UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • A rozumiem, skoro nie mają przyjemności, a na dziczyznę nie ma popytu, to zapewne po zastrzeleniu odprawiają nad ciałem ofiary jakieś sekretne rytuały?
  • Green, a zastanawiałeś/aś się kto płaci odszkodowania za szkody w uprawach rolnych? Płacą za nie myśliwi, i to ze swojej kasy, czyli składek członkowskich i tusz upolowanej zwierzyny oddanej do punktów skupu. Argument z kiełbasą zupełnie nietrafiony, bo dziczyzna jest bardzo droga i cała zabawa w zdanie egzaminów, testy psychologiczne pozwolenia na broń, zakup broni i amunicji nie miałoby sensu. A wiesz, że bobry wróciły dzięki myśliwym? A wiesz że myśliwi cały czas prowadzą introdukcje zajęcy, kuropatw, bażantów, prowadzą ochronę głuszców, cietrzewi i innych gatunków? A wiesz że myśliwi budują nawet sztuczne gniazda dla ptaków aby miały się gdzie rozmnażać na wciąż dewastowanych zbiornikach i ciekach wodnych. Wiesz że sadzą drzewa i krzewy aby zwierzęta miały miejsce gdzie mogą się ukryć? A wiesz że nawet ustawa nakazuje myśliwym ochronę przyrody, nie tylko gatunków łownych? I to wszystko za pieniądze prywatne które wykładają szeregowi myśliwi ze swoich portfeli. Panie/i Green, masz bardzo mgliste pojęcie o łowiectwie, poznaj jakiegoś myśliwego, porozmawiaj z nim na czym to polega, a być może przemyślisz i spojrzysz na to z innej strony. Proszę, zastanów się zanim kogoś oskarżysz. Oczywiście i w szeregach myśliwych znajdą się czarne owce, ale wskaż mi organizację, lub grupę społeczną gdzie ich nie ma. Niestety te czarne owce rzutują na stereotypowe postrzeganie całej grupy, z czym wszyscy zawsze starają się walczyć i eliminować takie jednostki. Pozdrawiam serdecznie. Mateusz
  • ", a zastanawiałeś/aś się kto płaci odszkodowania za szkody w uprawach rolnych? ", wiem w przypadku zwierząt chronionych skarb państwa, kto sadzi drzewa oj, nie leśnicy, tylko ludzi do tego zatrudnieni lub ochotnicy, połowa lasów w Polsce jest zasadzona przez wojsko ZSMP itp, sam również sadziłem, kto bierze kasę za odstrzał przez obcokrajowców ? A ha, a co do bobrów to zawsze były pod ochroną, więc, jaki wasz w kład za ich ochronę, rozumiem, że przestaliście do nich strzelać ?? Kto stawia ambony, leśnicy ?? A co do pozwolenia o broń i badań. .. .ile było śmiertelnych postrzeleń ?? A a co do zajęcy to. .. prawie ich już nie ma a ich liczba zależy od waszych polowań, zimnej wiosny jak ta, i ilości lisów.
  • p-pi: Nie powiedziałem, że lasy sadzą wyłacznie myśliwi, nie czytasz uważnie. O remizy śródpolne, o zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne dbają obecnie prawie wyłącznie myśliwi ,bo niestety ale zmienia się gospodarowanie ziemią i tworzy się gospodarstwa wielkoobszarowe. Znikają już naturalne mozaiki upraw, wraz z nimi coraz częściej giną zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne niezbędne m.in zającom. A co do zajęcy, to ich niski stan populacji nie jest spowodowany przez odstrzały. Słyszałeś np. o EBHS? Polecam np.: www.mos.gov.pl Obecnie odbudowa niegdysiejszych stanów zajęcy jest niemożliwa m.in. ze względu na bardzo wysoką presję drapieżników, wspomniane przez Ciebie lisy, oraz ptaki krukowate. Tak, tak, te same których odstrzał redukcyjny w naszym województwie oprotestowali ekolodzy, twierdząc, że jest ich bardzo mało i nie wpływają one na liczebność innych zwierząt. Liczebność zajęcy nie zależy od naszych polowań, bo np. w okręgu Elbląskim na zające się już od kilku ładnych lat w ogóle nie poluje. Bobry nie zawsze były pod ochroną, kłania się historia gatunku w Polsce. Co do odszkodowań to Skarb Państwa płaci tylko za zwierzęta chronione, za zwierzęta łowne płacą myśliwi i wcale nie są to małe kwoty. Pieniądze za odstrzał dewizowy trafiają do kasy kół łowieckich, i przeznaczane są na odszkodowania dla rolników, dokarmianie zwierzyny zimą, sadzenie drzewek i krzewów, zakup pastuchów dla ochrony pól i wiele innych.
  • Nie, nie są przeznaczane na imprezy i swawole. Postrzeleń w naszym kraju na szczęście jest mało, w ubiegłym roku na 110 tyś. myśliwych było ich chyba 4,z czego zdaje się 3 śmiertelne, a dwa z tych to były sytuacje niemożliwe do przewidzenia (nieszczęśliwe wypadki), dwa natomiast spowodowane były nieprzestrzeganiem przepisów rozporządzenia dotyczącego warunków wykonywania polowania. (We włoszech np zginęło chyba 18 czy 20 osób) Aha, a dla przyjemności, to się na strzelnicy strzela, bo tylko kłusownik sprawdza broń na żywym celu! Naprawdę nie można uogólniać i wrzucać wszystkich do jednego wora, bo zdecydowana większość myśliwych tak jak zdecydowana większość naszego społeczeństwa to ludzie uczciwi i prawi. Ja też mógłbym powiedzieć że wszyscy ekolodzy to oszołomy, ale tak nie uważam, bo większość jest ludźmi na poziomie i można z nimi naprawdę fajnie pogodać i zrobić wspólnie wiele dobrego, bez przerzucania się odpowiedzialnością, bo to akurat sensu nie ma. Pozdrawiam
  • Pierwsza część komentarza się nie pojawiła, jak się nie pojawi to jeszcze raz napiszę.
  • Liczba zajęcy nie tylko od tej zimnej wiosny zależy, bo zające mogą mieć nawet 4 mioty w roku. Tak więc jak będzie ładnie, to jeszcze ze 2 na pewno będą.
  • p-pi: Nie powiedziałem, że lasy sadzą wyłacznie myśliwi, nie czytasz uważnie. O remizy śródpolne, o zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne dbają obecnie prawie wyłącznie myśliwi, bo niestety ale zmienia się gospodarowanie ziemią i tworzy się gospodarstwa wielkoobszarowe. Znikają już naturalne mozaiki upraw, wraz z nimi coraz częściej giną zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne niezbędne m. in zającom. A co do zajęcy, to ich niski stan populacji nie jest spowodowany przez odstrzały. Słyszałeś np. o EBHS? Obecnie odbudowa niegdysiejszych stanów zajęcy jest niemożliwa m. in. ze względu na bardzo wysoką presję drapieżników, wspomniane przez Ciebie lisy, oraz ptaki krukowate. Tak, tak, te same których odstrzał redukcyjny w naszym województwie oprotestowali ekolodzy, twierdząc, że jest ich bardzo mało i nie wpływają one na liczebność innych zwierząt. Liczebność zajęcy nie zależy od naszych polowań, bo np. w okręgu Elbląskim na zające się już od kilku ładnych lat w ogóle nie poluje. Bobry nie zawsze były pod ochroną, kłania się historia gatunku w Polsce. Co do odszkodowań to Skarb Państwa płaci tylko za zwierzęta chronione, za zwierzęta łowne płacą myśliwi i wcale nie są to małe kwoty. Pieniądze za odstrzał dewizowy trafiają do kasy kół łowieckich, i przeznaczane są na odszkodowania dla rolników, dokarmianie zwierzyny zimą, sadzenie drzewek i krzewów, zakup pastuchów dla ochrony pól i wiele innych.
  • Jako fachowiec powiem ze ci pod artykułem o dzikach piszą o referendum,cierpią na natręctwa.to poważne zaburzenie,albo na paranoje?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Czytelnik_MOBI_25696(2013-04-01)
  • Mateusz piszesz jak stażysta przygotowujący się do egzaminu na "myśliwego". Słyszałeś, żeby ktoś kiedyś, jakiemuś myśliwemu sprawdzał legalność przewożonego truchła dzika? W naszym kraju łatwiej kierowca wpadnie jak prowadzi po kielichu niż "myśliwy" ze skłusowanym dzikiem.
  • Nie jestem stażystą. Piszę co wiem i obserwuję, a trochę mogłem już obejrzeć i złego i dobrego. Moim zdaniem zamiast się wciąż wykłócać, różne środowiska powinny w końcu połączyć siły dla dobra środowiska, a nie tylko zrzucać na siebie odpowiedzialność i wzajemnie się oskarżać. Naprawdę uważam, że wielu ekologów ma pomysł i dostrzega to, że odstrzał zwierzyny jest potrzebny, jednocześnie jest wielu myśliwych którzy z chęcią podjęliby współpracę ze środowiskami ekologicznymi (nie pseudoekologicznymi negującymi wszystko). Ale to zapewne moje życzenie, które nigdy się nie spełni, choć cały czas mam nadzieję, a głos w dyskusji zabieram tylko ze względu na nieuzasadniony atak totalny na środowisko związane z łowiectwem. Co do skłusowanych dzików, cóż, jak już wspominałem, czarne owce niestety są wszędzie. Pozdrawiam
  • Legalność odstrzału przewożonej tuszy może sprawdzić myśliwemu praktycznie każda służba mundurowa zatrzymująca go do kontroli, wystarczy że poprosi o odstrzał, bo pozyskanie takiego dzika powinno być do niego wpisane przed podjęciem czynności transportowych (tak podaje ustawa, albo rozporządzenie, nie pamiętam). Inna sprawa czy akurat trafi się na kontrolę drogową.
Reklama