UWAGA!

----

Sklep spożywczy to nie bar

Przyzwyczailiśmy się w Elblągu, że amatorzy piwa oblegają okrągłe kioski przez całą niemal dobę i tam „zaprawiają się”, informował Dziennik Bałtycki z 13 sierpnia 1957 r.

Nie możemy się przyzwyczaić do tego, że przyjezdni i „tubylcy” gromadzą się w niektórych sklepach spożywczych prowadzących sprzedaż piwa i innych napojów chłodzących i godzinami tu „popijają”. Czasem „wstawiają się” po którejś tam z rzędu butelce i stają się rozmowni i zbyt głośni.
     Wydaje nam się, że sklepy to nie bary, że przy tej ciasnocie lokalowej, na jaką cierpią elbląskie sklepy spożywcze, należy zrezygnować z tego wyszynku a kierownicy sklepu powinni energiczniej reagować na nieodpowiednie zachowanie się niektórych klientów.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • A teraz z Poczty zrobili sklep handlowy , czekając na zakup znaczka trzeba przeczekac ludzi którzy kupuja skarpetki :)
  • Co tam 1957 .Można rozejrzeć się teraz (XXI wiek) po Elblągu i co ? Jest jak było .A kto nie wierzy niech zajrzy np. na róg Polnej i Ogrodowej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    obywatel(2007-08-19)
Reklama