UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Wielorzecze: W świecie poezji, kryminału i abstrakcji

 
Elbląg, O kryminałach i swojej pracy opowiadał Mariusz Czubaj
O kryminałach i swojej pracy opowiadał Mariusz Czubaj (fot. Michał Skroboszewski)

Dlaczego telefony komórkowe zabijają kryminał? - tego można było się między innymi dowiedzieć podczas drugiego dnia Festiwalu Literatury Wielorzecze i spotkania z Mariuszem Czubajem. A wisienką na torcie była premiera „Filmu polskiego o lekkim zabarwieniu” elblążanina Jacka Żukowskiego. Zobacz zdjęcia.

W piątek Wielorzecze przeniosło się do Galerii El, pełnej tym razem poezji, wątków sensacyjnych i sztuki filmowej. O swojej pracy i najnowszej książce „Oko północy” w rozmowie z Zuzanną Gajewską opowiadał Mariusz Czubaj, autor kryminałów i antropolog kultury. To nie tylko kryminał, ale przede wszystkim muzyczny obraz lat 60., w którym głównym bohaterem jest kontrabasista, podejmujący prywatne śledztwo po serii morderstw kobiet.

- Najlepsze rzeczy muzyczne zostały zrobione w latach 60, nie ma lepszej dekady. Pozwólcie mi trwać w tym przeświadczeniu – mówił Mariusz Czubaj. - Podczas zbierania dokumentacji do książki rozmawiałem z jedną z osób, która mi powiedziała „najgorsi wtedy to byli ci hippisi, bo dewastowali budki telefoniczne. Kradli membrany ze słuchawek i przerabiali je na przetworniki do gitar”. Z punktu widzenia autora to piękna anegdota – opowiadał autor, który urodził się w 1969 roku i właśnie w tym czasie umieścił akcję swojej najnowszej książki. Z jego słów wynikało, że nie miał problemu z odtworzeniem muzycznego klimatu lat 60. i nie musiał łapać się na tym, by nie wpleść przez przypadek do książki informacji, które w latach 60. jeszcze nie istniały.

- Telefony komórkowe zabijają kryminał. U Mankella widać, ile on musi się natrudzić, by mieć suspens. Zawsze wtedy telefon traci zasięg, albo się wyłącza – mówił Mariusz Czubaj. - Czytelnicy uważają, że moje kryminały są nudne, bo akcja długo się rozkręca. Ale mnie właśnie pociąga ta atmosfera „zawisłości”, takiej zupy, która powoli się gotuje, pyrka – dodał, zapowiadając już wydanie prequela „Oka północy”, czyli opowiadającego o wcześniejszych wydarzeniach z pierwowzoru.

Piątkowym wydarzeniem na Wielorzeczu, które przyciągnęło najwięcej widzów, była premiera „Filmu polskiego o lekkim zabarwieniu”, wyreżyserowanego przez Jacka Żukowskiego, dziennikarza Truso TV. To 23-minutowa satyra, w której występują m.in. aktorzy z Teatru im. Sewruka i znajomi reżysera.

- To miała być satyra abstrakcyjna na to, jak robione są studenckie etiudy w Polsce. Czyli wyśmiać, typowy nudny polski film i ubarwić go motywami z różnych gatunków filmowych. Jednocześnie przemycić jakąś mądrość. To był czas, kiedy nasza koleżanka zmagała się z chorobą nowotworową, dlatego ten film jej zadedykowałem. Wyszło co wyszło – mówił skromny jak zawsze Jacek Żukowski.

  Elbląg, To oni tworzą Festiwal Wielorzecze, czyli stowarzyszenie Alternatywni
To oni tworzą Festiwal Wielorzecze, czyli stowarzyszenie Alternatywni

To film o dziewczynce, która opowiada nieznajomemu mężczyźnie, spotkanemu na szpitalnym korytarzu, historie o swojej babci, mamie i tacie, pełne abstrakcji, humoru, ale też smutku. W rolę dziewczynki kapitalnie wcieliła się Natalia Wagasewicz, dla której był to filmowy debiut.

- Kasia Panicz powiedziała mi, że ma taką wspaniałą dziewczynkę w zespole. Natalka jest dla mnie odkryciem, ona zrobi karierę. Już na pierwszym spotkaniu zachowywała się tak, jakby grała od 20 lat. Zero strachu, otwarta, odważna, coś niesamowitego – komplementował Natalię Jacek Żukowski.

- Film bardzo mi się podoba. Cieszę się, że to ja zostałam wybrana, mogłabym być aktorką – przyznała Natalia.

Piątek na festiwalu literatury to także czas rozstrzygnięć III Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Wielorzecze”. Wpłynęło na niego aż 99 prac z całego kraju. Decyzją jury w kategorii 15-19 lat pierwszą nagrodę otrzymała Emilia Marniok z Katowic, drugą nagrodę – Julia Łoś z Prabut, a trzecią – Anna Prus z Warszawy. W kategorii powyżej 19 lat pierwsza nagroda powędrowała do Justyny Koronkiewicz ze Studzienna, druga do Rafała Barona z Gdańska, a trzecia to Kacpra Płusa z Łodzi. Wyróżnienia otrzymali: Magdalena Cybulska (Łódź), Oliwia Betcher (Warszawa), Piotr Piątek (Kołobrzeg). A nagrodę specjalną dla twórcy z regionu otrzymał Tomasz Mendrek z Elbląga.

 

VII Festiwal Literatury Wielorzecze potrwa w Elblągu do niedzeli. Co jeszcze będzie się na nim działo? Sprawdź tutaj. 

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym VII Festiwalu Literatury Wielorzecze

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od budzących
największe emocje
Reklama