Jak kobieta to tylko twórcza

W miesiącu marcu tematyka kobieca nabiera szczególnego znaczenia. Rozmyślamy o kobietach, dyskutujemy o nich, przypisujemy im różne role. Mówimy o nich: żona, matka-Polka, kobieta pracująca. Do tych określeń możemy dodać jeszcze jedno: kobieta twórcza. Podczas dzisiejszego (3 marca) wernisażu mogliśmy poznawać właśnie takie kobiety. Zobacz zdjęcia.
Wernisaż, który odbył się dziś w siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego w Elblągu, zatytułowano „W malarstwie jest iskra kolorowego świata”. Jest on owocem pracy ośmiu wspaniałych kobiet działających w ramach „Salonu Kobiet Twórczych”. Tematyka ich malarstwa jest różnorodna. Najczęstszym jego motywem są kwiaty, przyroda i krajobraz. „Twórcze kobiety” to uczestniczki kiermaszów sztuki, uczestniczki plenerów malarskich i laureatki konkursów plastycznych. Malowanie jest dla nich formą relaksu i oderwaniem od prozy życia. Zarażają swoją pasją, swoimi pomysłami i nie spoczywają na laurach.
Ulubioną techniką Anny Kołeckiej, jednej z autorek prac, jest pastela sucha, a jej obrazy zdobią wnętrza mieszkań w Polsce, Anglii i Holandii. Zgadza się z tezą, że „malarstwo do bajeczność koloru, łagodzenie serca”. Teresa Żwierełło lubi malować konie oraz urokliwe zakątki: stare chaty wiejskie, młyny, zamki. Krystynę Mioduszewską do malowania skłoniła wrażliwość na piękno świata. Grażyna Mrówczyńska maluje kwiaty, do malowania skłania ją także piękno krajobrazu. Alina Więckowska maluje od 25 lat i jest uczestniczką wielu plenerów malarskich w kraju i za granicą. Swoje prace wystawiała na Litwie, w Rosji, we Włoszech, w Bułgarii, Niemczech i Czechach. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień. Ewa Maliszewska swoją przygodę z malarstwem zaczęła w zeszłym roku. Jest zdania, że „ten, kto ma hobby, ma radosne chwile”. Dla Doroty Przybyszewskiej malowanie jest formą relaksu i oderwaniem się od rzeczywistości. Maluje od roku. Barbara Wojtanowska maluje krajobrazy, drzewa i kwiaty. Maluje na sklejce, desce i płótnie, a jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych i za granicą.
Otwierając dzisiejszą wystawę Grażyna Prokurat, nauczycielka Szkoły Policealnej im. Jadwigi Romanowskiej w Elblągu oraz członkini „Salonu Kobiet Twórczych” – przytoczyła słowa Antoniego Słonimskiego, który twierdził, że „wernisaż to miejsce spotkań tylu interesujących ludzi, że nie ma czasu oglądać obrazów”. - Zanim obejrzymy te arcydzieła te cuda świata, chciałabym powiedzieć kilka słów na temat „Salonu Kobiet Twórczych” – kontynuowała Grażyna Prokurat. – „Salon Kobiet Twórczych” działa przy Związku Nauczycielstwa Polskiego już dziewięć lat. Skupiamy w sobie kobiety twórcze, kobiety aktywne, kobiety bardzo kreatywne, kobiety, które malują różnymi technikami, kobiety, które piszą wiersze, które piszą prozą, które malują węglem, kobiety, spod których rąk wychodzą piękne przedmioty. Spotykamy się w pierwszy czwartek każdego miesiąca. Cztery razy w miesiącu odbywają się warsztaty plastyczne. Uczestniczymy w różnego rodzaju imprezach miejskich. Organizujemy plenery, wystawy. – dodała. - Wyjeżdżamy poza teren Elbląga. Tytuł dzisiejszej wystawy nawiązuje do świata, który nas otacza. Jest to świat utrwalony na płótnie, na papierze, w wierszu, w prozie. Mamy na tych obrazach wspomnienia z wakacji, krajobrazy, mamy kwiaty, mamy obrazy marynistyczne. Każda z nas to wyjątkowa indywidualność, każda specjalizuje się w czymś innym. Jedna z nas kiedyś powiedziała: „niech pasja serca nasze wypełnia i niespełnione marzenia spełnia”. To hasło stało się mottem naszego działania.
Ulubioną techniką Anny Kołeckiej, jednej z autorek prac, jest pastela sucha, a jej obrazy zdobią wnętrza mieszkań w Polsce, Anglii i Holandii. Zgadza się z tezą, że „malarstwo do bajeczność koloru, łagodzenie serca”. Teresa Żwierełło lubi malować konie oraz urokliwe zakątki: stare chaty wiejskie, młyny, zamki. Krystynę Mioduszewską do malowania skłoniła wrażliwość na piękno świata. Grażyna Mrówczyńska maluje kwiaty, do malowania skłania ją także piękno krajobrazu. Alina Więckowska maluje od 25 lat i jest uczestniczką wielu plenerów malarskich w kraju i za granicą. Swoje prace wystawiała na Litwie, w Rosji, we Włoszech, w Bułgarii, Niemczech i Czechach. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień. Ewa Maliszewska swoją przygodę z malarstwem zaczęła w zeszłym roku. Jest zdania, że „ten, kto ma hobby, ma radosne chwile”. Dla Doroty Przybyszewskiej malowanie jest formą relaksu i oderwaniem się od rzeczywistości. Maluje od roku. Barbara Wojtanowska maluje krajobrazy, drzewa i kwiaty. Maluje na sklejce, desce i płótnie, a jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych i za granicą.
Otwierając dzisiejszą wystawę Grażyna Prokurat, nauczycielka Szkoły Policealnej im. Jadwigi Romanowskiej w Elblągu oraz członkini „Salonu Kobiet Twórczych” – przytoczyła słowa Antoniego Słonimskiego, który twierdził, że „wernisaż to miejsce spotkań tylu interesujących ludzi, że nie ma czasu oglądać obrazów”. - Zanim obejrzymy te arcydzieła te cuda świata, chciałabym powiedzieć kilka słów na temat „Salonu Kobiet Twórczych” – kontynuowała Grażyna Prokurat. – „Salon Kobiet Twórczych” działa przy Związku Nauczycielstwa Polskiego już dziewięć lat. Skupiamy w sobie kobiety twórcze, kobiety aktywne, kobiety bardzo kreatywne, kobiety, które malują różnymi technikami, kobiety, które piszą wiersze, które piszą prozą, które malują węglem, kobiety, spod których rąk wychodzą piękne przedmioty. Spotykamy się w pierwszy czwartek każdego miesiąca. Cztery razy w miesiącu odbywają się warsztaty plastyczne. Uczestniczymy w różnego rodzaju imprezach miejskich. Organizujemy plenery, wystawy. – dodała. - Wyjeżdżamy poza teren Elbląga. Tytuł dzisiejszej wystawy nawiązuje do świata, który nas otacza. Jest to świat utrwalony na płótnie, na papierze, w wierszu, w prozie. Mamy na tych obrazach wspomnienia z wakacji, krajobrazy, mamy kwiaty, mamy obrazy marynistyczne. Każda z nas to wyjątkowa indywidualność, każda specjalizuje się w czymś innym. Jedna z nas kiedyś powiedziała: „niech pasja serca nasze wypełnia i niespełnione marzenia spełnia”. To hasło stało się mottem naszego działania.
dk