UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zostańmy w domu: Odwiedzamy Brooklyn (odc. 19)

 
Elbląg, Zostańmy w domu: Odwiedzamy Brooklyn  (odc. 19)

W środku tygodnia przyglądamy się serialowi, poznajemy kolejną grę i zaglądamy z najmłodszymi do biblioteki (oczywiście tylko online). Wszystko po to, by nie dać się nudzie w czterech ścianach!

Dziś opowiemy o serialu Brooklyn 9-9 i zagramy w Picturekę z Krzysztofem Jaworskim z Radia Eska. Zajrzymy też do Biblioteki Elbląskiej, a konkretnie na jej facebookowy profil i kanał na YouTube.

 

Komisariat śmiechu

Brooklyn 9-9 to opowieść o nowojorskich policjantach, którzy są dobrzy zarówno w swojej pracy, jak i w dostarczaniu widzowi mnóstwa okazji do śmiechu. Nie jest tak łatwo znaleźć dobry serial komediowy, ale to, co serwuje nam produkcja Fox, to momentami prawdziwe wyżyny gatunku. Historię rozpoczyna przybycie na komisariat nowego kapitana, które wywraca świat dotychczasowej pracy policjantów do góry nogami. Wymagający, konkretny i poważny Raymond Holt (którego gra Andre Braugher) nie sprawia wrażenia kogoś, kto swoim podwładnym pozwoli na luźne podejście do pracy, do którego byli do tej pory przyzwyczajeni. Największy problem z nowym przełożonym ma detektyw Jake Peralta (w tej roli Andy Samberg), który prócz bycia utalentowanym gliną jest też przodownikiem w błaznowaniu na komisariacie. Ten początkowy konflikt stanowi punkt wyjścia dla komediowej serii, ale z czasem relacje między poszczególnymi bohaterami nabierają nowego, głębszego wymiaru. Policjantów z Brooklyn 9-9 da się lubić oddzielnie, ale najlepsi (zarówno w pracy, jak i poza nią) są jako zespół.

Serial jest produkcją komediową, nie znaczy to jednak, że życie serialowych glin jest tylko niepoważną sielanką. Przestępcy, z którymi się mierzą, stanowią realne zagrożenie, nie brakuje trudnych lub nawet dramatycznych sytuacji, ostatecznie jednak chodzi tu o dobrą rozrywkę i odpoczynek przed ekranem. Ten serial, oprócz wszystkich wcześniej wymienionych elementów, to także prosta opowieść o przyjaźni, bo tej w nowojorskim komisariacie nie brakuje. Po odcinku (lub kilku) tego serialu od ekranu wstaje się uśmiechniętym i odprężonym. Sprawdzone na sobie.

Pięć sezonów produkcji można znaleźć m. in. na platformie Netflix, dotychczas ukazało się 7 sezonów Brooklyn 9-9. Serial przeznaczony jest dla widzów powyżej 13. roku życia.

 

Dzieciak wygra. To niemal pewne

O grze opowiada Krzysztof Jaworski, miłośnik planszówek i dziennikarz Radia Eska.

Są takie gry, w które dorosły nie ma szans. I wcale nie dlatego, że daje fory młodziakom, albo że gra jest dla dzieci. Nie. Są po prostu takie gry, w które dorośli nie mają szans. Jedną z nich jest nasza dzisiejsza propozycja – Pictureka.

Pictureka to gra rodzinna (oraz imprezowa) dla dwóch osób, 3, 4, 5... właściwie dla dowolnej liczby osób powyżej dwóch. Wiek graczy? Poradzą sobie już 4-latkowie. Zasady są banalne. Wyraża je hasło reklamowe Pictureki: „Odnajdź to szybko, odnajdź to pierwszy!” Na czym te zasady polegają? Z modułów układamy planszę, na której znajdują się setki małych i większych obrazków różnych... rzeczy. Naszym zadaniem jest wylosowanie jednej z trzech opcji rozgrywki obowiązującej podczas naszej tury i jej zrealizowanie. Kategorie są trzy: szukamy obrazków sami mając określony czas, prowadzimy swego rodzaju licytację i następnie szukamy obrazków w określonym czasie oraz opcja trzecia, moja ulubiona – po wylosowaniu karty z danym obrazkiem szukamy go, kto pierwszy ten lepszy, w gmatwaninie setek innych obrazków na planszach. Wygrywa ten, kto pierwszy zdobędzie 6 kart warunków zwycięstwa.

Pictureka jest niezwykle prosta i niezwykle wciągająca. To gra lekka, łatwa i przyjemna, ale potrafiąca wzbudzić emocje. Rozgrywka trwa kilkanaście minut, chociaż możemy wprowadzać różne własne zasady, które rozgrywkę wydłużą, skrócą, bądź mocno zmodyfikują. Istnieje też kilka różnych wersji tej gry, różniących się wielkością, obrazkami lub, odrobinę, zasadami.

Mam za sobą dziesiątki a może i setki partii w Picturekę i jedno mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem – dzieciaki biją w niej dorosłych, w tym mnie, na głowę. Niestety, na starość spostrzegawczość już nie ta, a młodziakom sprawia ogromną frajdę szukanie obrazków Eskimosów, narzędzi elektrycznych, kropli wody, zwierząt z dżungli, ostrych narzędzi czy przyrządów z wtyczką...

 

Biblioteka dzieciom

Na koniec zaglądamy do Biblioteki Elbląskiej, która w czasie trwającej pandemii tworzy krótkie filmiki dla najmłodszych. „Drogie dzieci, w czasie, gdy biblioteki zamknięte i nie możecie przyjść do nas, nagrywamy dla was krótkie filmiki. W ten sposób chcemy choć przez chwilę być z Wami” - piszą bibliotekarki pod jednym z nagrań.

Cykl Biblioteka dzieciom, który przygotowują poszczególne filie Biblioteki Elbląskiej, to opowiadania, wiersze i bajki – proste przedstawienia z wykorzystaniem m. in. kukiełek. Można więc zaprosić najmłodszych członków rodziny przed ekran komputera, by posłuchali tego, co biblioteka ma im do zaproponowania w czasie pandemii.

Biblioteka dzieciom to nie jedyna działalność, jaką podejmuje obecnie Biblioteka Elbląska. Na jej dość aktywnym facebookowym profilu można znaleźć także inne propozycje, nie tylko dla dzieci.

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama