UWAGA!

Zawody ratujące ludzkie życie – medyczne kierunki na EUH-E

2012-12-13
07:00
 
Zawody ratujące ludzkie życie – medyczne kierunki na EUH-E

Najlepszą opinię o uczelni wystawiają jej absolwenci - twierdzi dr Jacek Perliński, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej. - Jeżeli absolwent coś sobą reprezentuje, jest pożądany przez pracodawców i ma dobre wspomnienia ze studiów, to jest to najlepsza reklama uczelni i gwarancja dla potencjalnych kandydatów, że to dobry kierunek.

Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna posiada szeroką ofertę edukacyjną na poziomie studiów wyższych. Najprężniej rozwijającym się wydziałem jest Wydział Nauk o Zdrowiu, profesjonalnie przygotowujący kadrę medyczną.
       - Mamy świadomość, że nazwą uczelni nie możemy konkurować z uniwersytetami medycznymi, które od kilkudziesięciu już lat kształcą lekarzy, bo my jako Wydział Nauk o Zdrowiu istniejemy od 6 lat. Jednak jesteśmy konkurencyjni pod względem jakości kształcenia naszych studentów i umiejętności, które oni osiągają - podkreśla dr Perliński.
      
       By ratować ludzkie życie

       Ratownik medyczny musi posiadać szereg szczególnych predyspozycji, przede wszystkim psychicznych.
       - Muszą to być osoby, które mają „żelazne nerwy”. Ratownicy to ludzie, którzy bezpośrednio odpowiadają za ratowanie życia i zdrowia ludzkiego. Od czasu wejścia w życie ustawy o państwowym ratownictwie medycznym, czyli od 2006 roku, ciężar ratowania życia został przerzucony z lekarza na ratownika medycznego - wyjaśnia prodziekan.
       EUH-E kształci ratowników medycznych na najwyższym poziomie, nie są to studia łatwe, bo i zawód jest bardzo wymagający.
       - Tutaj nie ma mowy o przymknięciu oka na czyjeś niedoskonałości, na braki w nauczaniu, nieprawidłowości przy wykonywaniu pewnych czynności, gdyż to automatycznie skutkuje zagrożeniem życia - podkreśla dr Jacek Perliński. - Jest to zawód oczywiście bardzo odpowiedzialny, bo i prawnie, i moralnie odpowiadamy za nasze czyny, z drugiej strony to zawód chyba najpiękniejszy jaki może być, ponieważ bezpośrednio nasze działanie decyduje o życiu drugiego człowieka. Satysfakcja płynąca z tego typu pracy jest na pewno ogromna.
       O tym, jak bardzo wymagające są studia na kierunku ratownictwo medyczne wiedzą najlepiej jego studenci.
       - Niewiele osób jeszcze zdaje sobie sprawę z tego, że teraz w większości zespołów ratownictwa medycznego nie ma już lekarza. To od wiedzy i umiejętności ratownika medycznego zależy zdrowie, a często także życie innego człowieka. Dlatego studia muszą być, i są, wymagające - przyznaje Ariel Duplicki, student szóstego semestru. Trzeba podchodzić do tego z pasją, to jest nie tylko zawód, nie tylko kierunek studiów, ale też sposób życia - dodaje Ariel Duplicki.
       - Pracodawcy w tej chwili wybierają sobie specjalistów do karetki ratunkowej, do szpitalnego oddziału ratunkowego, i jeżeli mają przed sobą absolwenta naszej uczelni, przyjmują go bez mrugnięcia okiem. Nie ukrywam, że takie rzeczy nie dzieją się z absolwentami innych uczelni ościennych - szczyci się dr Perliński. - Coraz częściej zdarza się, że przychodzą do nas studenci innych uczelni na ostatni rok, bądź pół roku studiów, po to tylko, by mieć dyplom EUH-E, co z kolei gwarantuje im zupełnie inną sytuację na rynku pracy. Szybko stwierdzają, że poziom nauczania na naszej uczelni jest dużo wyższy i mają sporo do nadrobienia. Studia są trudne, ale dzięki temu nasze mury opuszczają świetni fachowcy, tacy których się nie wstydzimy - podkreśla prodziekan.
       Studia pierwszego stopnia na kierunku ratownictwo medyczne trwają 3 lata. Program nauczania to w dużej mierze część praktyczna, niezwykle istotna w tym zawodzie.
       - Jesteśmy po to, aby nauczyć studentów tak wykonywać ten zawód, by byli bezpieczni i pewni swoich umiejętności. Stąd mamy naprawdę świetną bazę jeżeli chodzi o kształcenie. Dzięki funduszom unijnym udało nam się wyposażyć kilka specjalistycznych pracowni do m.in. medycznych czynności ratunkowych, zabiegów ratownictwa medycznego. W tej chwili możemy na fantomach symulować każdą sytuację jaka może się stać w rzeczywistości - mówi dr Jacek Perliński. - Kładziemy bardzo duży nacisk na czynności praktyczne - dodaje.
       Bezpośredni i częsty kontakt z pacjentem to atut, który doceniają sami studenci.
       - Oprócz zajęć teoretycznych mamy możliwość poznania praktycznej strony zawodu, czy to na szpitalnym oddziale ratunkowym, czy w zespołach wyjazdowych pogotowia ratunkowego, podczas praktyk na blokach operacyjnych, oddziałach intensywnej terapii – potwierdza Ariel Duplicki, który rozpoczął studia na tym kierunku zaraz po maturze. - Startowaliśmy wówczas w rejonowych zawodach PCK z pierwszej pomocy, tak mi się to spodobało, że postanowiłem iść w tym kierunku i nie żałuję, bardzo dobrze wybrałem.
      
      
---------------- Reklama --------------
.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej