UWAGA!

Dziś Wigilia

 
Dziś Wigilia
fot. AD

Jeszcze na początku XX wieku rozpoczynaną wraz z pierwszą gwiazdą na niebie wieczerzę wigilijną nazywano po staropolsku „godami” lub „bożym obiadem”, co miało nawiązywać do obyczaju godzenia zwaśnionych rodzin i sąsiadów. W wykonaniu kroku ku pojednaniu pomocny zawsze był i jest nadal opłatek, który wraz z życzeniami stał się nieodzownym elementem rodzinnych spotkań na terenie całej Rzeczpospolitej.

Wspólna modlitwa przed wieczerzą, dzielenie się opłatkiem, czytanie fragmentu z Ewangelii św. Łukasza (Łk 2, 1-20) opowiadającej o narodzinach Jezusa Chrystusa oraz rodzinne śpiewanie kolęd i rozpakowywanie prezentów znalezionych pod choinką to elementy tradycyjnej polskiej Wigilii, której nazwa pochodzi się od łacińskiego słowa „vigilia” oznaczającego „czuwanie, straż”.
      
       Dlaczego wypatrujemy pierwszej gwiazdki?

       Wieczerzę wigilijną w wielu domach rozpoczyna się wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdy, co symbolicznie nawiązuje do opisu z Ewangelii św. Mateusza (Mt 2, 1-12), przedstawiającego mędrców (magów) ze wschodu, których do dzieciątka „doprowadziła” właśnie gwiazda. Która to była gwiazda? Nad precyzyjnym określeniem głowiło się już wielu astronomów i powstało na ten temat wiele hipotez. Podejrzewano nawet, że mogła to być kometa Halleya, która pojawia się na niebie co 76 lat. Jak wyliczyli naukowcy przelatywała ona jednak w 12 r. p.n.e., a więc za wcześnie. Hipoteza ma jeszcze dwie poważne słabości. Po pierwsze kometa zwykle była uważana za zły znak, symbol nadciągających nieszczęść, więc i magowie zinterpretowali by ją zupełnie inaczej. Po drugie była zjawiskiem znanym powszechnie od dawna, zapewne więc i Ewangelista nie użyłby słowa gwiazda, gdyby pisał o komecie.
       Inna koncepcja głosi, iż tajemniczym zjawiskiem był wybuch supernowej, która może być widoczna bardzo długo przez wiele miesięcy i tak jasna, że widać ją nawet w dzień. Byłaby to ciekawa hipoteza, gdyby nie fakt, że ówcześni astronomowie, którzy znali i opisywali te zjawiska, nie dostrzegli takiego wybuchu między 135 r. p.n.e. a 173 r. n.e.
       Dlatego obecnie najwięcej zwolenników ma hipoteza wybitnego astronoma, Jana Keplera (1571-1630) sformułowana w 1606 roku. Odkrył on, że w 7 i na początku 6 r. p.n.e. miała miejsce tzw. potrójna koniunkcja Jowisza, Saturna i Marsa. (Koniunkcja oznacza złączenie, w tym przypadku pozorne. Trzy planety „ustawiają się” na jednej linii z Ziemią w stosunku do Słońca, tak, że wydaje się jakby były jedną, wielką, mocno świecącą gwiazdą). Taka potrójna koniunkcja zdarza się mniej więcej co 800 lat i jest wyjątkowo jasna. Poza tym w 7 r. p.n.e. koniunkcja Jowisza i Saturna pojawiła się aż trzykrotnie: 27 maja, 6 października i 1 grudnia. Przy tej ostatniej koniunkcji do dwóch największych planet dołączył Mars. Hipoteza ta wydaje się przekonywująca. Po pierwsze dlatego, że 7 lub 6 rok p.n.e. jest możliwą i prawdopodobną datą narodzin Chrystusa. Wiadomo wszak, że Dionizy Mały ustalając w VI wieku datę urodzin Zbawiciela popełnił błędy w obliczeniach. Po drugie koniunkcja Jowisza i Saturna mogła zastanowić mędrców ze Wschodu, gdyż wiedzę astrologiczną traktowano wówczas bardzo poważnie. Zagadka wydaje się więc być rozwiązana.
      
       Chleba naszego powszedniego…

       Z kolacją wigilijną w Polsce nieodzownie łączy się tradycja dzielenia się opłatkiem. Zwyczaj to stary i w tej formie niepowtarzalny w innych krajach, choć nawiązuje do znanych w dawnych wiekach na południu Europy eulogii, kiedy wierni i duchowieństwo na znak łączności i prawowierności posyłali sobie wzajemnie chleby nieofiarne. Przez ostatnie dwa wieki w związku z zaborami i dużą migracją ludności polskiej, utrwalił się też zwyczaj posyłania opłatków członkom rodziny, którzy pozostają za granicami kraju i nie mogą wspólnie z rodziną zasiąść do stołu. Ten tradycyjny, jest białym, półprzezroczystym płatkiem, upieczonym z mąki pszennej i czystej wody w specjalnej, żelaznej matrycy. Wypiekiem opłatków od wieków zajmują się zakony żeńskie, a w przypadku diecezji elbląskiej oraz warmińskiej najwięcej opłatków pochodzi z klasztoru Sióstr Katarzynek z Braniewa, które wytwarzają je według tradycyjnych receptur.
       Co ciekawe, opłatki w znanej nam obecnie formie, zostały wprowadzone do obrzędów religijnych ok. X wieku w miejsce płaskich chlebów ofiarnych, które były po prostu łamane przez poszczególnych członków wspólnoty. W naszej polskiej tradycji domowej, opłatek pojawił się na przełomie XVIII/XIX wieku początkowo na dworach szlacheckich, a z czasem w pozostałych stanach z wyjątkiem Warmii, Mazur i Pomorza, gdzie duża część ludności należała do wspólnoty protestanckiej posiadającej swoje praktyki.
       W XX wieku pojawiły się opłatki kolorowe, czasem o różnych smakach, które sprawiają wiele radości szczególnie dzieciakom. Niezależnie jednak od koloru w domach polskich opłatki świąteczne traktowane są z szacunkiem. Znane jest bowiem powszechnie przekonanie, ze opłatek w domu przynosi błogosławieństwo Boże, spokój i pomyślność. Niech jego moc przenika serca i dodaje odwagi do działania wszystkim, którym na co dzień brakuje sił do wypowiedzenia często tych najważniejszych w życiu słów…
      
       Kolacja wigilijna
       Po podzieleniu się opłatkiem, który tym się różni od używanych w obrzędach religijnych hostii (komunikantów), że nie jest konsekrowany (co dokonuje się podczas przeistoczenia w czasie Mszy św.), następuje wspólna kolacja. Podczas jej trwania uczestnicy spożywają 3, 7 lub 12 potraw symbolicznie odnoszących się liczebnie do Trójcy Świętej i Świętej Rodziny, Siedmiu Sakramentów oraz 12 apostołów. Oprócz barszczu z uszkami i ryb w różnej postaci, w zależności od regionu i tradycji danej rodziny spożywamy różne dania z makiem, grochem i z grzybami, co podobnie jak wolne miejsce dla przypadkowego gościa odwołuje się do dawnych obrzędów styp pogrzebowych. Wieczór wigilijny powinien zakończyć się spokojnie i szczęśliwie, zwiastując staropolskim „Niechaj się darzy!” dobry nadchodzący nowy rok. Oby taki był dla wszystkich Elblążan…
      
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...