UWAGA!

W kinie: Constantine

Gdy na Ziemi zostaje zachwiana równowaga pomiędzy złem a dobrem, do akcji wkracza wybitny egzorcysta i okultysta John Constantine. Przy pomocy czarnej magii odprawia on złe demony do piekielnych otchłani, mając nadzieję, że uda mu się uzyskać zbawienie.

“Constantine” to ekranizacja fantastycznego komiksu “Hellblazer”. Przywracający ład na Ziemi John pomaga sceptycznej policjantce Angeli rozwiązać tajemnicę samobójczej śmierci jej siostry bliźniaczki, a przy okazji stara się ochronić świat przed złym szatanem. Śledztwo toczy się w świecie demonów i aniołów, który istnieje pod przykrywką współczesnego Los Angeles.
     Niewątpliwym atutem filmu są efekty specjalne oraz szczegółowo dopracowane gadżety do walki ze złem rodem z bajecznych opowieści. Ciekawa wizja piekła i interesująco ukazane postacie z innych wymiarów tworzą wyjątkową atmosferę, niemal realną. Mroczna fabuła trzyma w napięciu, a przerażające szatańskie potwory robią swoje. Na szczególne uznanie zasługują niepowtarzalne kreacje Gabriela i Lucyfera, zwłaszcza świetnie zagrany przez Petera Stormare`a Lu. Keanu Reeves jest cynicznym i nonszalanckim outsiderem.
     W filmie nie brakuje również czarnego humoru, dowcipnych tekstów oraz dobrej muzyki. Brak natomiast scen miłosnych, co świadczy o tym, że jednak można zrobić interesujący film nie pokazując łóżka głównych bohaterów.
     Film skazany jest na komercyjny sukces, powinny go zobaczyć nie tylko osoby interesujące się fantastyką, ale również nałogowi palacze.
OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • He He nieźle pani Olu. A film jest cool....
  • film na którym pierwszy raz od 35 lat zakołatało mi serce, była to scena... a zresztą obejrzyjcie sami , warto.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Marian(2005-03-28)
  • Jak dla mnie to byla chala, z dziewczyna zupelnie nie ma co isc na ten film... poza efektami fabula nie jest rewelacyjna... ah tak... chca nas zaskoczyc zakonczeniem... moja jedyna reakcja bylo: kiedy to sie wreszcie skonczy... tak i co jeszcze wymysla? Sieczka, dobre efekty, zero myslenia... jak ktos takie filmy lubi to jest to idealny film dla niego
  • Film jest trzymający w napięciu. Podobał mi się. Ale niestety jak zwykle były z problemy z ostrością obrazu, no i dlaczego odmawia się zrobienia rezerwacji na seans w jego dniu, mówiąc, że spoko biletów nie zabraknie a potem ledwo dostaje się miejsce w pierwszym rzędzie i wraca się z bolącym karkiem do domu? Nie mogę doczekać się na Multikino!!!
Reklama