Kolumna sanitarna
Klienci gospody w Marzęcinie w pow. nowodworskim niechętnie korzystają tam z ubikacji, która nie posiada drzwi, informował Dziennik Bałtycki z 7 maja 1957 r.
Niektórzy uczęszczają do niej parami tak, by jeden zasłaniał drugiego, niektórzy zaś radzą sobie w ogóle inaczej, wskutek czego śmietnik naprzeciwko zabudowań ob. Czarnego rozsiewa przerażające zapachy.
Wyobraźcie sobie, że nawet rzemieślnicy, którzy budowali p. Czarnemu stodołę, zostawili robotę niedokończoną i dali drapaka, nie mogąc wytrzymać tych zapachów.
Pow. Kolumna Sanitarna wcale tego nie widzi (i nie wącha!) a PZGS to w ogóle nie interesuje się marzęcińską gospodą. Zresztą nic takiego, bo gdyby nawet z tego powodu wybuchł tyfus w Marzęcinie, to od czego jest Szpital Powiatowy?
Wyobraźcie sobie, że nawet rzemieślnicy, którzy budowali p. Czarnemu stodołę, zostawili robotę niedokończoną i dali drapaka, nie mogąc wytrzymać tych zapachów.
Pow. Kolumna Sanitarna wcale tego nie widzi (i nie wącha!) a PZGS to w ogóle nie interesuje się marzęcińską gospodą. Zresztą nic takiego, bo gdyby nawet z tego powodu wybuchł tyfus w Marzęcinie, to od czego jest Szpital Powiatowy?
oprac. Olaf B.