie w stronę Wielkich Jezior Mazurskich. .. Więcej o szlakach wodnych wokół Elbląga tutaj: zalewwislany. pl/elblaski-wezel-wodny Pozdrowienia, Piotr Salecki
  • Mój komentarz część 1 Z pewnością można by doprowadzić do otwierania tego mostu ale wymagana byłaby konserwacja mechanizmów / wymiana wybranych części otwierających most. W przypadku mostów na Wiśle Królewieckiej w Sztutowie i Rybinie również wiele lat nieotwieranych, funkcje zwodzenia przywrócono, ale remonty były kosztowne. Więc jest to możliwe. Większy sens miałoby jednoczesne udrożnienie rzek Tiny, Dzierzgoń i Balewki w ramach projektu typu Elbląski Węzeł Wodny. Powinien to być odpowiednik programu Pętla Żuławska. To piękne szlaki wodne, po których jeszcze w latach sześćdziesiątych pływały statki, także pasażerskie - rzeką Dzierzgoń do miejscowości Brudzędy Wielkie. Na rzece Dzierzgoń jest z kolei most obrotowy www.zalewwislany.pl który również mógłby być czynny. Projekt modernizacji powinien zakładać również fundusze na eksploatację i serwis szlaku.
  • nie wiem, ale wydaje mi się, że na taką inwestycje turystyczną to rząd musiałby przeznaczyć środki z programu 500+ i to za okres 5-10 lat :)
  • za pińcet plus za taki okres to by było prawie 2500 km dróg w standardzie jakim teraz budowana jest ekspresówka Elbląg - Gdańsk. A jest to ciężki do budowy teren.
  • No kolo jak to sam wymysliles to szacun za pomysl a jak skopiowales to dzieki za udostepnienie
  • Nic ciekawego, tylko te zje.ane kościoły. Szkoda czasu na czytanie, zamiast o historii danej miejscowości, to 95% tekstu o tych zdymanych kościołach. Rzygać się chce. Nie pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    14
    Bartosz Sokołowski (2017-10-22)
  • Dodałbym udrożnienie Fiszewki, kiedyś służyła jako tor wodny dla barek, jest również most zwodzony w miejscowości Szopy, lecz ten most jest w stanie mizernym przez zaniedbania, częściowo zasypany podnim przepływ, a sam mechanizm został uszkodzony w wypadku samochodowym w latach 80 i nie naprawiony już.
  • Fiszewska zarasta tylko dla tego iż ograniczono tam ruch wody, robiąc nasyp kolejowy, koło wiaduktu na dk 22, udrożnić tamto miejsce oraz puścić mały ruch wodny z zarastaniem był by mniejszy problem, ale by puścić jaki kolwiek ruch trzeba by usprawnić most w miejscowości Szopy teraz tam ciężko przepłynąć kajakiem.
Reklama