UWAGA!

----

Miłość, Piazzolla i muzyka na opak

 Elbląg, Miłość, Piazzolla i muzyka na opak
(fot. Witold Sadowski)

To był niezwykły wieczór zakochanych, zakochanych w sobie par i zakochanych w muzyce elblążan. Bogaty wachlarz rytmów, od spokojnych i wzruszających, po skoczne, wesołe, a nawet komiczne, zaserwowała dzisiaj (14 lutego) elbląskim melomanom Elbląska Orkiestra Kameralna podczas walentynkowego koncertu, który odbył się w Sali „U św. Ducha” Biblioteki Elbląskiej. Gościem specjalnym wieczoru był niezwykły skrzypek z Kazachstanu Erzhan Kulibaev. Zobacz fotoreportaż.

Utalentowany, genialny, charyzmatyczny i do tego skromny, taki jest właśnie Erzhan Kulibaev (czyt. Jerżan Kułybajew). Talent tego 27-letniego skrzypka, laureata Międzynarodowych Konkursów Skrzypcowych w Jekaterynburgu, Lizbonie, Nowosybirsku i Berlinie docenili nasi elbląscy widzowie, gromko oklaskując jego wczorajszy (14 lutego) genialny występ. To nie pierwsza wizyta muzyka w naszym kraju. W 2011 roku Erzhan przyjechał do Poznania, by wziąć udział w Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Henryka Wieniawskiego, gdzie otrzymał wyróżnienie, jednak jak zapewniła dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, Bożena Sielewicz, to właśnie jemu gorąco kibicowała podczas tego konkursu. Ciekawostką jest, że skrzypek gra na zabytkowym instrumencie Stradivariusa „Rode” 1722 [Antonio Stradivari, Stradivarius – włoski lutnik, jeden z najwybitniejszych budowniczych instrumentów w historii lutnictwa].
       Kulibaev zagrał wczoraj z elbląską orkiestrą „Cztery Pory Roku” Astora Piazzolli. Po tym, jak Argentyńczycy zarzucili mu, że jego wykonanie brzmi zbyt europejsko, gość z Kazachstanu tym razem tchnął w utwór argentyńskiego ducha.
       Dzisiejszy koncert uświetniła także obecność wybitnej dyrygentki Anny Duczmal – Mróz, prywatnie córki legendy polskiej dyrygentury Agnieszki Duczmal. To nie był pierwszy występ Anny z elbląską orkiestrą. Dyrygentka zdążyła już sobie zaskarbić sympatię elblążan podczas wcześniejszych koncertów z EOK-iem.
       Zagrane podczas koncertu rytmy wpisały się w nastrój walentynek. Nie zabrakło spokojnych, podniosłych, melodyjnych i romantycznych momentów, lecz także żywych, skocznych, wesołych, a nawet komicznych fragmentów.
       Takim okazał się ostatni utwór „Concerti Piccoli per la Maestra”, napisany niedawno przez Piotra Mossa specjalnie dla Agnieszki Duczmal z okazji jubileuszu 45-lecia jej autorskiej orkiestry Amadeus.
       Utwór powstał trochę dla żartu, trochę z przekory, by pokazać, że muzycy nie zawsze muszą być poważni.
       - Czy będzie zabawny, zobaczymy – powiedział Piotr Moss, który przybył do Elbląga z Francji specjalnie na wczorajszy koncert. - Z tym poczuciem humoru to jest tak, że rzeczy, które jednych śmieszą, mogą drugich nie śmieszyć. Dlatego, ilekroć prezentuję utwór zabawny, wesoły, zawsze się lękam – dodał z uśmiechem. - Okazuje się, że muzyk wcale nie musi być poważny. Myślę, że taki lżejszy utwór jest czasami potrzebny. Każdy z nas ma przecież swoje dwie strony, jedną poważną, drugą mniej poważną.
       Piotr Moss, który ostatni raz w Elblągu był dokładnie 58 lat temu, bardzo zachwycił się naszym miastem. Zachwyciła go także elbląska orkiestra. Okazuje się, że autor żartobliwego utworu, o odbiór swego dzieła przez elbląskich melomanów bał się zupełnie niepotrzebnie. Przyznam, że jeszcze nigdy tak się nie śmiałam podczas koncertu muzyki klasycznej. Do łez wzruszała gra aktorska członków elbląskiej orkiestry, kiedy to ich instrumenty nie zawsze stroiły i nie współgrały ze sobą. To taka muzyka na opak. Martwi mnie tylko, jak to przeżyły biedne instrumenty…
      
dk

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama