Próba generalna Olimpii zakończona remisem

Praktycznie za tydzień Olimpia wróci do ligowej codzienności, w której nie będzie już wiele miejsca na poprawki. Zanim jednak wybrzmi pierwszy gwizdek meczu o stawkę, żółto-biało-niebiescy postanowili spojrzeć prawdzie w oczy i sprawdzić się w warunkach zdecydowanie bardziej wymagających. Sparing z drugoligowcem miał być próbą generalną i - co najważniejsze - elblążanie nie wyszli na murawę w roli statystów.
Sparing z Chojniczanką Chojnice niemal domknął długi i wymagający okres przygotowawczy, naznaczony zmianami kadrowymi oraz mozolnym szlifowaniem detali. Siódma gra kontrolna jawiła się jako swoisty egzamin końcowy, test syntetyczny, który miał zebrać w jedno wszystkie wcześniejsze odpowiedzi i postawić to najważniejsze pytanie: czy Olimpia jest już gotowa na rundę rewanżową sezonu 2025/26?Trudno uznać to starcie za jałowe ofensywnie, przeciwnie, każda ze stron miała swoje momenty i potrafiła zaznaczyć obecność pod bramką rywala. Lepiej w mecz weszła Olimpia, w pierwszych minutach gra toczyła się głównie na połowie Chojniczanki. Paradoksalnie jednak to goście objęli prowadzenie. W 11 minucie podanie Valerijsa Sabali wykorzystał Jakub Oleksiewicz, precyzyjnie umieszczając piłkę w siatce. Odpowiedź mogła nadejść bardzo szybko. Dominik Kozera wychodził na pozycję sam na sam, ale został powstrzymany nieprzepisowo. Obrońca Chojniczanki chwycił go za koszulkę i powalił na murawę. Sędziujący to spotkanie Bartosz Frankowski, arbiter Ekstraklasy i międzynarodowy, jasno zaznaczył, że w meczu o stawkę czerwona kartka byłaby nieunikniona, w realiach sparingu zdecydował się zachować równowagę liczebną obu zespołów. Do czasu.
– Spotkanie miało charakter równorzędny. Obie strony potrafiły zmuszać się do obrony niskiej, obie kreowały sytuacje. Nie było mowy o jednostronnej dominacji. Nawet w fragmentach, gdy na murawie pojawiła się nasza młodzież, zespół potrafił się odpowiednio reagować, zachowywać równowagę, a także atakować. Przeciwnik miał w końcówce swoje momenty, ale zostały skutecznie zneutralizowane - mówił po meczu trener Hebda.
Olimpia wyrównała na początku drugiej połowy po bramce Oskara Kordykiewicza. W 55. minucie skończyło się pobłażanie sędziego. Maciej Kołoczek wielokrotnie udowadniał, że charakteru i piłkarskiej twardości mu nie brakuje, ale gdy Dominik Lemka kopnął go w twarz, na murawie zawisła chwila niepewności. Na szczęście obyło się bez kontuzji. Zawodnik Chojniczanki został ukarany czerwoną kartką, a na boisku pojawił się Kuba Żywicki - zgodnie z ustaleniami obu trenerów pozwalającymi na dokonanie zmiany. W warunkach ligowych w tym momencie Olimpia grałaby w przewadze 11 na 9.
Trener Hebda, odpowiadając na pytanie, czy sparing rozwiał wszystkie wątpliwości, stwierdził:
– Na pewno dał mocny sygnał, że pod względem przygotowania fizycznego zespół nie odstaje ani na krok, także piłkarsko wygląda to nieźle. Rywalizacja była wyrównana, intensywna i momentami szarpana, ale w tej „rwanej” strukturze kryła się wysoka jakość. To był bardzo solidny, wymagający test, który pozwolił spojrzeć na drużynę z optymizmem. W grze pozycyjnej drużyna prezentowała się dojrzale i harmonijnie. Była cierpliwość w operowaniu piłką, była organizacja i wyraźny pomysł.
– Myślę, że dzisiaj mieliśmy problem fizyczny. Przyjeżdżając tutaj na te 3 dni do Torunia, nie patrzyliśmy na świeżość, tylko chcieliśmy wykorzystać boisko, warunki i dużo pracowaliśmy. Dzisiaj szczególnie w sytuacjach stykowych większość piłek przegrywaliśmy. Brakowało nam dobrego doskoku, takiej dynamiki. To na pewno też jest dla nas informacja, co musimy zrobić w najbliższym tygodniu, żeby to do nas wróciło. (...) Wynik nie cieszy, bo chcieliśmy zakończyć okres przygotowawczy zwycięstwem, ale dobry, agresywnie, odpowiednio nastawiony przeciwnik też nam dał kilka odpowiedzi - podsumował spotkanie trener przeciwników, Marek Brzozowski, w rozmowie dla klubowej telewizji Chojniczanki Chojnice.
Przed Olimpią ostatni mikrocykl treningowy przed wznowieniem rozgrywek. Niemal pewne jest, że 28 lutego żółto-biało-niebiescy rozegrają mecz ligowy, choć dokładna godzina i miejsce spotkania zostaną podane w najbliższych dniach. W przyszłym tygodniu klub planuje również spotkanie z kibicami, o którym poinformujemy na naszych łamach.
Chojniczanka Chojnice - Olimpia Elbląg 1:1 (1:0)
bramki: 1:0 - Jakub Oleksiewicz (11. min.), 1:1 - Oskar Kordykiewicz (47. min.)
Olimpia: Wojciechowski - Sznajder, Sarnowski, Winkler, Młynarczyk, Karbownik, Krawczyk, Kołoczek, Kondracki, Kordykiewicz, Kozera
ponadto zagrali: Szczudliński, Czernis, Manikowski, Pek, Michoń, Marucha, Tobojka, Laszczyk
Sparingi Olimpii, zima 2026 r.:
10 stycznia – Grom Nowy Staw 0:0
17 stycznia – Cartusia Kartuzy 2:0 (Krawczyk, Kołoczek)
24 stycznia – Wikęd Luzino 0:1 (mecz trwał 30 minut)
28 stycznia – Jaguar Gdańsk 5:2 (Młynarczyk, Winkler, Kozera, Krawczyk x2)
31 stycznia – Gedania Gdańsk 2:0 (Kordykiewicz x2)
14 lutego – Sokół Ostróda 4:0 (Karbownik x3, Kordykiewicz)
20 lutego – Chojniczanka Chojnice 1:1 (Kordykiewicz)
Patronem medialnym ZKS Olimpii Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl