Driftował z kolegami w bagażniku...

Mandat w wysokości 1,5 tys. zł oraz 10 punktów karnych otrzymał 20-latek, który driftował swoim sportowym subaru przy ul. Kwiatkowskiego w Elblągu. Mężczyźnie policjanci zatrzymali też na 3 miesiące prawo jazdy.
Sytuacja miała miejsce w sobotę (25 kwietnia) przed godziną 23. Popisy młodego kierowcy nagrał policyjny patrol Grupy SPEED, którego ów młody kierujący nie zauważył. Co więcej, podczas kontroli okazało się, że w samochodzie 20-latka przewożona jest jeszcze trójka pasażerów. Problem był jednak w tym, że… osoby te podróżowały w bagażniku auta. W momencie zatrzymania przez policjantów do kontroli, koledzy 20-latka przesiadali się na tylne siedzenie.
Mężczyzna za taki przewóz osób został dodatkowo ukarany 100 złotowym mandatem i 8 punktami karnymi. Każdy z trójki pasażerów dostał również mandat na kwotę 100 złotych za… brak zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Sytuacja ta pokazuje jak jedno niebezpieczne zachowanie oraz nałożone na nie kolejne (wprowadzanie auta w poślizg i jednocześnie osoby znajdujące się w bagażniku) może doprowadzić do nieszczęśliwego w skutkach wypadku i tragicznych konsekwencji zarówno dla kierującego jak i pasażerów.
Warto pamiętać: od 30 marca 2026 r. za celowe driftowanie (utratę przyczepności) na drogach publicznych, w strefach ruchu lub zamieszkania grozi mandat minimum 1,5 tys. zł, do nawet 5 tys. zł. Policja obligatoryjnie zatrzyma prawo jazdy na 3 miesiące. Recydywa może skutkować mandatami ponad 3-5 tys. zł, a w skrajnych przypadkach drift może zostać uznany za przestępstwo.