UWAGA!

Bez niespodzianki w Świeciu

 Elbląg, Bez niespodzianki w Świeciu

Nie udało się koszykarzom Energi Basketball Elbląg pokonać w Świeciu tamtejszy Klub Koszykówki. Podopieczni Arkadiusza Majewskiego zdobyli zaledwie 57 punktów, a stracili 84.

Elbląska drużyna nie była faworytem w tym spotkaniu, jednak kibice po cichu liczyli na drugie z rzędu zwycięstwo. Świecki Klub Koszykówki radzi sobie w bieżącym sezonie dużo lepiej od Elbasketu, przed dzisiejszym (31 października) pojedynkiem miał na swoim koncie cztery zwycięstwa i trzy porażki. Nasza drużyna wygrała zaledwie dwukrotnie.

Przyjezdni źle rozpoczęli mecz w Świeciu, pojawiły się straty i po nieco ponad dwóch minutach gry przegrywali 1:6. W końcu celny rzut oddał Dominik Pawlak, niedługo po nim za trzy trafił Andreja Atanasov i wynik wyglądał nieco lepiej. Niestety w kolejnych akcjach szwankowała skuteczność, drogi do kosza nie znalazły ani rzuty za trzy ani osobiste. Na parkiecie w miejsce Piotra Prokurata pojawił się Tomasz Portacha i to on zdobył kolejny punkt dla Elbasketu. Elblążanie starali się dotrzymywać kroku gospodarzom, jednak po pierwszych 10 minutach gry mieli do nich pięć punktów straty (16:21).

Na początku drugiej kwarty oba zespoły popełniały błędy i oddawały niecelne rzuty. Szybciej skuteczność poprawili miejscowi koszykarze trafiając dwukrotnie za trzy. Gdy przewaga Świecia urosła już do trzynastu punktów, trener Elbasketu zaprosił swoich podopiecznych na rozmowę. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, zmieniali się jedynie zawodnicy na parkiecie. W końcu jeden z dwóch wolnych wykorzystał Andreja Atanasov i Elblążanie zdobyli 17. punkt. Koszykarze Elbasketu razili nieskutecznością, rywal natomiast powiększył prowadzenie do czternastu punktów. Dorobek punktowy naszej drużyny poprawił Kacper Jastrzębski zdobywając pięć punktów, kolejne pięć padło z rąk Piotra Prokurata. Po drugiej kwarcie Świecie prowadziło 42:29.

Po zmianie stron kibice Elbasket bardzo długo zmuszeni byli czekać na kolejny punkt swojej drużyny, bo musiały upłynąć aż 3 minuty i 55 sekund, by padł 30 punkt. W końcu jednak udało się oddać kilka celnych rzutów, to kosza trafiał Kacper Jastrzębski i Jarosław Jakubów. Skuteczny rzut za trzy oddał też Tomasz Portacha. Po trzeciej kwarcie było 65:45.

Gospodarze rewelacyjnie rozpoczęli ostatnią część meczu, zdobywając aż dziesięć punktów z rzędu. Elblążanie tylko na chwilę przerwali ich dobrą serię zdobywając dwa punkty, potem kolejne siedem zdobyli miejscowi koszykarze. W tej kwarcie przyjezdni zdobyli zaledwie dwanaście punktów, rywal dziewiętnaście. Mecz zakończył się wygraną Świeckiego Klub Koszykówki 84:57.

Kacper Jastrzębski ponownie zanotował double - double: 17 punktów, 13 zbiórek.

 

Świecki Klub Koszykówki - Energa Basketball Elbląg 84:57 (21:16, 21:13, 23:16, 19:12)

Elbasket: Jastrzębski 17, Atanasov 8, Prokurat 6, Jakubów 6, Pawlak 6, Rarowski-Geckler 6, Portacha 5, Jakimowicz 3, Świdziński, Celak, Glaner.

 

Kolejny mecz Elblążanie zagrają przed własną publicznością 7 listopada z MKS Sokół Marbo Międzychód.


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama