UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tylko cztery działki w koszarach zostaną sprzedane

 
Elbląg, Radni zgodzili się na sprzedaż tylko czterech spośród 10 działek
Radni zgodzili się na sprzedaż tylko czterech spośród 10 działek (fot. WS)

Prezydent chciał sprzedać 10 działek w koszarach przy ul. Lotniczej. Radni zgodzili się dzisiaj na sprzedaż tylko czterech z nich. Za głosowali wszyscy radni Prawa i Sprawiedliwości, których poparli Sławomir Malinowski z Klubu Radnych Witold Wróblewskiego i Henryk Gawroński z Platformy Obywatelskiej. Z porządku obrad spadła uchwała w sprawie przekazania jednego z budynków koszar na rzecz elbląskiego muzeum.

Sesja Rady Miejskiej w środku wakacji odbyła się głównie po to, by radni mogli podjąć decyzję, czy zgadzają się na sprzedaż przez miasto 10 działek położonych na terenie koszar przy ul. Lotniczej. Przed sesją prezydent Jerzy Wilk spotkał się ze wszystkimi klubami, by przekonać ich do swoich racji. Udało się połowicznie, bo głosy wśród radnych były podzielone.
      
       Stanowiska klubów radnych
       - Podtrzymujemy negatywną opinię w sprawie tych uchwał. Sprzedaż jest realizowana zbyt pospiesznie, sposób prowadzenia takich spraw stawia miasto na straconej pozycji i spowoduje uzyskanie niskich cen. Obecna sytuacja na rynku skłania raczej do zakupu, a nie sprzedaży nieruchomości – mówiła w imieniu klubu PO radna Małgorzata Adamowicz.
       - Przekonujmy przedsiębiorców, by inwestowali na Modrzewinie, która kosztowała wiele milionów. Doceniamy znaczenie Lotniczej Park dla rozwoju Elbląga, ale widzimy przyszłość tych gruntów inaczej. Najpierw trzeba uchwalić plany zagospodarowania przestrzennego, a nie sprzedawać bez ładu – dodał Ryszard Klim w imieniu klubu radnych SLD.
       - Skoro mamy zainteresowanych inwestorów, to pozwólmy im działać. To nie urzędnicy i nie radni będą wykładali pieniądze na powstanie przedsiębiorstw w tym miejscu – argumentował Sławomir Malinowski z KWW Witolda Wróblewskiego. - Ale musimy też zacząć myśleć o mieście w perspektywie 10-15 lat. Tereny do sprzedaży się skończą, a miasto będzie musiało funkcjonować.
       - Miasto od 2010 roku powiększyło dwukrotnie swoje zadłużenie. Na tej sali są radni, którzy uznawali wtedy te budżety za realne. Teraz miasto doszło do ściany i trzeba zrobić wszystko, by zminimalizować straty. Jednym ze sposobów jest sprzedaż nieruchomości. Koszar przy ul. Lotniczej nikt nie wydzierżawi, bo tam trzeba zainwestować grube miliony. Miasto nie ma pieniędzy na remont – tłumaczył radnym Paweł Fedorczyk z PiS.
       Kluby radnych, poza klubem SLD i PiS, nie wprowadziły dyscypliny w głosowaniu. Wyniki pierwszych głosowań dla zwolenników sprzedaży działek przy Lotniczej były jak zimny prysznic. Radni po kolei odrzucali projekty uchwał, w kilku przypadkach do przegłosowania zabrakło jednego głosu i to głosu PiS, bo w sesji nie uczestniczył radny Zdzisław Olszewski. Przepadła m.in. działka, którą jest zainteresowany producent wiatrakowców.
      
       Prezydent zaskoczony
       Rada zgodziła się w końcu na sprzedaż czterech działek, w tym tej, której kupnem jest zainteresowany jeden ze złomowców. Za głosowali wszyscy radni PiS, a także Henryk Gawroński z PO i Sławomir Malinowski z KWW Witolda Wróblewskiego.
       - Głosowałem za wszystkimi uchwałami, bo te projekty były przygotowane zgodnie z wnioskiem, który sam wcześniej zgłosiłem. Chodziło o to, by część północną koszar przeznaczyć na sprzedaż, a część południową na razie zostawić w miejskich zasobach – tłumaczy Henryk Gawroński, radny PO. - Może to dziwnie wygląda, że jako jedyny z PO głosowałem za, ale dla mnie w pierwszej kolejności liczy się rozsądek, a polityka jest z boku. Nie widzę możliwości, by w najbliższych latach udało się coś z tym terenem zrobić, jest to zbyt długa perspektywa, by czekać na uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego.
       Zaskoczony wynikiem głosowania był prezydent Jerzy Wilk. - Bardzo daleko ustępowałem ze swoich propozycji podczas spotkań z radnymi i podczas konwentów, żeby dojść do konsensusu. Starałem się wsłuchiwać w sugestie radnych, żeby dostosować uchwały do ich oczekiwań. Zbliża się kampania wyborcza. Obojętnie co bym zaproponował, to i tak decyzje zostały z góry zaplanowane, stąd te stanowiska klubów radnych, które odczytano – mówił prezydent Jerzy Wilk. - Działki, na których sprzedaż, radni się zgodzili, będą teraz wycenione przez rzeczoznawcę, a następnie ogłosimy na nie przetargi. Powinno to potrwać około dwóch miesięcy.
      
       Muzeum na razie musi poczekać
       Miasto na razie też nie przekaże jednego z budynków w koszarach na rzecz Muzeum Archeologiczno-Historycznego. Projekt uchwały wycofano z porządku obrad na wniosek Sławomira Malinowskiego.
       - Wczoraj do głowy wpadł mi pomysł, który skonsultowałem z panią dyrektor muzeum, by magazyn zamiast w koszarach znajdował się znacznie bliżej placówki. Na terenie, który leży blisko muzeum i starówki. Nie mogę jeszcze powiedzieć dla dobra sprawy, który to teren. Przed sesją nie miałem okazji, by porozmawiać na ten temat z panem prezydentem – powiedział nam Sławomir Malinowski.
       - Zadziwili mnie radni, bo oni prowadzą jakieś swoje negocjacje. Nie chcę nikogo drażnić, ale są dwa organy, jeden uchwałodawczy, czyli Rada Miejska, drugi wykonawczy, czyli prezydent. Niech każdy robi swoje, bo wydaje mi się że wchodzimy sobie w kompetencje – odpowiedział Jerzy Wilk, pytany przez dziennikarzy na temat wniosku radnego Malinowskiego.
      
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Miasto zakupiło od wojska te tereny z zastosowaniem około 60% bonifikaty! Czy po sprzedaniu tych terenów po roku od kupna nie okaże się, że trzeba będzie oddać wojsku zastosowaną bonifikatę? Czy wszyscy w radzie miasta znają, czytali umowę kupna tych terenów? Jak wiemy kupując mieszkanie ZBK z bonifikatą 90% musimy się liczyć, że jeśli sprzedamy wykupione mieszkanie wcześniej niż po 5 latach to dla miasta musimy oddać zastosowaną 90% bonifikatę!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23
    3
    urnochód(2014-07-31)
  • Dla dobra sprawy podpowiem, że pewnie chodzi o dwie parcele gdzie miało powstać archiwum UM?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    0
    urnochód(2014-07-31)
  • Urynochód, Ty nasza alfo i omego! Co byśmy bez Ciebie zrobili? Urynochód na prezydenta!
  • Z ostatniej chwili! Najprawdopodobniej chodzi o budynek po szkole zawodowej nr 1 na rycerskiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    urnochód(2014-07-31)
  • A ci radni z PiS jak te owce głosują jak pan kaźe. Zero samodzielnego myślenia. Po kiego tylu radnych skoro pustostsn w głowie !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    5
    doradca ds radnych(2014-08-01)
  • Kondek Śmieszni są radni którzy wszystko robią by pracy dalej nie w było w mieście. Przyjdą już nie długo wybory, to podziękujemy tym panom " ZA ŚWIETNĄ PRACE W RADZIE MIEJSKIEJ"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    Kondek(2014-08-02)
  • ja nie rozumiem tych sporów o ten teren ??? przecież można podzielić i wytyczyć ok. 10 arowe działki i stworzyć osiedle domków jednorodzinnych dla elblążan i teren zostanie zagospodarowany, to takie proste, po co Ci inwestorzy jak w rejonie ulicy koło nowobudowanego domu na kinie Syrena, tam centrum miasta chyba z przeznaczeniem na zoo
Reklama