Cisza, spokój, tlące się ognisko. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie sterty śmieci i koszmarna droga dojazdowa. Tak pokrótce wygląda Jelenia Dolina miesiąc przed rozpoczęciem sezonu letniego ‘2011.
Stosunkowo blisko położona od miasta, Smocza Dolina niegdyś była symbolem wypoczynku elblążan. Charakterystyczne trzy smocze wiaty, piękne Jezioro Stare oraz lasy przyciągały tłumy ludzi. Pamiętam dawne czasy, gdy z całą rodziną wybieraliśmy się do Jeleniej Doliny. Nikt wtedy nawet nie pomyślał, że z upływem lat to miejsce tak wiele straci. Zmieniło się podejście ludzi, ich kultura i szacunek do natury.
Dziś jest to obiekt zapomniany, zaśmiecony i w dużym stopniu zdewastowany. Wspomniane wcześniej wiaty zostały już dawno spalone, a na ich miejscu postawiono cztery pale z podobiznami smoków. Co prawda, istnieje tam teraz pojedyncza, murowana wiata, ale nie oddaje ona wcześniejszego klimatu tego miejsca.
Będąc w Jeleniej Dolinie, niemal zawsze mam ochotę na chwilę odpoczynku, jednak tamtejsze ławki wielokrotnie były poddawane próbie ognia, więc miejsc siedzących jest tam stanowczo za mało dla osób przybywających nad jezioro w każdy niemal cieplejszy weekend.
Uważam, że w takim miejscu powinno zadbać się przede wszystkim o drewno na często palone ogniska. Trzeba liczyć się z tym, że spora część osób przyjeżdżających do Smoczej Doliny chce tu rozpalić palenisko. Drewna brakuje, więc na stos idą ławki.
Jednak większym problemem niż brak miejsc siedzących oraz drewna są śmieci. Gdzie nie spojrzeć – butelki, plastikowe opakowania i resztki jedzenia. Kontener i kubły nie są w stanie pomieścić tak dużych ilości odpadów. Śmietników jest zwyczajnie za mało.
Sporym utrudnieniem jest też droga dojazdowa do Jeleniej Doliny. Od lat nieremontowana daje się we znaki każdemu kierowcy. Asfalt przypomina wręcz szwajcarski ser.
Jedyną atrakcją Smoczej Doliny, do której nie mam zastrzeżeń, jest pomost znajdujący się u brzegu jeziora. Stojąc na nim, patrząc na wodę, można chociaż na chwilę zapomnieć o tym, co znajduje się za naszymi plecami.
Czy Smocza Dolina odzyska jeszcze kiedykolwiek dawny blask? Czy w niedalekiej przyszłości będziemy mogli bez zażenowania korzystać z uroków tego miejsca i zapraszać tu gości?
wystarczy wstawić kamerę internetową i mozna zrobić ładny kompleks wypoczynkowy a zresztą był taki czas że brali opłatę za parking to gdzie sa te pieniądze
Zapewnić drewno na ognisko. .. No jeszcze czego !! Chcesz palić ognisko, to kup drewno. Niestety taki z nas naród, że zamiast kupić lub pójść w las i pozbierać stare gałęzie, chrust to lepiej siekierką wyciąć kilka młodych drzew przy drodze. Taki z nas też naród, że zamiast wziąć ze sobą z domu pusty worek i tam wrzucać śmieci i wyrzucić do śmietnika pod domem to lepiej wywalać śmieci gdzie się da. Żądasz czystości, zachowaj ją sam !! Miejsce zapomniane, fakt, ale jaki jest sens je remontować, skoro dzisiejsza młodzież, czyt. bydło (nie wszyscy) przyjedzie tam, narobi syfu, nachleje się, zacznie łamać i palić ławki. To My, społeczeństwo musimy się zmienić
w sumie nie jest tam az tak zle. ale to prawda ze po kazdym ladniejszym weekendzie jest koszmarnie. nikt nie zajmuje sie tym podczas gdy ludzie sie zapominaja i zachowuja jak w chlewie.
Ładny obiekt tylko zaniedbany i demolowany przez bydło alkoholowe, ciekawe kiedy w Ratuszu pomyślą o Jeleniej dolinie czy nadal liczą się tylko mazury.
Zgadzam się z tym, że mimo iż jest to urokliwe miejsce, to strasznie zdewastowane przez ludzi. Byłam tam przejazdem rowerem 22 IV, w Światowy Dzień Ziemi i z przerażeniem patrzyliśmy na porozrzucane sterty śmieci oraz zatopione w wodzie betonowe kosze na odpady. Za chwilę podjechało pod same smoki (choć parking wyżej pusty) młode towarzystwo i wysiadając z BMW już z otwartym piwem w ręku zaczęli rozkładać się do piknikowania. Zresztą ostatnio również napotykamy tam samych młodocianych, którzy upatzyli sobie najwyraźniej to miejsce i doprowadzili do takiego stanu jaki jest. A to, że droga jest dobra tylko dla rowerów, to również bzdura! Zahaczam o to miejsce jadąc tylko rowerem i muszę mocno się nagimnastykować, by te ostatnie 500 m przejechać bezpiecznie, nie wywracając się po drodze. Myślę, że należałoby podjąć jakieś kroki, by przywrócić temu miejscu dawny klimat, nie wiem tylko w czyjej gestii to leży. A na świadomość i kulturę naszej młodzieży coraz trudniej wpłynąć mimo wielu akcji proekologicznych, wiedzy przekazywanej w szkole i współczesnych trendów. WIELKA SZKODA!
faktycznie. Ostatnio jak tam pojechalem z moim chlopakiem na barabara to nie bylo gdzie nawet sie tentego bo wszedzi syf i total burdel. Ludzie ogranijcie sie troszke - to swiadczy o waszym stosunku do innych, do przyrody i calego swiata.