UWAGA!

----

Spotkanie, które pachnie przyjaźnią

 Elbląg, Spotkanie, które pachnie przyjaźnią
fot. Anna Dembińska

Są mecze, które kończą się wraz z ostatnim gwizdkiem i zostają jedynie statystyką w tabeli. Są też takie, które mają głębsze dno i znaczą więcej niż punkty. Niedzielne spotkanie Olimpii Elbląg z Legią II Warszawa należy właśnie do tej drugiej kategorii. W tle sportowa rywalizacja, obok niej relacja budowana latami, przyjaźń wielopokoleniowa, która sprawia, że trybuny nabiorą rodzinnego charakteru. Na boisku walka o wynik, wokół niego atmosfera daleka od ligowej szarzyzny.

– Jeszcze nie opadły emocje po wczorajszym (środa, 8 kwietnia - dop. qba) zwycięstwie nad Stomilem, a my już szykujemy się do prawdziwego hitu tej rundy. Już w niedzielę zgodowy mecz z Legią II Warszawa. Wydaje się, że nie musimy specjalnie tłumaczyć Wam rangi tego meczu. Każdy, kto z Was był na meczu z Zagłębiem Sosnowiec w poprzednim sezonie czy na wyjeździe do Warszawy, wie, czego można się spodziewać - czytamy na fanpagu e-olimpia.com i ciężko się nie zgodzić.

 

Pucharowe starcie ze Stomilem miało ciężar derbów i smak, który zostaje na dłużej. Zwycięstwo Olimpii w Olsztynie, pierwsze od 35 lat, wybrzmiało szeroko i donośnie. Wystarczy rzut oka na komentarze na portEl.pl albo na social media Olimpii, żeby zobaczyć skalę emocji. Radość w pełni zasłużona, podbita jeszcze awansem do kolejnej rundy. Mecz z Legią II zapowiada się w zupełnie innym tonie. Zamiast ostrej rywalizacji klimat bliższy spotkaniu dobrych znajomych. Przyjaźń obu środowisk nadaje wydarzeniu lekkości i wyjątkowego kolorytu. Trzeba przyjąć, ugościć, zadbać o detale. Niedzielne popołudnie przy Agrykola zapowiada się jak święto. Zainteresowanie rośnie, bilety rozchodzą się błyskawicznie, a trybuny szykują się na frekwencję, jakiej dawno nie widziano.

Mecz oczywiście będzie miał swoją wagę, jednak to nie jedyny punkt programu. W przerwie wyjątkowa chwila dla młodych zawodników Akademii Olimpii Elbląg. Ślubowanie na sztandar ZKS-u w takiej oprawie nabiera szczególnego znaczenia. Pełne trybuny, bliscy na stadionie, wyjątkowy anturaż. Trudno o lepszą scenę na tak ważny moment (więcej o ślubowaniu w osobnym materiale).

 

Od 1945 r.

– Powrót do normalności po traumach wojennych często był zadaniem problematycznym. Elbląg, jako Ziemia Odzyskana, stawał się nowym domem dla ludności napływowej z różnych zakątków Polski - przesiedleńców, mieszkańców centralnych rejonów kraju, a także repatriantów - czytamy w książce „Jestem z Olimpii” autorstwa Lecha Strembskiego i Jakuba Czyżaka. Natomiast w tekście „Zapomniany Klub Olimpijczyka” wątek ten został rozwinięty: – Jednym z nich był Aleksander Grudziński, który przyjechał do Elbląga w 1945 roku, prosto z płonącej Warszawy. Zamieszkał przy Ogrodowej. Na stadion przy Johan Platz (dzisiejsza Agrykola) chodził z innymi warszawiakami. Klub nazwali Syrena, z tęsknoty za stolicą. Związki Olimpii z Warszawą sięgają zatem początków elbląskiej piłki nożnej. Po wojnie warszawiacy przywozili do miasta energię i pomysły, tworząc fundamenty nowego życia sportowego. Początkowo klub Syrena, koszulki szyte ze starych prześcieradeł i pierwszy mecz z radzieckimi lotnikami, wszystko splecione z historią Elbląga. Dziś ta więź wciąż żyje na trybunach: kibice Olimpii i Legii łączą się w jednym dopingu, a każdy wyjazd i wizyta stają się świętem przyjaźni, gdzie miasto i stadion zamieniają się w gościnny dom.

 

Rewanż

Jesienią przy Łazienkowskiej było wszystko: oprawa, sześć bramek i emocje zmieniające się jak w kalejdoskopie. Olimpia dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, ale ostatecznie musiała uznać wyższość Legii II, przegrywając 2:4. Wtedy decydujący głos należał do doświadczenia, a Mateusz Możdżeń przechylił szalę na korzyść gospodarzy. W tabeli Legia II wyraźnie prowadzi. Po 24 meczach ma 60 punktów, bilans bramkowy 65:21, i wciąż nie odpuszcza. Olimpia po 25 kolejkach zgromadziła 33 punkty i zanotowała 36:45 w bramkach. Różnica punktowa między zespołami sięga aż 27 „oczek”, co jasno pokazuje, kto w tym sezonie dyktuje warunki. Nad strefą spadkową elblążanie mają przewagę, ale miejsca na rozluźnienie brak. Każdy mecz w tej fazie sezonu może mieć kluczowe znaczenie. Legia II oczywiście łączy młodzieńczą fantazję z doświadczeniem, a trzon drużyny tworzą zawodnicy ograni na wyższym poziomie. W ostatniej kolejce zremisowała na szczycie z Wartą Sieradz 1:1. Po minionym weekendzie doceniono natomiast indywidualne dokonania Olimpii. Tymon Wojciechowski i Marcin Czernis zostali wybrani do najlepszej jedenastki XXV kolejki 3. Ligi grupy I. Wyróżnienia nie mogą dziwić.

 

Dotychczasowe konfrontacje

Historia pokazuje, że mecze tych drużyn potrafią zaskakiwać. Od pierwszego spotkania w 1988 roku po współczesne pojedynki, zawsze towarzyszy im pewna doza nieprzewidywalności. Pierwsze bezpośrednie spotkanie, i dotychczas jedyne rozegrane w Elblągu, zrelacjonował Andrzej Minkiewicz w Głosie Zamechu. Wspominał, że rezerwy warszawskiej Legii „ściągnęły na stadion Olimpii więcej niż zazwyczaj kibiców, którzy spodziewali się, że w Elblągu mogą wystąpić zawodnicy grający już w pierwszej drużynie”. Tuzy na mecz o mistrzostwo III ligi jednak „nie przyjechały, bo Legia miała kłopoty kadrowe w I-ligowym zespole”. Olimpia zagrała wówczas ambitnie, mając w pierwszej połowie dwie dogodne sytuacje do zdobycia gola, a po przerwie aż… osiem. Wykorzystali dwie. Jednego z goli strzelił Jakiel, który wspominał: „Pierwsze bodaj dotknięcie piłki przeze mnie i… faul w polu karnym. Wcześniej było ustalone, że strzela Adaś Boros. Oczami wyobraźni już widziałem piłkę w siatce. Niestety Adam strzelił zbyt słabo, co prawda nie miałem pretensji – wiadomo, każdemu może się zdarzyć, ale czas uciekał. W końcu udało mi się strzelić pierwszego gola, także moja pierwsza bramka w meczu ligowym w barwach Olimpii”. Wypowiedź podsumowująca mecz z Legią II znalazła się w informatorze przed meczem Pucharu Polski z Bałtykiem Gdynia (31 sierpnia 1988 r.).

 

  • 28.08.1988 r. - Olimpia Elbląg - Legia II Warszawa 2:0 (1:0) (Jakiel, Szałachowski)
  • 23.04.1989 r. - Legia II Warszawa - Olimpia Elbląg 1:0
  • 21.09.2025 r. - Legia II Warszawa - Olimpia Elbląg 4:2 (Semeniv, Kondracki)

 

Olimpia Elbląg - Legia II Warszawa w niedzielę, 12 kwietnia, godz. 15.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portel.pl jest patronem medialnym Olimpii Elbląg


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama