UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Ta sama od lat narracja marudzenia, że Ruscy zdobyli, obrabowali, spalili, zgwałcili, spustoszyli. Towarzyszy jej brak pogłębionej refleksji na temat historii. Bo czegóż Polska oczekiwała po II wojnie światowej? Powrotu do przedwojennych granic? Skoro tak - to tu by były nadal Prusy Wschodnie oddzielone "polskim korytarzem" od Niemiec, które po po zagojeniu wojennych nadal dążyły by nadal do połączenia ziem niemieckich, czyli to samo zarzewie wojny. Czy Polska w granicach II RP to była "dobra Polska"? Na pewno była znienawidzona przez znaczną część swoich obywateli z mniejszości narodowych - Ukraińców, Białorusinów, Niemców, Czechów. Na pewno była skonfliktowana z prawie wszystkimi swoimi sąsiadami. Więc warto "pójść do głowy" i zadać sobie pytanie za czym tak na prawdę tęsknimy. Te debaty o Ziemiach Odzyskanych przypominają wieczne marudzenie o niesprawiedliwości z rąk Sowietów. Próżno szukać tam informacji, że oto mamy 300 km wybrzeża, piękne krainy turystyczne, piękne miasta, w miarę jednolite etnicznie społeczeństwo. T.Gliniecki to maruda- pesymista który cały czas smuci nt jak Sowieci zdobywali i jak byli brutali. A jacy mieli być? Grzecznie mieli wyprosić stąd Niemców coś w rodzaju "Es tut uns leid, aber Sie müssen hier weg. " Weźcie jakiś pogodniejszych naukowców, którzy dostrzegą szanse i nadzieje, a nie tylko smucą, marudzą z grobową miną
  • Piękny elaborat. Szkoda że autor anonimowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    Też się nie podpiszę(2026-03-28)
Reklama