UWAGA!

----

I będziesz czekać... Ruski miesiąc

 Elbląg, Plakat do spektaklu
Plakat do spektaklu

Światowa prapremiera. Spektakl po raz pierwszy zrealizowany w teatrze. W elbląskim teatrze. I - co najważniejsze -bardzo dobry spektakl. Niestety, „Ruski miesiąc” Dmitrija Strelnikoffa bardzo rzadko bywa na scenie Sewruka. Dziś (17 maja) i jutro (18 maja) szykuje się więc gratka.

Pomysł na realizację „Ruskiego miesiąca” zrodził się w dwóch głowach. Premiera spektaklu odbyła się w marcu 2010 roku.
       - Jacek Nowiński, dyrektor Biblioteki Elbląskiej polecił mi książkę Strelnikoffa i zachwalał: że dobra, że „Polityka”, że profesor Stomma chwali – opowiadał Mirosław Siedler, dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. – Czytałem ją i odkładałem. Potem znowu czytałem. Myślałem – dobra książka, ale chyba dość kontrowersyjna. Ostatecznie zdecydowałem, że zrobimy adaptację sceniczną. Przy wyborze reżysera zastanawiałem się, kto najlepiej zrozumie problemy obcokrajowca w naszym kraju, jak nie obcokrajowiec właśnie. Wybór padł na Giovanny’ego Castellanosa, Kolumbijczyka, który od lat mieszka w Polsce. Adaptację napisał Łukasz Molski.
       Powstał spektakl dobry, bardzo dobry nawet, a na pewno wyróżniający się wśród innych, dotychczas prezentowanych u Sewruka. Realizatorzy postawili na formę, na ciekawą charakteryzację, efekty multimedialne, muzykę. No i oczywiście grę aktorską – znakomitą. Nasi aktorzy wykazali się kunsztem i nie muszą się wstydzić nawet w konfrontacji z artystami wielkich polskich teatrów.
       „Ruski miesiąc” to historia zabawna, absurdalna, ale jakże prawdziwa, niestety. Piotr jest Rosjaninem. Zakochuje się w polskiej dziewczynie i chce wziąć z nią ślub. Jednak formalności związane z tym zamysłem budzą coraz większe zdziwienie, zaniepokojenie, bunt, a czasem i rozbawienie. Na każdym kroku napotyka na mur stereotypów, walczy z biurokracją i kolejnymi kłodami rzucanymi pod jego nogi. Cel swój ostatecznie osiąga, ale jakim kosztem? Cudzoziemiec w naszym kraju nie ma lekko – przekonuje się bohater książki Dmitrija Strelnikoffa.
      
       „Ruski miesiąc” 17 maja godz. 19 i 18 maja godz. 18. Teatr zachęca: bilety w atrakcyjnych cenach!
      
A

Najnowsze artykuły w dziale Kina i teatr

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Byłem na przedpremierowym dla szkół w 2010r. Ekstra.
  • "Ruski miesiąc" czyli bajka "o złym księdzu i dobrym popie", żenująca fabuła tego gniota pokazuje, że twórcy tzw nowego rosyjskiego nurtu nie zaprzestają w działaniach zmierzających do osiagnięcia dna absolutnego w tworzeniu scenariuszy teatralnych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    beeeeee(2013-04-26)
  • Można się z przesłaniem, ,Ruskiego Miesiąca'' nie zgadzać. Ale lepiej nie wykazywać się ignorancją mówiąc, że jest to bajka o złym księdzu i dobrym popie. Bo to znaczy się jest się głąbem, który nie rozumie co ogląda. To spektakl o nietolerancji i machinie biurokratycznej. To, że tą biurokracją i mechanizacją jest dotknięty zinstytucjonalizowany Kościół Katolicki? To jest fakt. Można z tym dyskutować, ale to fakt To, że dotknięty jest tym nasz cały kraj? To też nie ulega wątpliwości. Machina urzędniczych paradoksów zarówno w administracji jak i w instytucji KK gna sobie pomijając człowieka. O tym jest spektakl. Można się z nim nie zgadzać, można się oburzać. Ale na pewno to nie jest gniot. To spektakl zrealizowany perfekcyjnie, zarówno pod względem inscenizacyjnym, scenograficznym jak i formy i realizacji gry aktorskiej. Szkoda, że dyrekcja Teatru zmarnotrawiła tak doskonała realizację nie wysyłając tytułu na żadne festiwale. Elbląg na pewno miałby szanse zaistnieć na mapie festiwalowej Polski. Teraz to odgrzewana musztarda po obiedzie. Obiad był z 3 lata temu. A realizacja rewelacyjna jedna z najlepszych na przestrzeni 15 - 17 lat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    - Miau(2013-04-27)
  • Spektakl świetny, w porównaniu z tym, który widziałam w niedzielę, tzn. Się kochamy to pierwsza liga. Gratulacje dla elbląskich aktorów.
  • Niepolecam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    Czytelnik_MOBI_77260(2013-05-08)
  • A skąd wiesz że dyrekcja nie wysyłała spektaklu na festiwale?
  • Gratulacje dla Dyrektora za pomysł.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    asasello(2013-05-09)
  • spektakl dla głąbów, przesłanie jest tak głupie, że szkoda słów na komentowanie, sprowadza się tak jak zwykle u rosyjskich twórców do prostackiego wykrzykiwania o wyższości wschodu nad zgniłym zachodem, czasy się zmieniły i ekonomicznie już się nie da wykazać tej wyższości, ale jak widać nic to nie szkodzi, autor znalazł sobie poletko religijne i wykazał wyższość organizacyjną cerkwi na przegniłym kościołem rzymsko-katolickim, po prostu spektakl dla głąbów i tyle, nachalność i prymitywizm całej fabuły wskazuje na to, że autor naoglądał się sporo kina radzieckiego z lat 50 ubiegłego wieku, dosłownie żywcem przeniósł scenariusze a tamtych filmów na inny grunt,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    widz zniesmaczony(2013-05-16)
Reklama