UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Na św. Szczepan każdy sobie pan

Elbląg, Bożonarodzeniowa szopka
Bożonarodzeniowa szopka (fot. Anna Dembińska)

To staropolskie przysłowie nawiązuje do zwyczaju odnawiania umów z wolnymi w tym dniu od zobowiązań pracownikami, których dotychczasowe umowy wygasały w pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Drugi dzień świąt w polskiej tradycji rodzinnej wiąże się przede wszystkim z kolędowaniem, czyli wzajemnym odwiedzaniem się bliskich. Nie brak też dzieci – kolędników, które, wędrując w przebraniu od domu do domu z szopką, śpiewają kolędy w zamian za słodycze.

W dzień św. Szczepana rozpoczyna się czas kolędowania, odwiedzin sąsiedzkich, poczęstunków i zabaw. Stąd też z dniem tym łączono w naszym kraju wiele zwyczajów. I tak, samo kolędowanie zaczynało się przede wszystkim od pochwał gospodarstwa, odwiedzanych domowników, ich dzieci oraz składania życzeń pomyślności. W miastach do dzisiaj odwiedza się kościoły, oglądając często naturalnych rozmiarów szopki. Wedle zwyczaju od tego dnia kolędnicy zebrani w grupki i poprzebierani mogli chodzić z gwiazdą lub szopką, śpiewając kolędy i dając krótkie przedstawienia związane z Bożym Narodzeniem.
       W czasie mszy św. na pamiątkę ukamienowania w 36 roku n.e. diakona Sthepanosa, znanego u nas pod imieniem św. Szczepana, rzucano w kościołach poświęcony na pomyślność dobrych zbiorów owies. Wieczór tego dnia w wielu regionach do dziś nazywa się „szczodrym”, kojarząc go słusznie z poczęstunkiem i prezentami otrzymywanymi przez gości oraz pracowników od hojnych gospodarzy. W wielu dworach i majątkach tego dnia następowało też godzenie służby na cały rok oraz zawieranie nowych umów o pracę – stąd nazwa „godne święto” i przysłowie „na św. Szczepan każdy sobie pan”.
       Współcześnie wiadomo, że św. Szczepan nie tylko żarliwie głosił Słowo Boże, ale też pełnił posługę wobec chorych i ubogich. Dzięki pracom archeologów udało się odkryć miejsce w pobliżu Jerozolimy nazywane Kefar-Camla, gdzie pochowano szczątki diakona Sthepanosa. Na miejscu jego ukamienowania i pochówku bp Jerozolimy Jan wystawił murowaną bazylikę, której ślady po I Wojnie Światowej (1914-1918) odkryli księża salezjanie w ogrodzie przylegającym do sierocińca, który prowadzą.
      
      
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama