Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście

Piękne pola, łąki i lasy, górskie i morskie krajobrazy, jeziora i rzeki osnute zielenią mogliśmy podziwiać podczas wernisażu, który odbył się wczoraj (5 kwietnia) w Galerii Na Wyspie w MDK przy ul. Warszawskiej. Zaprezentowane w galerii prace powstały w pracowni plastycznej pod kierunkiem Katarzyny Smeji-Skulimowskiej. Zobacz fotoreportaż.
- W liceum odkryłam, że mam zdolności plastyczne – mówi siostra. - Potem malowałam w domu tylko dla siebie. Mama robiła sobie z moich prac galerię w mieszkaniu. Gdy poszłam do klasztoru, bardzo długo nie malowałam. Teraz zaszła potrzeba nauczenia się malowania postaci do haftu, no i przełożona powiedziała, że jeżeli jest taka możliwość, to mogę pójść na zajęcia. No i tak już jestem tu prawie trzy lata i maluję pod okiem pani Kasi. Na zajęciach bywam raz w tygodniu. Na więcej nie pozwalają mi moje codzienne obowiązki.
Na wystawie swoje prace zaprezentowało 27 młodych elblążan. Jej bohaterami są uczestnicy zajęć Katarzyny Smeji-Skulimowskiej, która gromadzi wokół siebie wspaniałą uzdolnioną młodzież. Wernisaż wzbogacił koncert muzyki dawnej pod kierunkiem Marcina Skotnickiego, który wprowadził nas w refleksyjny nastrój. Mogliśmy wysłuchać dwóch grup Pomezania z Malborka i Parmezan z Elbląga.
- Uczestników wystawy jest bardzo wielu, młodzież bardzo chętnie podjęła temat pejzażu – powiedziała Katarzyna Smeja-Skulimowska. - Myślę, że jest to temat, z którym każdy mógłby się zmierzyć, nawet osoby niespecjalnie znające się na rzeczy, nieznające techniki. Jest w nas bowiem tak dużo z natury, tak ją kochamy, otaczamy się nią wszędzie, dążymy, lgniemy do niej, że jej obraz mamy zawsze przed oczami, czy jest to pejzaż miejski czy wiejski czy pejzaż zimowy, jesienny czy letni – dodaje. – Kiedyś Jonasz Kofta pięknie powiedział: „Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście”. Niektórzy artyści twierdzą, że pejzaż jest zbyt prosty, by specjalnie się nim zajmować, jednak wielcy artyści się nim zajmowali. Tak naprawdę pejzaż był przez długi czas tylko dekoracją w malarstwie. Do XVI wieku stanowił jedynie tło dla różnych wielkich dzieł. Od XVI wieku zaczęło się to zmienić. W szczególności impresjoniści i postimpresjoniści zajęli się pejzażem, całkowicie oddając się temu motywowi. Młodzież bardzo chętnie wzięła udział w tym temacie, każdy chciał namalować jakiś pejzaż. Tych prac nie byłoby tak dużo, gdyby nie zaangażowanie, i to jakie zaangażowanie! W naszej pracowni kipi energia! Jest to coś niezwykłego. Jest cisza, ale w tej ciszy unosi się mgła wielkiej energii, ogromnych emocji. Niektóre pace są zamaszyste, malowane w pośpiechu, ale są też prace drobiazgowe, takie tulone, przy których chciałoby się dłużej pobyć.
Prace powstały w różnych technikach: w technice rysunku, malarstwa i tuszu. Są wśród nich i prace kolorowe i czarnobiałe.
- Są prace wypracowane, studyjne, ale i takie, które należy nazwać szkicami malarskimi – mówi Katarzyna Smeja-Skulimowska. - Są prace brane z wyobraźni i malowane na podstawie fotografii oraz także prace stanowiące połączenie wyobraźni i realizmu. Są prace malowane z okna naszej pracowni. W większości są to pierwsze próby młodych ludzi. Z tej licznej grupy tylko kilka osób pracuje ze mną od kilku lat. Młodzież, która przychodzi na moje zajęcia to młodzież z różnych szkół, z różnych miejsc. Uczęszcza na zajęcia także z różnych powodów. Jedni chcą dostać się do akademii, inni przychodzą, bo lubią, bo po prostu chcą coś malować.
Na wystawie zaprezentowano prace: Julianny Gawron, Agnieszki Leonowicz, Siostry Klarencji, Barbary Szwedowskiej, Agaty Borzestowskiej, Remigiusza Kościewicza, Agaty Alesiak, Marty Derbin, Pauliny Kuny, Aleksandry Piotrowskiej, Alicji Sikorskiej, Martyny Żurańskiej, Wiktorii Baranowskiej, Jadwigi Winnickiej, Małgorzaty Matuszewskiej, Elizy Koczergo, Amandy Jóźwiak, Pauliny Szulc, Aleksandry Krajewskiej, Angeliki Nisigowskiej, Klaudii Urbaniak, Urszuli Chrośniak, Bartosza Alchimowicza, Wojciecha Karabczyńskiego, Agaty Ryżlewicz, Joanny Półtorak, Agnieszki Ferenc oraz Pauliny Borzestwskiej.