UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Teraz ja - Czy optymizm i radość z życia to coś złego?

Dlaczego najbardziej poruszające i przyswajalne dla naszej świadomości są przeważnie rzeczy i wydarzenia o negatywnym przesłaniu? Potrafimy ubolewać i skarżyć się na wszystkich i na wszystko. To całkiem zrozumiałe, ale czy musimy negować i wyśmiewać się ze szczęścia innych?

Niemiłe komentarze i określenia w stosunku do Autora artykułu „Szukajmy jasnych promieni słońca...” to coś dla mnie niezrozumiałego. Czy powodem tego jest zazdrość, bo piszący nie maja takich odczuć? Nie wiem.
       Jeśli pragniemy zmienić coś na lepsze, zmieńmy najpierw siebie. Panie ps87, nie poddawaj się. Trwaj w swoim optymizmie i wiedz, że udziela się on innym. To właśnie radość z drobnych rzeczy i wydarzeń sprawia, iż stajemy się szlachetniejsi.
       Nie sztuką jest negować wszystko i wszystkich, lecz dostrzec coś pozytywnego i radosnego tam, gdzie większość dostrzega tylko negatywy. Mam świadomość tego, że nie jest to łatwe, szczególnie w dzisiejszych czasach. Ale czy nie warto spróbować? Optymizm i radość z życia jeszcze nikomu nie zaszkodziły, a ciągłe narzekanie i bezmyślny krytycyzm odbija się nie tylko na nas samych, ale również na innych.
       Może warto wpuścić w nasze życie trochę „jasnych promieni słońca”?
      
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 51
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.6 25 3

A moim zdaniem...
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • zawsze warto patrzeć bardziej otwarcie i ze zrozumieniem na świat, jaki by on nie był. To zabawne, że większość ludzi nie postrzega czegoś złego w sobie, tylko w innych okolicznościach - kraj, system, realia, socjal, blahblahblah, tylko nie JA. A co do "ciężkich czasów" - to np. w przytaczanym ostatnio X razy 1945 w tym mieście było łatwiej? A może tak zrobimy wycieczkę do Tunezji albo Egiptu, może Afganistan, Bangladesz? Pakistan po powodzi? A może Australia - narzekający zawsze znajdą tam jakieś skorpiony czy rekiny pływające zalanymi ulicami; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Optymizm to punkt widzenia(2011-02-08)
  • A właśnie że mi też było miło po przeczytaniu tego artykułu. .i pomyślałam sobie że to dobrze że potrafimy cieszyć się z drobiazgów. .. pozdrawiam serdecznie :)
  • Trudno jest sie cieszyc kiedy wszystko jest drogie, pracy brak a zarobki sa niskie. Oszczednosci calego zycia inwestujemy w np. mieszkania ktore trzeba pozniej splacac, utrzymywac. .. Dobrze jak praca jest stala, dlugo terminowa ale w dzisiejszych czasach to rzadkosc. .. Dzieci fajna radosc dla rodzicow ale w wiekszosci zamiast usmiechu na twarzy rodzi sie stres bo dla dzieci chcemy wszystkiego naj a nie zawsze jest nas stac na ich szczescie. .. O wakacjach, wczasach nie wspomne bo to marzenia. .. Nieliczni maja to szczescie zeby byc szczesliwym. .. nie wszystkim jest to dane juz nie wystarczy tylko byc, trzeba tez miec.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    vinonka(2011-02-09)
Reklama