UWAGA!

O krzyżackim zamku w Elblągu wiemy coraz więcej

  Elbląg, O krzyżackim zamku w Elblągu wiemy coraz więcej
Fot. Michał Skroboszewski

Czwartkowy (14 października) poranek zaczęliśmy od odwiedzin na boisku ZSTI. Nie chodziło jednak o rozgrywki sportowe, a o badania nad średniowiecznym Elblągiem, o których opowiedział nam prof. Fabian Welc z UKSW. A jest o czym mówić, bo dzięki pracom przeprowadzonym w tym tygodniu badacze historii wiedzą więcej o murze, fosie i innych zabudowaniach związanych z elbląskim zamkiem krzyżackim... Zobacz zdjęcia.

Warstwy historii

- Zakończyliśmy pierwszy etap interdyscyplinarnych badań, których celem jest mapowanie podziemnych reliktów, które moglibyśmy wiązać z funkcjonowaniem tutaj w okresie średniowiecza założenia zamkowego – podkreśla badacz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dodaje, że od samego początku, gdy tylko rozpoczęto projekt, trzeba się było liczyć z trudnościami związanymi z tym, że teren badań był w XVIII i XIX w. zamieszkany i intensywnie przebudowywany. Stąd trzeba było nowatorskiego podejścia, a te na szczęście umożliwia nowoczesna technologia...

- Wypracowaliśmy metodologię, którą na taką skalę zastosowaliśmy chyba jako pierwsi w Polsce. W pierwszym etapie przeprowadziliśmy profilowania georadarowe, które niedawno się zakończyły. Dzięki nim udało nam się zlokalizować relikty, po pierwsze zabudowy XVIII i XIX-wiecznej. Wiemy, gdzie były kamienice, jakie jest ich fundamentowanie, jak głęboko sięgają. Wiemy również, gdzie się znajdują piwnice i jesteśmy w stanie bardzo precyzyjnie wskazać lokalizację całej nowożytnej infrastruktury, która zalega bezpośrednio nad reliktami średniowiecznymi, tymi, które nas najbardziej interesują – zaznacza. Oczywiście badacze natrafili też na elementy współczesne, przedwojenne i powojenne, jak rury, które nie są ujęte w żadnych znanych planach.

Co udało się ustalić w ostatnim czasie? Wcześniej informowaliśmy już o lokalizacji wieży, która stała przed wjazdem na północne Podzamcze i bramie wjazdowej od strony wschodniej. Dziś da się więcej powiedzieć o murach.

- W tym miejscu, gdzie stoimy (na boisku Zespołu Szkół Techniczno-Informatycznych) biegnie potężny mur i fosa odgradzająca część miejską od części zakonnej – mówi prof. Welc. - Prawdopodobnie tutaj znajdowało się kolejne Przedzamcze. Mamy bardzo precyzyjny zarys biegu muru, wzmocnienie fosy bezpośrednio przylegającej do muru, a to bardzo istotna dla nas informacja, bo pokazuje granicę między założeniem miejskim a terenem zakonu. To bardzo ważne odkrycie. Co więcej, mamy tutaj masę struktur, które teraz będziemy analizować. Część to na pewno pozostałość kamienic, a część znajdująca się na większych głębokościach to być może pozostałości związane z funkcjonowaniem Przedzamcza.

Jak podkreśla badacz, zebrane dane czeka teraz „georeferowanie”, nakładanie na siebie starych map i fotografii lotniczych. W dużym uproszczeniu – te działania mają „oddzielić” miasto XIX-wieczne od średniowiecznego.

 

Odległe dzieje, współczesna technologia

  Elbląg, O krzyżackim zamku w Elblągu wiemy coraz więcej
Fot. Michał Skroboszewski

W czasie prac badawczych rolę odegrał nie tylko georadar, bo przeprowadzono też wstępną weryfikację „wierceniami pełnordzeniowymi”.

- Metoda polega na wbiciu w grunt za pomocą wibromłota sondy ze specjalnego stopu, która ma okienko na całej długości. Następnie wyciąga się ją za pomocą specjalnego oprzyrządowania i uzyskujemy profil wgłębny, który jest nienaruszony – mówi prof. Welc. Użycie takiej sondy może zastąpić przeprowadzenie niewielkiego archeologicznego wykopu. W ostatnich dniach zrobiono 13 takich odwiertów...

-... i mamy rewelacyjne wyniki – mówi Fabian Welc. - Wiercenia wykazały nam jednoznacznie, że rzeczywiście znajdują się tu resztki muru miejskiego, ponieważ w kilku miejscach nawierciliśmy warstwę cegieł średniowiecznych – podkreśla. - Od strony południowej znaleźliśmy zasyp fosy. Co więcej, sensacją jest to, że w tych wierceniach odkryliśmy materiał średniowieczny, ceramikę. Mamy też materiał nowożytny. Jesteśmy w stanie każdą sekwencję dokładnie wydatować, ponieważ mamy materiał archeologiczny – dodaje. Po „stronie miejskiej”, bliżej współczesnej starówki, badacze znaleźli m. in. bardzo dużą ilość drewna, co świadczy o obecności takich zabudowań za dawnym murem. Od strony południowej (dla zobrazowania - bliżej zabudowań współczesnego ZSTI) też nawiercono warstwy średniowieczne wraz z gruzem ceglanym, co świadczyć może o zabudowaniach gospodarczych stojących dawniej w tym miejscu.

- Te prawdopodobnie mogły zostać rozebrane w okresie nowożytnym – mówi prof. Welc. Dodaje, że to nie koniec prac z wykorzystaniem nowoczesnej technologii.

- Wiosną zastosujemy skanowanie powierzchni z powietrza za pomocą drona multispektralnego, jest on wyposażony w kamerę multispektralną, czyli robi zdjęcia o różnych widmach, tzn. w różnej długości fali światła... - opowiada prof. Welc. To badanie ma umożliwić jeszcze lepsze uchwycenie zarysu struktur, które zostały już odkryte. Tu rolę odgrywają nawet takie czynniki, jak roślinność, inna w przypadku murów, inna w przypadku fosy itd., co przekłada się na odbijanie światła, a to może odczytać nowoczesny sprzęt. Do tego sprzęt RTK umożliwiający precyzyjne odczyty i namierzanie interesujących badaczy punktów z dokładnością do 1 cm. Jest jeszcze wykorzystanie metody datowania radiowęglowego C14, sprzęt umożliwiający dokładne odczytywanie właściwości gruntu... Jak widać, jest tego sporo.

 

Historia wirtualnie, a może też namacalnie?

Co może dać nam precyzyjna wiedza o lokalizacji poszczególnych reliktów?

- Ostatnim akordem tego projektu będzie wbicie łopaty i przeprowadzenie badań archeologicznych – mówi prof. Welc. - Chcielibyśmy też stworzyć wirtualną mapę, która będzie prawdopodobnie dostępna dla wszystkich na serwerze elbląskiego muzeum. Chodzi o to, żeby uświadomić mieszkańców Elbląga i turystów, jak, gdzie i co zachowało się z jednego z najważniejszych zabytków archeologicznych tej części Polski. Przypominam, że zamek elbląski był najważniejszym zabytkiem zakonnym zanim zbudowano Malbork – podkreśla. - Ironią losu jest to, że po nim praktycznie nic się nie zachowało, chcemy kawałek po kawałku te fragmenty historii przywrócić. Marzyłoby mi się to, że odkryjemy taki fragment zamku, który będziemy mogli wyeksponować jako trwałą ruinę, niewielki park archeologiczny. To byłoby miejsce, gdzie można byłoby dotknąć tego sławnego obiektu – mówi badacz. Dodaje, że jeśli to się nie uda, to na pewno w formie cyfrowej, być może aplikacji, będziemy mogli tę historię poznawać. - Naszym celem nie jest odbudowanie zamku, to jest niemożliwe, możliwe jest za pomocą nowoczesnych technologii przywrócenie do świadomości mieszkańców i turystów tego niezwykle ważnego zabytku – zaznacza.

Przyszłość projektu badawczego wiąże się z terenem za pobliską bursą szkolną, która ma stać na reliktach Zamku Wysokiego. Badaczom udało się już uchwycić jego fragment przed bursą w czasie poprzednich prac. Jak stwierdza prof. Welc, ten teren może wiązać się z najciekawszymi rezultatami, pozostaje więc czekać.

Prace badawcze są realizowane w ramach współpracy Instytutu Archeologii UKSW i Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama