UWAGA!

Pamiętajmy o opuszczonych nekropoliach

Elbląg, Pamiętajmy o opuszczonych nekropoliach
fot. nadesłana

Przełom października i listopada to w naszej tradycji czas zadumy i pamięci o zmarłych. W związku z tym Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” zachęcało, by w tym okresie odwiedzić również nieczynne nekropolie, na których spoczywają dawni mieszkańcy regionu delty Wisły.

Podobnie jak w roku ubiegłym, tak i w tym, akcja „Żuławskie Światło Pamięci” polegała na odwiedzeniu dawnych cmentarzy oraz zapomnianych miejsc pochówku byłych mieszkańców Żuław, a także zapaleniu przynajmniej jednego znicza, który będzie symbolizował pamięć o tych wszystkich osobach, które kiedyś tu żyły.
       W akcji wzięło udział 15 osób. Cmentarze, na których uczestnicy zapalili żuławskie światła pamięci: Fiszewo, Stalewo, Wocławy, Miłocin, Koźliny, Steblewo, Koszwały, Krzywe Koło, Cedry Wielkie, Zwierzno, Markusy, Jezioro, Rozgart, Władysławowo (Wikrowo), Stogi, Bystrze, Gnojewo, Kończewice, Stara Kościelnica, Stara Wisła, Boręty, Pordenowo, Stawiec, Orłowo, Ostaszewo, Żuławki, Drewnica (teren dawnej nekropolii), Cyganek, Niedźwiedziówka, Świerki, Mirowo, Lipinka.
       Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” zachęca, by o opuszczonych nekropoliach pamiętać również przez cały rok.
      
Marta Antonina Łobocka, prezes Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy”
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Szkoda, że teraz to, co byli mieszkańcy Mennonici stworzyli na Żuławach jest lub będzie niszczone przez rolników oraz inwestycje typu kopalnie piasku, kruszyw oraz Farmy Wiatrowe. Niestety wymienione inwestycje mogą żuławy zmienić powtórnie w jedne wielkie bagienne krajobrazy, z którymi wcześniejsi mieszkańca walczyli osuszając te tereny poprzez system melioracyjny, który teraz jest w sposób bezpardonowy niszczony. Dobrze by było, aby Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” zajęli się tym tematem. Jak zawsze największym szkodnikiem jest niestety człowiek, przysłowie brzmi "co jeden głupi zrobi, to dziesięciu nie naprawi". Brońmy wszyscy nasze kochane żuławy !!!!!
Reklama