Teraz ja - Epidemia otyłości w naszym mieście

Chodząc na spacery po mieście, mijałam ludzi i uwagę moją przykuł problem, który dotyczy całego świata, kraju, ale też naszego miasta – otyłość. W naszym mieście jest bardzo dużo ludzi otyłych. Na 30 osób minęłam 17 osób otyłych, w tym 10 otyłych dzieci.
Nadwaga i otyłość stanowią ważny problem zdrowotny i cywilizacyjny. Często mówi się o epidemii otyłości, bo problem ten z roku na rok dotyka coraz większej populacji ludzi. Otyłość i nadwaga może prowadzić do wystąpienia wielu schorzeń, jak np. cukrzyca typu 2, kamica żółciowa, zespół bezdechu sennego, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia hormonalne. Etiologia otyłości jest złożona, a do głównych czynników wpływających na jej rozwój zaliczamy czynniki środowiskowe, genetyczne, metaboliczne, a także psychologiczne.
Postęp cywilizacyjny stał się bezpośrednim czynnikiem powodującym rozprzestrzenianie się problemu otyłości. Wpłynął on bowiem na zmianę stylu życia społeczeństwa. Rozwój środków transportu spowodował, iż rzadkością stał się widok dziecka idącego do szkoły, natomiast zabieranie terenów zielonych pod rozbudowę parkingów przy szkołach przybrało miano priorytetu. Komputer stał się dla dzieci boiskiem do gry w piłkę, dla młodzieży miejscem spotkań, a osobom starszym umożliwia dokonywanie opłat i zakupów bez wychodzenia z domu. Wszystko to ogranicza naszą aktywność fizyczną do minimum, a tym samym uniemożliwia wydatkowanie spożytej energii.
Otyłość u dzieci
Dieta naszych dzieci to coraz częściej tzw. śmieciowe jedzenie, czyli fast foody. Frytki, hamburgery i coca-cola na dobre zagościły w ich menu. Jeżeli rodzice nie przejmą jadłospisu dzieci w swoje ręce, grozi nam prawdziwa epidemia otyłości.
Nawyki żywieniowe kształtują się już pierwszych latach życia. Zadbajmy więc o to, aby dzieci nauczyły się jeść z głową. To prawdziwa inwestycja w przyszłość. Śmieciowe jedzenie, które podaje się już kilkulatkom, to przede wszystkim źródło niezdrowych tłuszczy i cukru.
Dodatkowo niektóre bary, specjalizujące się w fast foodach, smażą swoje potrawy przez kilka dni na tym samym oleju. Więc nie dość, że potrawy kaloryczne, to są również bardzo niezdrowe, gdyż tłuszcz odgrzewany kilkukrotnie uwalnia szkodliwe dla zdrowia substancje, które wpływają niekorzystnie na poziom złego cholesterolu. A to może prowadzić do miażdżycy i ma działanie rakotwórcze.
Oczywiście sporadyczne zjedzenie frytek czy hamburgerów nie spowoduje natychmiastowej otyłości. Kluczem do sukcesu, jak w wielu przypadkach, jest umiar i edukacja dzieci. Nawet najmłodsze maluchy muszą wiedzieć, jak niezdrowe jest jedzenie fast foodów. Od początku wpajaj maluchowi zasady zdrowego żywienia. Być może wkrótce zmieni się także podejście samych producentów „śmieciowej żywności”.
Dieta cud
Eksperci ostrzegają: niejedna dieta uchodząca za cudowną zrujnowała czyjeś zdrowie.
Walczyć z otyłością nie jest łatwo (wiem to z doświadczenia), zwłaszcza, gdy ma się już swoje lata, jest się bezrobotnym i ma się wyrobione złe nawyki żywieniowe. Jednak można i warto to zmienić.
Wiele samorządów w Polsce pomaga walczyć z tym trudnym problemem, np. tworząc grupy i zajęcia ruchowe dla osób otyłych, a także prowadząc głośne kampanie na ten temat.
W naszym mieście jest kilka firm, które pomagają w odchudzaniu, jednak są to kuracje i zajęcia płatne i nie każdy może sobie na to pozwolić. Pozostaje nam walczyć z otyłością mądrze z głową i skutecznie.
Postęp cywilizacyjny stał się bezpośrednim czynnikiem powodującym rozprzestrzenianie się problemu otyłości. Wpłynął on bowiem na zmianę stylu życia społeczeństwa. Rozwój środków transportu spowodował, iż rzadkością stał się widok dziecka idącego do szkoły, natomiast zabieranie terenów zielonych pod rozbudowę parkingów przy szkołach przybrało miano priorytetu. Komputer stał się dla dzieci boiskiem do gry w piłkę, dla młodzieży miejscem spotkań, a osobom starszym umożliwia dokonywanie opłat i zakupów bez wychodzenia z domu. Wszystko to ogranicza naszą aktywność fizyczną do minimum, a tym samym uniemożliwia wydatkowanie spożytej energii.
Otyłość u dzieci
Dieta naszych dzieci to coraz częściej tzw. śmieciowe jedzenie, czyli fast foody. Frytki, hamburgery i coca-cola na dobre zagościły w ich menu. Jeżeli rodzice nie przejmą jadłospisu dzieci w swoje ręce, grozi nam prawdziwa epidemia otyłości.
Nawyki żywieniowe kształtują się już pierwszych latach życia. Zadbajmy więc o to, aby dzieci nauczyły się jeść z głową. To prawdziwa inwestycja w przyszłość. Śmieciowe jedzenie, które podaje się już kilkulatkom, to przede wszystkim źródło niezdrowych tłuszczy i cukru.
Dodatkowo niektóre bary, specjalizujące się w fast foodach, smażą swoje potrawy przez kilka dni na tym samym oleju. Więc nie dość, że potrawy kaloryczne, to są również bardzo niezdrowe, gdyż tłuszcz odgrzewany kilkukrotnie uwalnia szkodliwe dla zdrowia substancje, które wpływają niekorzystnie na poziom złego cholesterolu. A to może prowadzić do miażdżycy i ma działanie rakotwórcze.
Oczywiście sporadyczne zjedzenie frytek czy hamburgerów nie spowoduje natychmiastowej otyłości. Kluczem do sukcesu, jak w wielu przypadkach, jest umiar i edukacja dzieci. Nawet najmłodsze maluchy muszą wiedzieć, jak niezdrowe jest jedzenie fast foodów. Od początku wpajaj maluchowi zasady zdrowego żywienia. Być może wkrótce zmieni się także podejście samych producentów „śmieciowej żywności”.
Dieta cud
Eksperci ostrzegają: niejedna dieta uchodząca za cudowną zrujnowała czyjeś zdrowie.
Walczyć z otyłością nie jest łatwo (wiem to z doświadczenia), zwłaszcza, gdy ma się już swoje lata, jest się bezrobotnym i ma się wyrobione złe nawyki żywieniowe. Jednak można i warto to zmienić.
Wiele samorządów w Polsce pomaga walczyć z tym trudnym problemem, np. tworząc grupy i zajęcia ruchowe dla osób otyłych, a także prowadząc głośne kampanie na ten temat.
W naszym mieście jest kilka firm, które pomagają w odchudzaniu, jednak są to kuracje i zajęcia płatne i nie każdy może sobie na to pozwolić. Pozostaje nam walczyć z otyłością mądrze z głową i skutecznie.