Muzyka pędzlem malowana

Muzyka Fryderyka Chopina zachwyca, porywa, zniewala. Jest ponadczasowa, wieczna, niezapomniana. Słuchamy jej od niemal dwustu lat i nigdy nie mamy jej dosyć. Na pewno można jej słuchać i to godzinami. Ale czy można także na nią patrzeć? Można. Mogliśmy przekonać się o tym podczas dzisiejszego (11 marca) wernisażu malarstwa, który odbył się w Galerii Spatium Novum w Bibliotece Elbląskiej. Zobacz zdjęcia.
Dziś w Galerii Spatium Novum miało miejsce uroczyste otwarcie wystawy autorstwa Benedykta Kroplewskiego. Artysta, oprócz malarstwa, zajmuje się grafiką, rysunkiem, ilustracją i plakatem. Otwarciu wystawy towarzyszyła instalacja akustyczno-muzyczna w wykonaniu syna artysty, Jerzego Kroplewskiego. Jerzy Kroplewski jest muzykiem i zajmuje się hip-hopem.
- Dzisiejsza wystawa składa się z dwóch elementów – mówi Benedykt Kroplewski. - Pierwsza jej część jest to wystawa chopinowska. Wcześniej zostałem zaproszony do wystawienia moich obrazów w Filharmonii Bałtyckiej z okazji dwusetnej rocznicy urodzin Fryderyka Chopina – dodaje. - Podczas dzisiejszej wystawy można zobaczyć część z tych obrazów. Dwa obrazy nawiązują bezpośrednio do Chopina i jego życia. Pozostałe dotyczą jego muzyki. Jest „Ballada g-mol”, „Etiuda g-mol” czy „Polonez as-dur”. Obrazy te mówią o Chopinie, o jego rodzinie, o jego związkach z Warszawą, z Żelazową Wolą. Część nawiązuje do muzyki. By obrazy mogły powstać, musiałem powrócić do muzyki Chopina, wejść w nią głębiej - mówi artysta.
Druga część wystawy została poświęcona dwóm mitycznym postaciom, Dedalowi i Ikarowi. Obrazy Benedykta Kroplewskiego utrwaliły tragiczną śmierć nierozsądnego Ikara i niosły ze sobą ponadczasowe przesłanie:
- Druga część prezentowanej wystawy są to obrazy dotyczące Ikara – mówi Benedykt Kroplewski. - Jedna z prac nosi tytuł „Mechaniczny Ikar”. Jest też praca, która przedstawia ojca Ikara, Dedala, który był wspaniałym architektem. To właśnie on zbudował skrzydła Ikara - kontynuuje artysta. - To on również ostrzegał syna, by nie zbliżał się do słońca. Nierozsądny Ikar rady nie posłuchał i słońce roztopiło wosk, z których sklejone były skrzydła. Historia ta może nawiązywać do naszych czasów, w których częstym zjawiskiem jest zanik autorytetów. Takim autorytetem dla Ikara był Dedal. Jest to autorytet, który został zignorowany. W dzisiejszych czasach coraz mniej jest takich autorytetów. Mamy ekspertów, którym chodzi tylko o pieniądze, nie ma natomiast autorytetów.
Benedykt Kroplewski maluje również pejzaże, bierze udział w wielu plenerach w kraju i za granicą. - Ostatnio byłem w Nepalu i w Indiach – mówi. - Może w przyszłym roku zostanie zorganizowana wystawa na temat tych krajów.
- Dzisiejsza wystawa składa się z dwóch elementów – mówi Benedykt Kroplewski. - Pierwsza jej część jest to wystawa chopinowska. Wcześniej zostałem zaproszony do wystawienia moich obrazów w Filharmonii Bałtyckiej z okazji dwusetnej rocznicy urodzin Fryderyka Chopina – dodaje. - Podczas dzisiejszej wystawy można zobaczyć część z tych obrazów. Dwa obrazy nawiązują bezpośrednio do Chopina i jego życia. Pozostałe dotyczą jego muzyki. Jest „Ballada g-mol”, „Etiuda g-mol” czy „Polonez as-dur”. Obrazy te mówią o Chopinie, o jego rodzinie, o jego związkach z Warszawą, z Żelazową Wolą. Część nawiązuje do muzyki. By obrazy mogły powstać, musiałem powrócić do muzyki Chopina, wejść w nią głębiej - mówi artysta.
Druga część wystawy została poświęcona dwóm mitycznym postaciom, Dedalowi i Ikarowi. Obrazy Benedykta Kroplewskiego utrwaliły tragiczną śmierć nierozsądnego Ikara i niosły ze sobą ponadczasowe przesłanie:
- Druga część prezentowanej wystawy są to obrazy dotyczące Ikara – mówi Benedykt Kroplewski. - Jedna z prac nosi tytuł „Mechaniczny Ikar”. Jest też praca, która przedstawia ojca Ikara, Dedala, który był wspaniałym architektem. To właśnie on zbudował skrzydła Ikara - kontynuuje artysta. - To on również ostrzegał syna, by nie zbliżał się do słońca. Nierozsądny Ikar rady nie posłuchał i słońce roztopiło wosk, z których sklejone były skrzydła. Historia ta może nawiązywać do naszych czasów, w których częstym zjawiskiem jest zanik autorytetów. Takim autorytetem dla Ikara był Dedal. Jest to autorytet, który został zignorowany. W dzisiejszych czasach coraz mniej jest takich autorytetów. Mamy ekspertów, którym chodzi tylko o pieniądze, nie ma natomiast autorytetów.
Benedykt Kroplewski maluje również pejzaże, bierze udział w wielu plenerach w kraju i za granicą. - Ostatnio byłem w Nepalu i w Indiach – mówi. - Może w przyszłym roku zostanie zorganizowana wystawa na temat tych krajów.
dk