Wiele pytań wokół przetargu na komunikację miejską

Dwie firmy, zainteresowane prowadzeniem przewozów w elbląskiej komunikacji miejskiej od 1 stycznia 2028 roku, złożyły odwołania do treści trwającego właśnie przetargu. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, a Zarząd Komunikacji Miejskiej przesunął termin nadsyłania i otwarcia ofert z 26 stycznia na 6 lutego.
Samorząd Elbląga nie ma własnego taboru autobusowego komunikacji miejskiej, od lat 90. zleca to zadanie prywatnym przewoźnikom. Ostatnie umowy opiewały na siedem lat. W najnowszym przetargu, który właśnie trwa, Zarząd Komunikacji Miejskiej wydłużył czas obowiązywania umów do 10 lat, nowi przewoźnicy mają wyruszyć autobusami w miasto 1 stycznia 2028 r.
26 stycznia tego roku mieliśmy poznać kwoty oferowane przez zainteresowane świadczeniem takich usług, ale ten termin został najpierw przesunięty na 30 stycznia, a następnie na 6 lutego. Dlaczego? Powodem są odwołania do zapisów przetargu, jakie złożyli jeszcze przed końcem roku dwaj przewoźnicy - Relobus Transport Polska z Torunia i PKS Gostynin, który obecnie wozi Elblążan swoimi autobusami. Zarzucają oni ZKM m.in. rażąco wysokie i nieproporcjonalne ukształtowanie sposobu naliczania kar umownych, zbyt wysoki poziom kar i niewłaściwe wskaźniki waloryzacji wynagrodzeń dla przewoźników. Domagają się zmian w zapisach ogłoszenia przetargowego. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, która nie podjęła decyzji w tej sprawie.
Przypomnijmy, że umowy z nowymi przewoźnikami, wyłonionymi w przetargu, mają obowiązywać od 1 stycznia 2028 do 31 grudnia 2037 r. ZKM wymaga od nich nowych autobusów, z których blisko jedna trzecia ma mieć napęd nisko lub zeroemisyjny. Mają mieć minimum 11,5 metra długości, troje drzwi, być w całości niskopodłogowe, z klimatyzacją, kasownikami umożliwiającymi płacenie kartą, systemem głosowych zapowiedzi przystanków. Na pokład zabiorą 90 pasażerów (miejsca siedzące i stojące) lub 70 (dotyczy autobusów z napędem elektrycznym). Autobusy mają być klasy MAXI, fabrycznie nowe (z maksymalnym przebiegiem 1000 km), od jednego producenta (dopuszcza się, by autobusy z napędem elektrycznym i konwencjonalnym miały różnych producentów).
Zamówienie zostało podzielone na dwie części, w każdym z nich przewidziane jest 1,375 mln wozokilometrów rocznie. Liczba wozokilometrów może się zmieniać +/- 10 proc. w każdym roku.
Potencjalny wykonawca musi zapewnić flotę 13 autobusów z napędem konwencjonalnym i 7 z napędem elektrycznym na każdą część zamówienia (razem 40 autobusów z napędem konwencjonalnym i 14 z elektrycznym). Do tego powinien mieć autobusy rezerwowe (3 z napędem konwencjonalnym, 1 z elektrycznym na każdą część zamówienia), w celu umożliwienia realizacji usługi w razie potencjalnej awarii.