ZUO zacznie ponownie sortować odpady

Tymczasowa sortownia odpadów już jest zamontowana w Zakładzie Utylizacji Odpadów w Elblągu, wkrótce rozpocznie się jej techniczny rozruch. Nie zastąpi jednak w pełnym zakresie spalonej w październiku instalacji, część odpadów nadal będzie wywożona poza Elbląg. Aż do czasu budowy całkiem nowej sortowni.
Wszystkie odpady, które trafiają z Elbląga i okolicznych gmin do ZUO, są od czasu pożaru przeładowywane na tiry i wywożone do 10 innych instalacji w północnej Polsce. Wkrótce ma się to zmienić.
- Dobra wiadomość jest taka, że konstrukcja tymczasowej sortowni jest już gotowa. Przymierzamy się do rozruchów od przyszłego tygodnia. Myślę, że przez około miesiąc, dwa miesiące – będziemy pracować nad optymalną wydajnością tej sortowni, by maksymalnie wykorzystać jej możliwości – zapewnia Adam Jocz, dyrektor ZUO.
Tymczasowa sortownia, która kosztowała 3,5 mln zł, w pełni nie zastąpi spalonej instalacji. Nadal część odpadów będzie musiała być wywożona poza Elbląg do czasu budowy całkiem nowe stałej sortowni.
- Mamy gotowy program funkcjonalno-użytkowy i opracowaną technologię. Ma być to nowoczesna sortownia spełniające wszystkie wymagania pod względem wydajności i dostosowana do zmieniającej się bardzo szybko morfologii odpadów. Po wprowadzeniu systemu kaucyjnego ubywa butelek w odpadach, więc trzeba na bieżąco reagować na zmieniającą się sytuację, by jak najwięcej materiału nadawało się do recyklingu – wyjaśnia Adam Jocz.
ZUO najpierw czeka przeprowadzenie przetargów na zaprojektowanie i dostarczenie technologii nowej sortowni i budowę hali. Spółka szacuje, że cały proces potrwa do trzech lat. Będzie posiłkować się kredytem, szuka też dofinansowania z różnego rodzaju konkursów.
Obecnie w ZUO pracuje 120 osób. Spółka nie przedłużyła umów z osobami, którym skończyły się umowy zawarte na czas określony. Pozostali pracownicy zachowali miejsca pracy.
– Cieszymy się, że ten poziom zatrudnienia udało się utrzymać, bo te osoby są obecnie bardzo potrzebne w tej pracy – dodał Adam Jocz.