UWAGA!

Zmarł były dyrektor I LO

Elbląg, Stefa Gajda
Stefa Gajda (fot. nadesłana przez dr Elżbietę Potocką)

12 kwietnia w Warszawie zmarł Stefan Gajda. Był dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Elblągu od września 1963 roku do kwietnia 1968 roku. Uczył wiedzy o społeczeństwie

Kiedy został dyrektorem szkoły, nie miał jeszcze 30 lat. Rozumiał młodzież. Rozmawiał z nami naszym językiem. Był świetnym nauczycielem i pedagogiem. Z reguły jest tak, że kiedy opuszcza się szkołę i swoje miasto, szanse na kontakty maleją. Ja spotkałam Gajdę przed moim domem, w Warszawie na Puławskiej. Okazało się, że jesteśmy sąsiadami, mieszkamy w tym samym boku… Za kilka lat gościłam Go na kolacji, w moim domu w Tokio, gdzie byłam na placówce dyplomatycznej… Jaki ten świat jest mały… Jak dobrze jest pamiętać dobrych ludzi i dobre chwile…

dr Elżbieta Potocka (w szkole Drzewiecka)

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Smutna wiadomość. Profesor nie uczył mnie, byłam uczennicą I LO w latach późniejszych tzn. koniec lat 70.Z opowiadań starszych znajomych wiem, że Profesor był nauczycielem z powołania, prawdziwym autorytetem dla młodych tamtych lat. Panie Profesorze spoczywaj w pokoju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13
    0
    Anna B.(2021-04-19)
  • z ciekawości wpisałem w google Panią doktor, i jestem dumny że Pani urodziła się w Elblągu
  • mam obawy, że takie pożegnania będą coraz rzadsze, coraz mniej Nauczycieli przez duże n. Zawód idzie w czysta komercje. Jak zarobić by się nie narobić.
  • Szkoda że karierę nauczycielską zamienił na partyjną.
  • Wykrusza się kadra. .. Każdy czas ma swoich idoli. Ciekawe iż jakoś teraz trudno o Takich ludzi. Było głodno i chłodno, ale zapał i chęć do nauki była. Teraz to tylko jak piszą, ,komercja, ,. .. Zmieniły się ideały czy tylko cwaniactwo pozostało? Pana Gajdę poznałem w, ,tamtych, ,czasach. Był pełen inicjatywy i werwy. A przyklejanie, ,partyjności, ,przez obecnych, ,o-bajtków, ,jest nieprzyzwoite i takie pisowskie. .. .. R. I. P
  • @klmn - Co do tego ma PIS i Obajtek? Proszę spojrzeć na stronę INPu 1969-72 sekretarz ds propagandy, 1975 członek Komitetu Wojewódzkiego PZPR, 1972-75 słuchacz szkoły partyjnej w ZSRR, główny specjalista w KC PZPR, na to są dokumenty archiwalne. Nikt nie odbiera zapału, inicjatywy czy werwy ale raczej nie było głodno. Więc co w tym nieprzyzwoitego, to nie "przyklejanie"partyjności tylko fakty. Niech spoczywa w pokoju.
  • Miałem przyjemność być absolwentem I Lo za czasów gdy Pan Gajda był jej dyrektorem. Był w wtedy także prof. Sulkowski Damazy też młody i z charyzmą nauczyciel. Było wtedy wielu nauczycieli na poziomie wyższym od dzisiejszych wykładowców uczelni katolickich. W tym czasie absolwenci I LO zostawali aktorami, świetnymi inżynierami, szefami koncernów np ABB, czy pisząca tu wspomnienie niesamowita Ela Potocka która jako pisarka "zawojowała"Chiny, Wietnam Północny, Hong Kong, USA, nie mówiąc o mojej skromnej osobie która po najlepszych studiach na ART w Kortowie, wróciła do Elbląga i tu realizowała z powodzeniem swoje życie. Nie znam z autopsji, aby spod tych nauczycieli wyszły jakieś Obajtki czy występujący w TV jako obecni przywódcy narodu, którzy mówią : bendom, jadom, mówiom itd Tu się trzeba było uczyć. Temu co tu pisze że Dyrektor Gajda był członkiem PZPR, zdobywał potem wykształcenie w ZSRR, mogę odpowiedzieć tyle :nie znasz tamtych czasów zwłaszcza lat 60/70,nie wiem jaka szkoła mogła w Elblągu wypuścić tak niedouczonego człowieka, a przede wszystkim kiedyś do partii na wysokie stanowiska brano ludzi wykształconych i kulturze osobistej, nie jak teraz karierowiczów i demagogów. @Absolwent S/J Ten co tu pisze i prz
  • 'przede wszystkim kiedyś do partii na wysokie stanowiska brano ludzi wykształconych i o kulturze osobistej, " - to chyba o innej partii pan mówi. Mam 65 lat pamiętam dobrze PZPR i nie zgadzam się z tym uogólnieniem. (nie obrażając nikogo)
  • Z tym wykształceniem i wysoką kulturą osobistą kacyków PZPR na stanowiskach to pojechałeś obywatelu jak po brzytwie. Owszem, zdarzali się w tych szeregach ludzie lepiej wykształceni ale tak generalnie to byli ludzie z awansu partyjnego i tzw społecznego. Sorry, ale takie były czasy i fakty. Zresztą nie różnią się znacząco od tych po 89 roku.
Reklama