Wychowawca na medal!

Pełna optymizmu, radości, serdeczna i wyrozumiała, ale także stanowcza i konsekwentna – taka jest pani Krystyna Gierszewska, najlepszy w naszym województwie wychowawca roku 2010. Krystyna Gierszewska jest od 21 lat nauczycielką wychowania fizycznego, pracuje w Szkole Podstawowej nr 4 w Elblągu.
Dominika Kiejdo: Zdobyła Pani tytuł Wychowawcy Roku 2010. Proszę opowiedzieć, jakimi cechami wyróżnia się dobry wychowawca i nauczyciel?
Krystyna Gierszewska: Dobry nauczyciel to także dobry pedagog, musi być wyrozumiały, serdeczny, sprawiedliwy, odpowiedzialny, ale i stanowczy. Musi mieć łatwość nawiązywania kontaktów z uczniami.
– Co uważa Pani za największy sukces w swojej nauczycielskiej karierze zawodowej?
Moim niewątpliwym sukcesem jest obecny tytuł Wychowawcy Roku 2010, ale i doskonały kontakt z uczniami, który zaowocował wyborem mnie na Rzecznika Praw Ucznia przed trzema laty. Funkcję tę pełniłam przez dwa lata, pilnując, aby prawa ucznia w szkole nie były łamane. Cieszy mnie bardzo, że w naszej szkole prawa ucznia są respektowane.
– W jaki sposób można zaskarbić sobie sympatię dzisiejszej młodzieży?
Sama jestem matką dwóch nastoletnich córek, więc nie są mi obce problemy młodzieży. Młodych ludzi należy traktować poważnie i z szacunkiem, nawet wtedy, gdy ich sprawy wydają się dorosłym błahe. W kontaktach z uczniami staram się być ich przyjacielem – nie koleżanką – do którego mogą się zwrócić z każdym problemem.
– Czy trudno być dzisiaj nauczycielem i wychowawcą?
Praca nauczyciela nie należy do najłatwiejszych, dlatego zawód ten powinien wynikać z pasji, łączyć się z otwartością na ludzi i ich potrzeby. Inaczej kończy się frustracją i zniechęceniem.
– Jak zostać Wychowawcą Roku?
Aby być lubianym, trzeba lubić innych. Myślę, że to cała tajemnica bycia dobrym wychowawcą. Reszta to wiedza pedagogiczna, psychologiczna i ciężka praca. Zaś sam konkurs polegał na głosowaniu przez dzieci i ich rodziców na wybranego nauczyciela. Korzystając z okazji, pragnę serdecznie podziękować wszystkim za oddane na mnie głosy, które doprowadziły mnie do finału, a następnie tytułu Wychowawcy Roku.
– Gdyby nie została Pani nauczycielem, byłaby Pani dzisiaj...?
Praca nauczyciela była zawsze moim marzeniem, aż stała się rzeczywistością. Dziś nie wyobrażam sobie siebie w innej roli zawodowej.
– Czyli spełnia się Pani zawodowo?
Zawód nauczyciela daje mi dużo satysfakcji. Są oczywiście sytuacje trudne, chwile zwątpienia, ale po nich następują te radosne i to jest w tym zawodzie najpiękniejsze. Wdzięczność i uśmiech dzieci to najwspanialsza ,,zapłata” za włożony trud.
– Jaka jest współczesna młodzież? Łatwo ją okiełznać?
Młodzież jest inna od nas, dorosłych, nauczycieli. Jest zbuntowana, szalona. Trzeba umieć do niej dotrzeć, próbować zrozumieć ich dziwne zachowania spowodowane niejednokrotnie trudnymi sytuacjami.
– Co ciekawego dzieje się w Szkole Podstawowej nr 4?
W naszej szkole oprócz koła sportowego, które prowadzę, jest wiele rożnych kół zainteresowań i kół przedmiotowych. Każdy uczeń znajdzie tu coś dla siebie. Dzięki możliwościom rozwijania swych pasji i uzdolnień, jakie daje szkoła, uczniowie zdobywają liczne nagrody i wyróżnienia na szczeblu międzyszkolnym, rejonowym i ogólnopolskim.
Dominika Kiejdo