- Zmarł ostatni świadek i prześladowany w Sprawie Elbląskiej. Mowa o śp. Marianie Pilarzu, który uniknąłby tragicznego losu, gdyby w 1948 roku pozostał w Paryżu, zamiast jechać do Polski, według PPR raju na ziemi - napisała w mediach społecznościowych Grażyna Wosińska, autorka książek i popularyzatorka wiedzy o tragicznych wydarzeniach 1949 roku...
Fot. z FB Grażyny Wosińskiej
- W wieku dwudziestu lat aresztowany przez bezpiekę. Przeżył prawie dwa lata morderczego śledztwa i dwa lata przymusowej pracy w kopalni - napisała Grażyna Wosińska. - Śp. Marian Pilarz zmarł 16 stycznia 2026 roku. Pochowany został na cmentarzu Agrykola. Rodzinie składam wyrazy szczerego współczucia - dodała.
"Nocą z 16 na 17 lipca 1949 roku spłonęła hala nr 20 Zakładów Mechanicznych. Pod zarzutem sabotażu i działania na rzecz obcego wywiadu aresztowano wielu elblążan. W sfabrykowanym przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego śledztwie najbardziej ucierpieli osiedleni w Elblągu reemigranci z Francji, którym zarzucono stworzenie siatki szpiegowskiej" – to opis tragicznych wydarzeń zawarty na elbląskim pomniku poświęconym ofiarom. Wielu aresztowanych przez UB zmarło podczas śledztwa lub niedługo po nim, w czasie procesu zapadały wobec nich wyroki śmierci (ostatecznie niewykonane) lub wieloletniego więzienia.
Marian Pilarz urodził się 17 sierpnia 1930 roku. Przeżył 95 lat...
Niech odpoczywa w spokoju !
Nie pierwszy raz i nie ostatni potwierdza się że ludzie mający za sobą ciężkie przeżycia, dzie ku temu żyją tak długo bo są MOCNI I NIEZŁOMNI !
Tak ludzie co przeżyli często ciężkie i dramatyczne życie są mocniejsze duchowo ! Moja matka żyła 88 lat a ciągle pamiętam opowiadanie że w wojnę mając siedem lat z głodu jadła zielony chleb z pod końskich kopyt ! Szkoda że korona nie pozwoliła być przy niej w szpitalu bo nie wpuścili.
Patrząc na dzisiejszą słaba psychicznie młodzież każdy powód czasem wymyślony a już psycholog bo dziecko ma stres ! W autobusie uczono mnie ustępować miejsca starszym a dziś dziecko robi wyścigi by zajać pierwsze miejsce i jeszcze rezerwuje mamusi... kto tak wychowuje dzieci ?
Tu nie o złośliwość mi chodzi lecz logikę bo to nie adekwatnie działa, potem jest patologia....
Gdyby pozostali w Paryżu. Zawsze jest te gdyby. Gdyby mieli większą świadomość co do powrotu, sytuacji w Polsce. Naiwność? Młodość? To już sie nie wróci. Nalezy pamiętać ze Francja, ,sprzedała, ,repatriantow podpisując umowy ze stalinowskimi wladzami. Były chyba ze 4 takie umowy miedzy panstwami na tysiace ludzi. Wszedzie brakowało fachowcow po wojnie a w gornictwie szczególnie. Nie bylo to Francji na ręke bo deficyt fachowcow byl tam też znaczny. W końcu uległa i duzo ludzi tu przyjechało. Czesć została czego nie pożałowała.
Pokolenie wojenne i powojenne powoli przenosi się do lepszego świata. Szkoda tylko tych młodych bez wyrazu i poczucia wspólnoty. Tragiczne są wszelkie przekręty te materialne, etyczne i moralne. Tym razem jesteśmy kolonią jankeską jakby tego nie nazwać. Kolejne darcie sukna przez kibolstwo, ,, łałtorytety, ,polityczne, religijne czy społeczne. Oczywiście nie można pominąć alfonsów tych politycznych czy z domków uciech... Jak jawi się obraz Polaków tym młodym? Zostaja sami z własnymi problemami bez drogowskazów. Zastanawia więc młodych celowość poświeceń bo niczego to nie zmienia w takim otoczeniu.
straszne jest to że oprawcy mieli lekkie życie cała to banda zwana milicją która tępiła wszystkich co nie myśleli jak i oni i tak żyli jak pączki w maśle jak ten pato generał co mówił że za 2400 zł miesięcznie umrze z głodu i jeszcze bezczelnie mówił że była jakiś tam ścieżki zdrowi ale wszystko kulturalnie ci padalce niczym się nie różnili od poprzedników
Wielu aresztowanych przez UB zmarło podczas śledztwa lub niedługo po nim, w czasie procesu zapadały wobec nich wyroki śmierci (ostatecznie niewykonane) lub wieloletniego więzienia.. Dwie osoby z mojej rodziny zostały wtedy aresztowane, a jedna wyszła dopiero po sześciu latach w Rawiczu, Wronkach i na Montelupich. Ale nie słyszałem o skazanych potem pracownikach UB, prokuratorach, czy sędziach. A może za mało o tym mówiono ?
Nalezy pamiętać ze Francja, ,sprzedała, ,repatriantow podpisując umowy ze stalinowskimi wladzami.
Należy też pamiętać, że Anglicy w latach 40 tych odsyłali statkami do Polski wielu żołnierzy AK i Andersa, którzy chcieli pozostać na Wyspach