[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Zadbaj o swoją przyszłość. Idź na wybory!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Wazne zdanie pokazujace powód dlaczego Elblążanie niestety ciągle nie są zadowoleni ze swojego miasta. - „za Niemca” może nie było lepiej niż teraz, ale był jakiś pomysł na miasto.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2020-04-13)
  • Tylko że najłatwiej jest powiedzieć "Elblążanie nie są zadowoleni ze swoje go miasta", "Rządzący nie mają pomysłu na miasto". To są takie trochę puste słowa, bo przecież nikt za nas samych nie przeżyje życia. Moi znajomi, mieszkający w niedużej wsi sołeckiej, doskonale organizują swoją Małą Ojczyznę przez Koło Gospodyń Wiejskich: festyny, zabawy, szkolenia np z gotowania, haftu, wycinanek, pomoc potrzebującym, wycieczki po całej Europie i wiele, wiele innych. Są wspaniałymi, starszymi ludźmi, ciągle pełni potrzeb, ciągle gdzieś czegoś chcacy, i już zrealizowanymi. A ich możliwości w porównaniu do Elbląga są, można rzec, żadne, trzy ulice na krzyż, remiza, siedziba KGW i dośc biedne gospodarstwa, a jednak! Oni w pełni akceptują to, gdzie mieszkają, są U SIEBIE. W SWOIM domu. W SWOIM otoczeniu. Pośród SWOICH znajomych i przyjaciól. Trzeba mieć prawdziwe marzenia i odwagę, by je realizować. Raz się odważyć i wyjść z domu, rozejrzeć się dookoła, znaleźć podobnie myślących, zarazić ich pomysłem. Przejść z pozycji konsumenta na kreatora, choćby w najmniejszym zakresie. Trudne? Wiem, że trudne, ale samym malkontenctwem nie załatwi się zupełnie nic, poza narastającą frustracją i niezbyt zachęcającymi refleksjami o bezproduktywnie upływającym czasie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 0
    WiktorHajdenrajch(2020-04-13)
Reklama