Decydujące starcie

Przed Olimpią ostatni przystanek w długiej podróży przez sezon 2025/26. Dziewięćdziesiąt minut, po których żółto-biało-niebiescy albo pozostaną na stacji o nazwie „utrzymanie”, albo zostaną brutalnie zepchnięci na boczny tor prowadzący do IV ligi. Teraz zostaje już tylko finałowy rozdział, w którym wcześniejsze historie przestają mieć znaczenie.
Realia smutnych tygodni mieszają się z paradoksalną wręcz sytuacją, bo Olimpia wciąż pozostaje zależna wyłącznie od siebie. Wygrana w Tomaszowie Mazowieckim zamknie wszelkie kalkulacje, uciszy nerwowe spoglądanie na inne stadiony i pozwoli definitywnie wykluczyć spadek. Problem polega jednak na tym, że żółto-biało-niebiescy od dziewięciu meczów nie potrafią wygrać, dlatego wokół ostatniej kolejki narosło więcej scenariuszy niż ktokolwiek w Elblągu chciałby analizować.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że III liga od dawna funkcjonuje niczym system naczyń połączonych. Tutaj jeden wynik potrafi uruchomić lawinę konsekwencji na kilku poziomach rozgrywkowych. Już teraz wiadomo, że strefa spadkowa zostanie poszerzona przez spadek rezerw ŁKS-u z II ligi, ponieważ łodzianie terytorialnie trafią właśnie do grupy I. Nadal nie ma jednak pewności, czy z III ligą pożegnają się cztery, czy pięć drużyn. Ostateczny obraz będzie zależał także od baraży o II ligę. Wicemistrz grupy I, czyli ŁKS Łomża albo Warta Sieradz, stanie przed szansą wywalczenia awansu na szczebel centralny. Jeśli ta sztuka się powiedzie, czternaste miejsce okaże się bezpieczne. Jeśli nie, spadkowiczów z III ligi grupy 1 będzie aż pięciu.
Kto spadnie?
Z ligą na pewno pożegnają się KS Wasilków i Znicz Biała Piska. Mławianka Mława dzięki zwycięstwu z Lechią Tomaszów Mazowiecki zdążyła już wyskoczyć z tonącej łodzi i zapewnić spokój przed ostatnią kolejką. Teraz Lechia stanie na drodze Olimpii Elbląg, która nadal realnie znajduje się w rejonach zagrożenia. Na linie rozwieszonej nad IV ligą balansują jeszcze Broń Radom, GKS Bełchatów oraz GKS Wikielec. Jak już wspominaliśmy, niepowodzenie w barażach wicemistrza III ligi grupy I sprawi, że również czternasta drużyna zostanie wciągnięta do IV ligi. W praktyce oznacza to, że kibice w Elblągu, Radomiu, Bełchatowie albo Wikielcu jeszcze po zakończeniu sezonu będą nerwowo śledzić wyniki ŁKS-u Łomża albo Warty Sieradz.
Ostatnia kolejka
Terminarz ułożył się w sposób, który tylko podkręca napięcie. Broń Radom zmierzy się z walczącą o baraże Wartą Sieradz, Olimpia Elbląg pojedzie do Tomaszowa Mazowieckiego na starcie z Lechią, GKS Bełchatów spróbuje szukać punktów w Płocku przeciwko rezerwom Wisły, natomiast GKS Wikielec podejmie KS CK Troszyn. W teorii każdy z tych meczów jest osobną historią, ale w praktyce wszystkie łączą się finałowe rozstrzygnięcie. Jedni będą walczyć o utrzymanie, inni o baraże, a jeszcze inni o spokojne zakończenie sezonu.
Według Symuliga.pl najbliżej bezpiecznego brzegu pozostaje Olimpia Elbląg, której szanse na 13. miejsce wynoszą 74,6%. Nadal jednak nie jest to pełen komfort, bo żółto-biało-niebiescy mają również 22,8% prawdopodobieństwa zakończenia sezonu na 14. pozycji oraz 2,5% na miejscu 15.
Bardziej nerwowo wygląda sytuacja Broni Radom, która najczęściej ląduje w symulacjach na 14. miejscu, z wynikiem 58%. Jednocześnie ma 16,9% szans na 13. lokatę, 21,9% na 15. miejsce oraz 3,1% na osunięcie się na 16. pozycję. GKS Bełchatów według wyliczeń najczęściej kończy sezon na 15. miejscu - 55,9%, a w 36,7% skończy na 16. lokacie. Szanse na zakończenie rozgrywek na 14. pozycji wynoszą jedynie 7,4%. Co ciekawe, model nie widzi już możliwości, by bełchatowianie wskoczyli na 13. miejsce.
Najtrudniejsze położenie ma obecnie GKS Wikielec, któremu Symuliga.pl daje aż 60,2% szans na 16. miejsce oraz 19,7% na 15. lokatę. Są jednak również scenariusze znacznie bardziej optymistyczne. Wikielec ma 11,7% szans na zakończenie sezonu na 14. miejscu i jeszcze 8,5% na 13. pozycję. Paradoks polega więc na tym, że drużyna znajdująca się obecnie niżej w tabeli ma większe szanse na bezpieczne 13. miejsce niż GKS Bełchatów.
Wygrać i zapomnieć
Lechia Tomaszów Mazowiecki przed ostatnią kolejką zajmuje 9. miejsce z dorobkiem 46 punktów i bilansem bramkowym 64:55. W końcówce sezonu nie jest jednak zespołem regularnym. W ostatnich pięciu meczach przegrali z Mławianką Mława 1:3, wcześniej pokonali Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0, ulegli KS CK Troszyn 1:4, zremisowali z Wisłą II Płock 2:2 i przegrali z Wigrami Suwałki 1:3. Trudno mówić o stabilizacji formy. Lechia potrafi ukłuć, potrafi otworzyć mecz, ale sama również zostawia rywalom sporo przestrzeni. Dla Olimpii to z pewnością nie będzie spacer, jednak stawka pozostaje ogromna. Zwycięstwo oznaczać będzie pewne utrzymanie. Jest o co walczyć.
Lechia Tomaszów Mazowiecki - Olimpia Elbląg w sobotę, 30 maja, godz. 17.