UWAGA!

Na kłopoty Olimpia

 Elbląg, Na kłopoty Olimpia
Fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl

Niemal pół roku gospodarze bezskutecznie szukali przełamania. Kolejni rywale wyjeżdżali z Troszyna z punktami, aż przyjechała Olimpia. Elblążanie okazali się gośćmi niemal idealnymi: zostawili komplet punktów, nie zmusili miejscowego bramkarza do wyciągania piłki z siatki i pozwolili gospodarzom przypomnieć sobie smak domowego zwycięstwa.

W wyjściowym składzie Olimpii znalazło się dwóch zawodników, którzy po raz pierwszy rozpoczęli ligowe spotkanie od pierwszej minuty. Błażej Bąk zastąpił pauzującego za kartki Dawida Czaplińskiego i razem z Filipem Sznajderem wypełnił limit młodzieżowców. Sznajder ponownie zagrał w trzyosobowym bloku obronnym. Pierwszą szansę w podstawowej jedenastce otrzymał również Szymon Grączewski. Młody zawodnik pojawiał się już wcześniej na boisku jako rezerwowy, natomiast w Troszynie zajął miejsce kontuzjowanego Tomasza Kaczmarka.

Olimpia rozpoczęła odważnie. Już po trzydziestu sekundach Jakub Branecki zauważył wysuniętego bramkarza gospodarzy i spróbował zaskoczyć uderzeniem z dystansu, ale do celu zabrakło precyzji i siły. W 10. minucie szczęścia poszukał Joao Augusto. Strzał Brazylijczyka sprawił golkiperowi trochę problemów, jednak ostatecznie został obroniony. Przez niemal pół godziny pierwszej połowy meczu miał a w sobie więcej zapowiedzi niż konkretów. Gra sprawiała wrażenie, jakby za chwilę miało coś się wydarzyć, ale obu drużynom długo brakowało ostatniego podania albo precyzyjnego uderzenia. Przełamanie przyszło w 29. minucie. Troszyn wyprowadził szybki atak, Adam Dobosz dograł do Damiana Wojdakowskiego, a ten mocnym strzałem pokonał Andrzeja Witana. Najbliżej wyrównania był Marcin Czernis, którego uderzenie z dalszej odległości zatrzymało się na poprzeczce. Końcówka należała jednak do gospodarzy. Pod bramką Witana robiło się niebezpiecznie szczególnie po rzutach rożnych, ale Troszyn nie potrafił zamienić przewagi na drugiego gola. Do przerwy 1:0.

Olimpia rozpoczęła drugą połowę z obowiązkiem odrobienia straty, ale ponownie więcej było posiadania piłki i dobrych zamiarów niż prawdziwego zagrożenia. Największa kontrowersja pojawiła się w 49. minucie. Łukasz Święty przygotowywał się do strzału, gdy rozpędzony obrońca gospodarzy wpadł w niego od tyłu i wytrącił z równowagi. Rzut karny wydawał się uzasadniony, jednak arbiter nie wskazał na jedenasty metr. Decyzja sędziego może irytować, ale nie może służyć za alibi. Olimpia miała jeszcze ponad czterdzieści minut, aby znaleźć inną drogę do bramki jednej z najsłabszych defensyw ligi. W 58. minucie kolejną akcję kończył Święty, później swoją okazję miał Maciej Kołoczek. Elblążanie próbowali, dokonywali zmian i częściej przebywali na połowie przeciwnika, ale pod bramką ponownie brakowało precyzji, zdecydowania oraz piłkarskiego konkretu.

Troszyn zajmował przedostatnie miejsce, stracił wcześniej trzydzieści bramek i jako jedyny zespół w lidze nie wygrał jeszcze u siebie. Mimo tego Olimpia nie potrafiła zmusić gospodarzy do kapitulacji. Co więcej, miejscowi nadal zagrażali po rzutach rożnych i kilkakrotnie przedostawali się w pole karne Andrzeja Witana. Zamiast zdecydowanego naporu faworyta oglądaliśmy szarpaną pogoń zespołu, który nie miał pomysłu na skruszenie nisko ustawionej obrony. W 85. minucie zawodnik Troszyna obejrzał drugą żółtą kartkę. Przewaga liczebna miała być ostatnią szansą Olimpii na uratowanie wyniku. Skończyło się fatalnie. Elblążanie ruszyli do przodu bez odpowiedniego zabezpieczenia, gospodarze wyprowadzili kontrę i w 91. minucie zdobyli drugą bramkę. Wynik 2:0 zamknął mecz, który miał potwierdzić stabilizację Olimpii, a obnażył jej stare słabości.

 

KS CK Troszyn - Olimpia Elbląg 2:0 (1:0)

1:0 - Wojdakowski (29. min.), 2:0 - Leonowicz (90+1. min.)

 

Olimpia: Witan - Czernis (70’ Krawczyk), Augusto, Bąk (70’ Pieczarka), Mruk, Sznajder, Święty, Branecki (83’ Kiełtyka), Grączewski (46’ Pek), Kołoczek (83’ Sarnowski), Wierzba

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Kłaniam się Drodzy Czytelnicy w ten wyjątkowo chłodny, pomeczowe popołudnie! Nasza wspaniała, budowana z mozołem passa bez porażki dobiegła właśnie końca po gorzkiej, wyjazdowej porażce z CK Troszyn 2:0.Elbląscy malkontenci pewnie zaczną teraz zacierać ręce, ale spójrzmy prawdzie w oczy bez owijania w bawełnę. Mógłby ktoś rzec, że przecież optycznie przeważaliśmy i zepchnęliśmy gospodarzy do głębokiej defensywy. Ależ Kochani Przyjaciele. Co z tego, że cały mecz Olimpia ciśnie na bramkę rywala, skoro do chronicznego braku celności dołączył niesamowity, wręcz niewiarygodny brak jakiejkolwiek dokładności w kluczowych strefach boiska. Plan naszego sztabu szkoleniowego na to starcie okazał się po prostu żaden. Przez całe zawody nasza drużyna z uporem maniaka próbowała grać coś, co od pierwszej minuty totalnie nie wychodziło, odbijając się od przeciwnika jak od betonowej ściany. I chociaż ostatnie wyniki były w miarę obiecujące, dzisiejszy blamaż bezlitośnie obnażył bezradność tego projektu. Niestety - trener jest już definitywnie do wymiany. Zakończmy tę męczarnię, zanim nasza walcownia stanie na dobre. Wspaniałego wieczoru! Ufajmy procesowi... ale z nowym sternikiem!
  • Przybyła won
  • Totalna kmpromitacja, zespół z jakieś koziej wólki grając w 9 rozbił ich w pył. Olimpia wygląda jak zgraja pierwszoklasistów na zajęciach SKS-u naszego wuefisty. Kończ waść wstydu oszczędź!
  • Patałachy na czele z trenerem!!!
  • 8 meczów u siebie 3 wygrane, 1 remis, na grę nie idzie patrzeć, Sznajder pomocnik gra na obronie ( dzisiaj dwa gole przez niego ) obrońcy Sarnowski i Szczudliński na ławce, przecież ktoś te decyzje podejmuje, kolejny juz mecz bez wygranej, znowu drużyna grająca w 10 strzela nam gola, gdzie teraz przytulaski z trenerem, kto w tym Klubie rządzi ? Zawodnicy decydują kto ma być trenerem ? To jest ostatni dzwonek zeby jeszcze się uratować, teraz mecz u siebie i 3 wyjazdy, wiadomo że po tej rundzie pkt będzie brakować, jeżeli Przybyła będzie przygotowywał zespół w zimę, żaden trener już tego w trakcie rundy wiosennej nie naprawi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    0
    Kibic OE(2026-10-31)
  • Pycha kroczy przed upadkiem... już niedługo okaże się co dzieje się w Olimpii i czy postanowienia zwiazane z restrukturyzacją są realizowane. Wiele osób mocno się zdziwi...
  • co z audytem? w OE tak sie boja tego slowa ze bokuja wszystkich na fb, ktorzy o tym piszą. Skad wziely sie te dlugi i na co poszly za kadencji Pawła G. ? Czym one są spłacane? Czy stosuje się kreatywną księgowość, żeby za kasy pdoatników je spłacać? Czy obecny prezes OE sam ne ma w firmy, której klub musi spłacać długi? Proszę zainteresować się tematem, a nie udawać że jest ok.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13
    2
    Noszowy z Królewca(2026-10-31)
  • Zastanawiam sie nad tym jak trudno znalesc slowa aby to badziewie opisac, skomentowac.
  • Hańba ! Tylko wam znicz pozostał.
  • To jest pokłosie raka który ich zżerał przez lata. Póki sprawy finansowe zarządzane przez byłego prezesa nie zostaną wyjasnione, sytuacja nie oczyści się i nie będzie normalnie. Nie ma też mowy o wynikach i rozwoju piłki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    0
    Hubbabubba(2026-10-31)
  • Zbudujcie nowy stadion to zaczną grać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    2
    Irek Szaf(2026-10-31)
  • @Acme Crew - Zamilcz w końcu bo cię uciesze !
Reklama