UWAGA!

----

Porcelanowa niespodzianka

 Elbląg, Porcelanowa niespodzianka
(fot. Grzegorz Stasiełowicz)

Środowe spotkanie w Kawiarence Historycznej Clio zakończyło się niespodzianką. Opowiadający o dawnej chińskiej porcelanie trójmiejski antykwariusz Jan Leszczyłowski wyjął kartonowe pudełeczko i zaprezentował leżące w nim delikatne, malowane kobaltem naczynia do picia herbaty sprzed prawie trzystu lat. Po czym przekazał je w darze elbląskim muzealnikom.

– To niezwykły i bardzo cenny dar – wyjaśnia Wiesława Rynkiewicz-Domino z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. – W pewnym sensie, porcelana ta dotarła po wiekach do miejsca przeznaczenia. Podobne obiekty, niestety, najczęściej połamane lub uszkodzone, znajdujemy od lat podczas wykopalisk na elbląskim Starym Mieście.
       Uczestnicy spotkania w kawiarence mieli okazję obejrzenia, i – co rzadsze – dotknięcia unikatowych przedmiotów z porcelany chińskiej, zarówno z muzealnego zbioru, jak i przekazanych w darze. Dowiedzieli się, w jaki sposób mogła docierać ona do Elbląga, za pośrednictwem najpierw Portugalczyków, później też Holendrów. Usłyszeli też, że jednym z szefów faktorii Kompanii Wschodnioindyjskiej w Batawii, czyli dzisiejszej indonezyjskiej Dżakarcie, przez którą płynęły ładunki z całej Azji, w tym chińska porcelana, był z pochodzenia elblążanin. I uzyskali potwierdzenie, że Elbląg był w XVII-XVIII wieku miastem zamożnym, skoro jego mieszkańców stać było na uleganie modom i na porcelanowe zakupy, które warte były często niemałe fortuny.
       Jan Leszczyłowski, który opowiadał elblążanom o tajemnicach ceramiki, jest historykiem sztuki, właścicielem antykwariatu „Antiques & Art” w Sopocie. Szczególne miejsce w jego działalności zawodowej i wśród prywatnych pasji zajmuje sztuka Chin i Japonii. Przed kilku laty, jako jedyny polski antykwariusz, brał udział w licytacji części ładunku z prawdziwej skarbnicy – wraku chińskiej dżonki, wypełnionej porcelaną. Od miejsca odnalezienia – w pobliżu półwyspu na południu Wietnamu – egzemplarze pochodzące z tego wraku nazywane są właśnie Ca Mau.
      

 


       – Podczas jednej z wcześniejszych wizyt w elbląskim muzeum zauważyłem, że macie w zbiorach przedmioty z podobnego okresu, jak te z zatopionego wraku – mówi antykwariusz. – Pomyślałem, że kilka egzemplarzy Ca Mau, które wylicytowałem na aukcji w amsterdamskim Sotheby, będzie dla Elbląga dopełnieniem historii, wydobytej z kapsuły czasu.
       – Bardzo się cieszę, że nasza wieloletnia już współpraca z panem Janem Leszczyłowskim zaowocowała zaufaniem, bo tak obdarowuje się tylko wypróbowanego partnera – twierdzi Maria Kasprzycka, dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.
      
      


Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • jakie tłumy!!! Z wyznawcą kodeksu. .. .. bladym w tle!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    żenua(2011-02-24)
  • b. ciekawe
  • 300 lat jak na Chiny to tak jak filiżanka z lat 50-tych w Polsce
  • Gratuluję muzeum takiego przyjaciela. Oby było ich jak najwięcej.
  • Chińczycy byli, są i będą, już chcą budować autostrady za pół ceny Polakami, tylko nie mogą znaleźć chętnych jak na razie, będą musieli przywieźć swoich i za łyżkę ryżu dziennie pracować. Tak, to wciąż biedny, ale bardzo pracowity naród, ale do czasu -podziwiajmy!!!!!
  • A może by tak ich do przetargów na publikacje namówić, byłyby o połowę tańsze, a delegacje zamiast do Warszawy, Bydgoszczy czy Torunia, to do Chin. Przecież tych kosztów się nie bierze pod uwagę !
  • A to co, niespełniony i dziesięrotnie przeceniony elblaski wydawca komentuje? Nikt nie zakauje stawać do przetargów, jest ustawa, jest prawo i tak sie je organizuje. a że wygrywa lepszy i tańszy spoza Elblaga. .. to może warto zastanowić się nad własnymi kosztami a nei narzekać?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Wikileak(2011-02-27)
Reklama