Zimowa porządki w Olimpii

Trwające okno transferowe nie pachnie wyłącznie nowymi nazwiskami, widać w nim także porządkowanie szatni. Kilku letnich nabytków już spakowało swoje rzeczy, ale w gronie odchodzących są też piłkarze z dłuższym stażem. Tegoroczna zima w Olimpii przynosi ruch w dwie strony.
Sytuacja podczas przerwy między sezonami była wielopłaszczyznowo skomplikowana. Przede wszystkim Olimpia zaliczyła spadek sportowy i należało skonfrontować się z budowaniem nowej, trzecioligowej drużyny wraz z nowym trenerem. Jakim kluczem piłkarze przychodzili do Olimpii, pozostanie tajemnicą ówczesnego trenera i gabinetów decydenckich, które również miały niewielki staż. Obecna sytuacja pozwala spojrzeć na wiele spraw okiem już bardziej doświadczonym. Runda jesienna umożliwiła ocenę przydatności personalnej, a obecne okienko transferowe daje możliwość ściągnięcia nowych piłkarzy, a także pożegnania tych, którzy nie wpisują się w koncepcję i przyszłe plany klubu.
Pierwsze rozstania ogłoszono jeszcze pod koniec roku minionego. Dominik Pawłowski zamknął swój epizod po dwunastu występach i jednym trafieniu. Wraz z nowym rokiem ogłoszono odejście Fryderyka Misztala, który zanotował czternaście meczów ligowych oraz jeden pucharowy. Więcej spotkań - 38 - zaliczył w Olimpii Orest Tiahlo, którego również nie będziemy już oglądać przy A8.
Wśród nazwisk, które żegnają się z żółto-biało-niebieskimi, znalazł się także Eryk Jarzębski. Klub o jego odejściu poinformował na początku trwającego tygodnia. Wobec tego zawodnika zapewne oczekiwania były większe, bo w poprzednim sezonie, reprezentując Broń Radom, zanotował 34 mecze w III lidze, zdobywając 7 goli i notując 2 asysty. Referencje były zatem obiecujące, ale ostatecznie przygoda z żółto-biało-niebieskimi kończy się na 15 meczach, dwóch asystach i błyskiem w wojewódzkim pucharze (4 gole przeciwko Drewneksowi Sampława).
Najświeższą korektą pozostaje rozstanie z Dmytro Semenivem. Latem parafowano nową umowę do końca sezonu 2025/26. Po piętnastu jesiennych meczach nastąpił jednak zwrot w tej historii. Zawodnik wystąpił o zgodę na odejście, a klub przychylił się do jego prośby. Niewątpliwie z tym piłkarzem również wiązano większe nadzieje, bo piłkarskie CV obiecywało wiele. Tym samym jedynym obcokrajowcem w elbląskiej drużynie pozostał Oleksandr Yatsenko.