Rozmawiamy z czytelnikami
Często drobna, zdawałoby się, uwaga, jaką przesyła nam czytelnik, staje się podstawą szeregu poważnych artykułów, informował Głos Elbląga z 22 maja 1957 r.
O umacnianiu się więzi naszej gazety z czytelnikami świadczą liczne listy, jakie codzienna poczta przynosi do redakcji.
Treść tych listów jest różna, gdyż różni są ich autorzy. Jedno jest tylko wspólne – zaufanie jakie żywią wszyscy, bez wyjątku, czytelnicy do gazety. Wiedzą oni, że żadna sprawa, którą sygnalizują nam w liście nie została zlekceważona. Najdrobniejsza uwaga czy też skarga czytelnika są dokładnie badane.
Często też drobna, zdawałoby się, uwaga, jaką przesyła nam czytelnik, staje się podstawą szeregu poważnych artykułów.
Należy stwierdzić, że w ostatnim okresie ilość otrzymywanych przez redakcję listów znacznie się zwiększyła.
O czym piszą nasi czytelnicy?
Zaczynamy od najprzyjemniejszych listów, kierowanych bezpośrednio pod naszym adresem.
Henryk M. na bardzo pomysłowej, ręcznie wykonanej widokówce, pisze:
„Organizatorom konkursu pt. „Elbląg i okolice” – najserdeczniejsze pozdrowienia przesyła uczestnik konkursu, łącząc prośbą – jak najwięcej podobnych konkursów.
- Bardzo dziękujemy, ob. M, za uznanie życzenia. Postaramy się w dalszym ciągu organizować podobne konkursy oraz inne atrakcje z myślą o Was – o naszych czytelnikach.
Drogi Towarzyszu Redaktorze: pisze nasz czytelnik, Jan M.
- Serdecznie dziękuje Wam, za wydrukowanie artykułu w „Głosie Elbląga” z okazji mojego jubileuszu 35-lecia pracy zawodowej. Byłem wzruszony opisem mojego życiorysu. Proszę przyjąć ode mnie zapewnienie, że będę nadal według sił pracować ku chwale naszej ojczyzny ludowej.
Jednocześnie przesyłam dla kolegi- składacza, który zestawiał ten artykuł, moje gorące dzięki. Życzenia od Was mile przyjąłem do wiadomości i zachowam w sercu wdzięczne wspomnienie.”
Prawda, że bardzo miłe? Dla nas osobiście takie podziękowanie i uznanie dla pracy, znaczy bardzo wiele.
Są i inne listy. – Listy – problemy, listy, które są życiorysem pełnym bólu i goryczy, pisane potocznie i niewprawnie – ręką wyrobioną i ręką nie nawykłą do pióra.
Wszystkie one są dla nas cenne, stanowią wartościowy materiał.
Piszcie więc do nas o wszystkim, co Was boli, o wszystkim, co Was interesuje. W miarę możliwości będziemy się starali odpowiedzieć, lub wykorzystać w materiałach drukowanych w gazecie.
Treść tych listów jest różna, gdyż różni są ich autorzy. Jedno jest tylko wspólne – zaufanie jakie żywią wszyscy, bez wyjątku, czytelnicy do gazety. Wiedzą oni, że żadna sprawa, którą sygnalizują nam w liście nie została zlekceważona. Najdrobniejsza uwaga czy też skarga czytelnika są dokładnie badane.
Często też drobna, zdawałoby się, uwaga, jaką przesyła nam czytelnik, staje się podstawą szeregu poważnych artykułów.
Należy stwierdzić, że w ostatnim okresie ilość otrzymywanych przez redakcję listów znacznie się zwiększyła.
O czym piszą nasi czytelnicy?
Zaczynamy od najprzyjemniejszych listów, kierowanych bezpośrednio pod naszym adresem.
Henryk M. na bardzo pomysłowej, ręcznie wykonanej widokówce, pisze:
„Organizatorom konkursu pt. „Elbląg i okolice” – najserdeczniejsze pozdrowienia przesyła uczestnik konkursu, łącząc prośbą – jak najwięcej podobnych konkursów.
- Bardzo dziękujemy, ob. M, za uznanie życzenia. Postaramy się w dalszym ciągu organizować podobne konkursy oraz inne atrakcje z myślą o Was – o naszych czytelnikach.
Drogi Towarzyszu Redaktorze: pisze nasz czytelnik, Jan M.
- Serdecznie dziękuje Wam, za wydrukowanie artykułu w „Głosie Elbląga” z okazji mojego jubileuszu 35-lecia pracy zawodowej. Byłem wzruszony opisem mojego życiorysu. Proszę przyjąć ode mnie zapewnienie, że będę nadal według sił pracować ku chwale naszej ojczyzny ludowej.
Jednocześnie przesyłam dla kolegi- składacza, który zestawiał ten artykuł, moje gorące dzięki. Życzenia od Was mile przyjąłem do wiadomości i zachowam w sercu wdzięczne wspomnienie.”
Prawda, że bardzo miłe? Dla nas osobiście takie podziękowanie i uznanie dla pracy, znaczy bardzo wiele.
Są i inne listy. – Listy – problemy, listy, które są życiorysem pełnym bólu i goryczy, pisane potocznie i niewprawnie – ręką wyrobioną i ręką nie nawykłą do pióra.
Wszystkie one są dla nas cenne, stanowią wartościowy materiał.
Piszcie więc do nas o wszystkim, co Was boli, o wszystkim, co Was interesuje. W miarę możliwości będziemy się starali odpowiedzieć, lub wykorzystać w materiałach drukowanych w gazecie.
oprac. Olaf B.