Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

Tramwaj szybko tędy nie pojedzie

 
Elbląg, Tramwaj szybko tędy nie pojedzie Tory przy ul. Grota Roweckiego prowadzą na razie donikąd (fot. Witold Sadowski, archiwum portEl.pl)
Rek

Dopiero 27 kwietnia sąd w Gdańsku zajmie się sprawą przetargu na budowę linii tramwajowej w ciągu ul. 12 Lutego. Władze miasta stoją przed trudną decyzją: czy czekać na decyzję sądu i nadal opóźniać rozpoczęcie inwestycji czy jednak zaryzykować i pozwolić zwycięzcy przetargu już teraz realizować prace.

Przypomnijmy, że przetarg na budowę torowiska i trakcji tramwajowej w ciągu ul. 12 Lutego i Grota Roweckiego wygrała firma ZUE z Krakowa, oferując za swoje prace 10,2 mln złotych. Z decyzją komisji przetargowej nie mogła się pogodzić inna firma z Krakowa – TOR-Krak (jej oferta była o 190 tys. zł droższa), która się od niej odwołała. Sprawa ostatecznie trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, która uznała że ocena ofert została przeprowadzona prawidłowo. Nie zgodził się z tym prezes Urzędu Zamówień Publicznych, który odwołał się do sądu.
     Sprawa już dawno byłaby prawdopodobnie rozstrzygnięta, gdyby nie to, że prezes UZP wysłał pismo do Sądu Okręgowego w Elblągu zamiast do Gdańska, który zajmuje się sprawami gospodarczymi z naszego regionu. Zanim Elbląska Temida przekazała akta do Gdańska, a gdański sąd wyznaczył termin wokandy, minął ponad tydzień. Termin sprawy wyznaczono na 27 kwietnia.
     Władze miasta stoją przed trudną decyzją: czy czekać na decyzję sądu i opóźniać rozpoczęcie inwestycji czy jednak zaryzykować i pozwolić zwycięzcy przetargu już teraz realizować prace, licząc na korzystne rozstrzygnięcie. Wcześniej prezydent Wróblewski deklarował, że miasto poczeka na decyzję sądu. Jeśli samorząd przyjmie taki scenariusz, oznacza to kolejne opóźnienie w inwestycji, która powinna się rozpocząć w lutym i trwać do końca września.
     Dzisiaj nie udało nam się uzyskać w ratuszu informacji, jak będzie decyzja w tej sprawie prezydenta Elbląga.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama