UWAGA!

----

Grać, grać i jeszcze raz grać

 Elbląg, Jolanta Tadla jako Edith Piaf
Jolanta Tadla jako Edith Piaf (fot. arch. teatru)

Zdolna, doświadczona aktorka obdarzona pięknym, mocnym głosem. Wierni teatromani pamiętają piosenki Agnieszki Osieckiej w wykonaniu Jolanty Tadli, widzianą jej oczami Edith Piaf czy znakomicie komediowo narysowaną Mamę Stasi w „Ruskim miesiącu”. Nie dziwi więc, że aktorka po raz drugi w swojej karierze została uhonorowana Aleksandrem Publiczności.

Jolanta Tadla jest absolwentką Państwowego Studia Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. W latach 80-tych XX wieku grała na scenie elbląskiego teatru i tu w roku 2000 powróciła. Ma na swoim koncie role dramatyczne i komediowe, sprawdza się zarówno w repertuarze klasycznym, jak i współczesnym (patrz: „Ruski miesiąc”). Swoją fascynację francuskim "Wróbelkiem" mogła pokazać w spektaklu „Edith i Marlene”. Widzowie cenią jej talent aktorski oraz wokalny („Cafe Sax”, „Pod niebem Paryża”) .
      
       Już po raz drugi została Pani laureatką Aleksandra Publiczności

       Jolanta Tadla: Faktycznie, po raz drugi publiczność daje mi taki kredyt zaufania, który postaram się wypełnić. To odpowiedzialność, ale i ogromna satysfakcja, szczególnie dlatego, że nikt tych ludzi nie zmuszał, nie namawiał, by na mnie głosowali. Sami powzięli taki wybór, chwycili telefon czy wypełnili kupon z moim nazwiskiem. Postaram się nie zawieść zaufania i częściej bywać na scenie (śmiech). W sobotę (26 marca), podczas gali z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru spotkała mnie jeszcze jedna ogromna niespodzianka. Aleksandra dla Najwierniejszego Zbiorowego Widza otrzymała Szkoła Podstawowa nr 3 z Pruszcza Gdańskiego, do której uczęszczałam. Była więc podwójna radość i dużo wzruszeń. To był radosny wieczór.
      
       Aktorzy często podkreślają, że nagrody od publiczności są dla nich najważniejsze

       My gramy dla widzów i nie ma nas bez nich, dlatego takie nagrody są emocjonalnie najbliższe.
      
       W jakich spektaklach będzie można Panią oglądać na scenie w najbliższym czasie?

       Rozpoczęły się próby do „Księcia i żebraka”. Tam gram rolę babki Toma [żebrak – red.]. To fajna postać. Reżyser nakreślił jej rys i będzie to charakterystyczna, mocna babka (śmiech).
       Natomiast już 1 kwietnia, podczas inauguracji Elbląskiej Wiosny Teatralnej zagramy „Cafe Sax”. Będzie to również pożegnanie z tytułem. A żal się z nim rozstawać. Agnieszka Osiecka zawsze była mi bardzo bliska [o tym Jolanta Tadla mówiła przy okazji setnego przedstawienia „Cafe Sax” – red.].
       Zapraszam również 16 kwietnia na premierę spektaklu „Starsi Panowie Dwaj. Mambo Spinoza”. Mam nadzieję dać dużo uśmiechu, radości i zadumy. Kilka piosenek szczególnie lubię np. „Tango kat” czy „Szarp pan bas”. To piosenka nieznana, sama też jej nie znałam wcześniej. Ciekawa, utrzymana w innym klimacie niż kabaret Wasowskiego i Przybory.
       Zaśpiewam także „SOS dla miłości”, refleksyjny hymn, piękny song.
       Kabaret Starszych Panów jest piękny, literacki, to zabawa słowem. Jego duch jest mi bliski.
      
       Czego życzyć Pani z okazji święta teatru?
       Oby do przyszłego święta teatru móc jak najczęściej konfrontować się z widzem. Każdy aktor sobie tego życzy. Chodzi o to, by grać, grać i jeszcze raz grać.
      

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama