Teraz ja - Proponuję forum do dyskusji

Drodzy byli włodarze mojego miasta. Z zaciekawieniem obserwuję Wasze tańce przed i po referendum. To, że w Elblągu źle się dzieje, widzieli chyba wszyscy, ale udawali, że nie widzą. Pan Nowaczyk miał pecha, bo trafił na kumulację złych decyzji, a dalej nie dało się chyba tego ciągnąć…
Bo złe decyzje w moim mieście zapadły od lat i to, co teraz się dzieje, to nie jest konsekwencją rządów ostatniego Zarządu Miasta, lecz konsekwencja działań sprzed co najmniej 20 lat.
Jestem elblążaninem, tu się urodziłem, tu wchodziłem w dorosłe życie, tu pracowałem, tu się wychowały moje dzieci. Bywam tu ostatnio bardzo rzadko – sprawdzić pocztę i opłacić rachunki. Wcale mnie tu nie ciągnie. Elbląg wieje smutkiem , zaczyna być żałosną, dużą wsią, gdzie życie toczy się z dnia na dzień i nikt niczego nowego się nie spodziewa. Moje dzieci też tu sobie nie znalazły miejsca i pojechały w świat, chociaż bardzo były w to miasto zaangażowane i parę śladów po sobie w Elblągu zostawiły.
To taka moja osobista refleksja. A tak poważnie, to proponuję dwa miesiące ciszy. Panie i Panowie z partii i wszelkich organizacji politycznych i pozarządowych – zamilknijcie na jakieś 60 dni. Wy mieliście już swoje nie 5 minut, ale kilkanaście ostatnich lat. Dajcie odezwać się tym, którym naprawdę zależy, nie mamcie ludzi głupotami, w które sami już chyba nie wierzycie. Tu już nie chodzi tylko o Wasze ambicje i interesy – tu chodzi o to, żeby ktokolwiek chciał tu mieszkać, pracować i płacić podatki.
Panowie z pierwszych stron, dajcie sobie spokój. Nie zapominajcie, że odwołano nie tylko Prezydenta, lecz również Radę Miasta – i Panie, i Panowie opozycjoniści, trochę pokory.
Proponuję forum do dyskusji – mamy trochę czasu, żeby się pochylić nad naszym miastem i wymyślić dla niego jakąś sensowną koncepcję. Ale z dala od politykierów i niespełnionych działaczy. Myślę, że portEl mógłby być takim forum. Postarajcie się i wykorzystajcie swoje możliwości – nawet jak trochę zleceń stracicie. Bo nie wiadomo, komu będziecie klaskać za 90 dni. Pozostańcie niezależni i otwarci na nowe.
(nazwisko znane redakcji)
Jestem elblążaninem, tu się urodziłem, tu wchodziłem w dorosłe życie, tu pracowałem, tu się wychowały moje dzieci. Bywam tu ostatnio bardzo rzadko – sprawdzić pocztę i opłacić rachunki. Wcale mnie tu nie ciągnie. Elbląg wieje smutkiem , zaczyna być żałosną, dużą wsią, gdzie życie toczy się z dnia na dzień i nikt niczego nowego się nie spodziewa. Moje dzieci też tu sobie nie znalazły miejsca i pojechały w świat, chociaż bardzo były w to miasto zaangażowane i parę śladów po sobie w Elblągu zostawiły.
To taka moja osobista refleksja. A tak poważnie, to proponuję dwa miesiące ciszy. Panie i Panowie z partii i wszelkich organizacji politycznych i pozarządowych – zamilknijcie na jakieś 60 dni. Wy mieliście już swoje nie 5 minut, ale kilkanaście ostatnich lat. Dajcie odezwać się tym, którym naprawdę zależy, nie mamcie ludzi głupotami, w które sami już chyba nie wierzycie. Tu już nie chodzi tylko o Wasze ambicje i interesy – tu chodzi o to, żeby ktokolwiek chciał tu mieszkać, pracować i płacić podatki.
Panowie z pierwszych stron, dajcie sobie spokój. Nie zapominajcie, że odwołano nie tylko Prezydenta, lecz również Radę Miasta – i Panie, i Panowie opozycjoniści, trochę pokory.
Proponuję forum do dyskusji – mamy trochę czasu, żeby się pochylić nad naszym miastem i wymyślić dla niego jakąś sensowną koncepcję. Ale z dala od politykierów i niespełnionych działaczy. Myślę, że portEl mógłby być takim forum. Postarajcie się i wykorzystajcie swoje możliwości – nawet jak trochę zleceń stracicie. Bo nie wiadomo, komu będziecie klaskać za 90 dni. Pozostańcie niezależni i otwarci na nowe.
(nazwisko znane redakcji)