Tragedia na Zalewie Wiślanym. Nie żyje 60-letni żeglarz

- Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy z poniedziałku na wtorek, 11 na 12 maja, w okolicach Kątów Rybackich. Na Zalewie Wiślanym zaginął około 60-letni mężczyzna, który ostatni raz widziany był na swoim jachcie. Kilkugodzinna akcja poszukiwawcza zakończyła się tragicznie – rano odnaleziono ciało zaginionego - poinformował portal www.zawszepomorze.pl.
Do zdarzenia doszło nocy z poniedziałku na wtorek, 11 na 12 maja.
- Około 60-letni mężczyzna przebywał na Zalewie Wiślanym. Po raz ostatni widziano go na jego jachcie. Gdy zorientowano się, że żeglarz zniknął, natychmiast zaalarmowano odpowiednie służby, co zapoczątkowało szeroko zakrojoną operację ratunkową. Do działań skierowano trzy zastępy straży pożarnej, które prowadziły poszukiwania zarówno na wodzie, jak i przy brzegu. Akcja trwała przez kilka godzin - czytamy na www.zawszepomorze.pl.
Poszukiwania zakończyły się we wtorek,12 maja rano. Niestety, finał akcji okazał się tragiczny – w wodzie odnaleziono ciało mężczyzny. Ratownicy potwierdzili jego zgon. Sprawą zajmują się służby.