Teraz ja - ZKM śmieje się wszystkim w twarz

Miałem małą nadzieję, iż po tak licznych artykułach zamieszczanych na portElu, Zarząd Komunikacji Miejskiej w końcu dostrzeże problem i jakoś zareaguje. Niestety, nic z tego, a przecież problem istnieje. Zaniedbane przystanki, niemożliwe do odczytania rozkłady lub ich brak, brawurowa jazda kierowców...
Są to tylko nieliczne przykłady, gdzie ZKM miałby co robić. Wydawać by się mogło, że w końcu Zarząd ustosunkuje się do opinii obywateli i zacznie działać, gdyż zainteresowanie tą sprawą stale rośnie. Biorąc pod uwagę opinie i komentarze, większość z Nas dostrzega problem, tylko nie ZKM.
Prawdopodobnie niewiele osób z Zarządu przemieszcza się komunikacją miejską, więc uważają, że problem ich nie dotyczy. Nie muszą być na przystanku dziesięć minut wcześniej z obawą, że autobus ucieknie, bo kierowca śpieszył się do domu. Pewnie nie doświadczyli zamknięcia drzwi przed samym nosem i czekania na mrozie, aż przyjedzie następny autobus.
Takich przykładów jeszcze trochę by się znalazło, lecz i tak nie wzruszą one nieugiętego ZKM. Więc po co to piszę? Ponieważ cały czas mam nadzieję...
Prawdopodobnie niewiele osób z Zarządu przemieszcza się komunikacją miejską, więc uważają, że problem ich nie dotyczy. Nie muszą być na przystanku dziesięć minut wcześniej z obawą, że autobus ucieknie, bo kierowca śpieszył się do domu. Pewnie nie doświadczyli zamknięcia drzwi przed samym nosem i czekania na mrozie, aż przyjedzie następny autobus.
Takich przykładów jeszcze trochę by się znalazło, lecz i tak nie wzruszą one nieugiętego ZKM. Więc po co to piszę? Ponieważ cały czas mam nadzieję...