UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Też mi się wydaje, że sprawa jest czysta i prosta. Podpisano umowę depozytową z pełną świadomością, że po śmierci twórcy kolekcji to jego rodzina będzie spadkobiercą a nie podmiot przechowujący depozyt, śmierć jest zawsze pewnikiem, w wypadku osób starszych możliwym w krótszym przedziale czasu, niż osoby np. 30letniej, ale zawsze jest do przewidzenia, że nastąpi-czemu nie podjęto próby podpisania umowy darowizny, puki żył pan Gerard B. Wygląda jednak na to że intencją pana Gerarda było wyciąć numer, jak w latach 70.kiedy uznał że wystarczy mu życia w socjalizmie i wyjechał z PRLu z ładną kolekcją średniowiecznych rzeźb. Elblążanom honorowy obywatel pozostawił: koszty transportu w obie strony, opieki nad zbiorem przez 10 lat i budowy empory - jako podatnik jestem zachwycony tym happeningiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    45
    3
    sum ergo(2021-05-13)
  • @sum ergo - Nawiązując do tego co napisał przedmowca, to zakrawa to na kpinę w wykonaniu tego "artysty, ktory jak piszesz zrabował średniowieczne rzeźby a pozostawił swój chłam, który naród z uwielbieniem podziwiał I wyniósł go na artystyczne wyżyny (bo niemieckie- musi być najlepsze)Zapis jakiego dokonano przy przekazaniu tych "dzieł"nie najlepiej świadczy o kompetencjach kierownictwa galerii El. Nie powinniśmy jednak stać sie chłopcami do bicia, jak w każdej niemieckiej sprawie. Musimy wciąż pamiętać że to niemcy napadły na Polskę I to oni grabili wszystko co było możliwe, musimy też pamiętać, że to G. Kwiatkowski przybył tu do Elbląga I to tu dzieki nam, pracownikom Zamechu, ,dyrekcji zakładu, ktora udostępniła mu wiele materiałów do spełnienia swoich artystycznych zapędów. Te "dzieła "powstawały czasem przy pomocy wielu ludzi- spaeaczy, szlifierzy (formy przestrzenne), jeśli chodzi o malarstwo to pan Gerard rowniż korzystał z wielu form pomocy a najistotniejszą pomoc otrzymał w udostępnieniu galerii El do ekspozycji I promocji jego prac. , co w niemczech kosztowałoby fortunę. .. .. nie bez znaczenie są pomieszczenia ktorych uzywal jako magazyny swoich prac a tak ze pracownie. .. .. cdn
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    21
    5
    Konserwator..(2021-05-14)
  • @sum ergo - @sum ergo Piszemy „póki”
  • @Konserwator.. - Brawo, brawo konserwator 😀 Tylko od czego ten konserwator bo patrząc na głupoty jakie wypisuje to chyba od konserw. Nawet nie chce mi się komentować takich głupot bo będzie to miało podobny efekt jak dyskusja z Żabą na temat fuzji termojądrowych. ..
  • @Maxx - pierwszy wynik w google wpisz "The Toads Of Trinity: Witnesses To The Atomic Age"i poczytaj kto byl swiadkiem testu Trinity. "Frank, nie mógł zasnąć. Słuchał dziwnego dźwięku dochodzącego z obrzeża obozu Trinity w Nowym Meksyku 15 lipca 1945 roku, w noc przed próbą atomową. Świat miał wkroczyć w erę atomową, a Frank Oppenheimer myślał o żabach. ""There is a kind of funny significance, "Frank Oppenheimer told an interviewer in 1973 about the toads. "The only living thing around there, coming together. I mean, everything was full of import. "Zaby tam byly i widzialy.
  • @Maxx - Maxsio, jak Ci sie nie chce to pocałuj żabkę w łapkę, to kluczyk do konserwy - uspokoi Twoje nerwy, fuzja wzniesie Twe latawce, no i znowu Ci się zachce
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    Konserwator..(2021-05-14)
  • @Konserwator.. - Kwiatkowski nie stworzył Galerii dla siebie. To było miejsce, które rozsławiało w swoich najlepszych latach Elbląg na świecie i tworzyło jego prestiż.
Reklama