Czwartoligowy bilans na plus

Zespoły z Elbląga po sobotnich meczach w Superscore IV Lidze wracają z dorobkiem punktowym. Concordia wykonała swoje zadanie i sięgnęła po komplet na wymagającym terenie, gdzie nie brakowało momentów napięcia, natomiast Olimpia II wywalczyła cenny remis w Ostródzie, skutecznie zatrzymując rozpędzonego rywala i dopisując punkt w walce o utrzymanie.
Najważniejsze, że wygrana
Po potknięciu z Pisą nikt w Concordii nie wyobrażał sobie kolejnej straty punktów. Słoniki jechały do Nowego Miasta Lubawskiego z jasnym celem i szybko udowodnili, że nie zamierzają wdawać się w niepotrzebne kalkulacje. Już w 4. minucie Kacper Filipczyk dograł ze skrzydła, a Joao Augusto efektowną główką otworzył wynik. Niespełna kwadrans później ten sam zawodnik podwyższył z rzutu karnego.
Wydawało się, że spotkanie układa się idealnie, jednak im dalej w mecz, tym więcej było nerwowości. Drwęca, mimo skromnego dorobku punktowego, zaczęła grać odważniej i jeszcze przed przerwą potrafiła zagrozić bramce Kacpra Więsika. Po zmianie stron gospodarze momentami potrafili przejąć inicjatywę, a kontaktowe trafienie Szymona Świniarskiego dodało im wiary.
Concordia nie imponowała płynnością, wynik pozostawał sprawą otwartą. Sytuacji nie brakowało, jednak bez konkretów. Ostatecznie elblążanie dowieźli jednobramkowe prowadzenie, inkasując trzy punkty, które bardziej smakują ulgą niż zachwytem. W kontekście walki o awans Concordia ma tyle samo punktów co Stomil. Walka o bezpośredni awans trwa.
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Concordia Elbląg 1:2 (0:2)
bramki: 0:1 - Augusto (4. min.), 0:2 - Augusto (19. min. - rzut karny), 1:2 - Świniarski (68. min.)
Concordia: Więsik - Szpucha, Kaczorowski, Drewek, Tomczuk, Grochocki, Bukacki, Makarski, Filipczyk, Łęcki, Augusto
zagrali także: Masthtalkir, Stolarowicz, Fercho
Cenny punkt Olimpii II
Na papierze wszystko układało się w prostą narrację. Rozpędzony Sokół po wysokich zwycięstwach nad Mamrami i Startem znów spoglądał w stronę czołówki i próbował odrabiać stratę do liderującego Stomilu. Olimpia II przyjechała do Ostródy w zupełnie innym położeniu, z dorobkiem dziewięciu punktów i perspektywą trudnej walki o utrzymanie.
Bezbramkowy remis nie oddaje charakteru tego spotkania. Sokół od początku starał się narzucić swój rytm gry i częściej utrzymywał się przy piłce, jednak brakowało skuteczności pod bramką rywala. Olimpia II zaprezentowała się jako zespół dobrze zorganizowany, konsekwentny i uważny w defensywie, jednocześnie potrafiący wyprowadzić kilka groźnych akcji. Ostatecznie jednak żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali na swoją korzyść.
Dodatkowego smaku rywalizacji dodawała obecność Michała Kiełtyki, dobrze znanego kibicom Olimpii z występów w latach 2017–2021, także Kamila Wengera, byłego kapitana elbląskiego zespołu, który przez długi czas stanowił o sile drużyny.
Dla Olimpii II zdobyty punkt na trudnym terenie ma dużą wartość i może okazać się istotny w kontekście walki o utrzymanie. W obozie Sokoła pozostaje wyraźny niedosyt, ponieważ oddalili się od ligowej czołówki. Do końca sezonu pozostało osiem kolejek.
Sokół Ostróda - Olimpia II Elbląg 0:0
Olimpia II: Manikowski - Łabecki (62' Rychter), Osowski (70' Waleriański), Dettlaff (46' Turowski), Sargalski, Sapela (58' Kryński), Majewski, Tobojka, Markowski (77' Kulig), Michoń, Łaszak