Joker lepszy od Orła

Siatkarki II-ligowego Orła Elbląg zaprzepaściły doskonałą okazję by po raz pierwszy w ligowym meczu wygrać z Jokerem Świecie. Elblążanki prowadziły już 2:1 w setach, jednak Joker wyrównał i doprowadził do tie-breaka, którego wygrał 15:12. Zobacz zdjęcia.
Drużynie prowadzonej przez Andrzeja Jewniewicza jeszcze nigdy nie udało się wygrać w ligowym meczu z Jokerem Świecie. Wczoraj (17 listopada) elblążanki były bliskie przełamania złej passy i miały spore szanse, by wygrać za trzy punkty. Niestety bardziej doświadczone zawodniczki ze Świecia odwróciły szalę zwycięstwa i wywiozły z Elbląga dwa punkty.
Spotkanie lepiej rozpoczęły gospodynie, które po kilku skutecznych akcjach szybko wyszły na prowadzenie. Po udanych atakach Eweliny Frąszczak i rozgrywającej Sylwii Korczak oraz błędzie rywalek, elblążanki prowadziły już 10:7. Przez kilka kolejnych akcji drużyny naprzemiennie zdobywały po dwa punkty, ale gdy na zagrywce stanęła Iza Cieżyńska punktowały tylko siatkarki Orła. Najpierw wspomniana zawodniczka potężnym serwisem zaskoczyła przyjezdne, a w kolejnych akcjach rywalki zaczęły popełniać proste błędy (piłka rzucona, błąd podwójnego odbicia). Dobrą passę Orła przerwała dopiero Monika Nowak, zdobywając dla swojej drużyny 12 punkt. Elblążanki za to miały ich już na swoim koncie aż 20, także zwycięstwo w tym secie było w zasadzie przesądzone. Skuteczne akcje Oli Goździewicz, Sylwii Korczak, Adrianny Sosnowskiej oraz skuteczny dwublok dały gospodyniom wysokie zwycięstwo w tej partii 25:15.
Drugi set z kolei lepiej rozpoczęły przyjezdne. Wprawdzie gospodynie, po autowej kiwce rywalek, zdobyły punkt kontaktowy (4:5), jednak trzy kolejne akcje należały do Jokera. Przy stanie 8:4 dla Świecia trener Jewniewicz poprosił o czas. Elblążankom udało się odrobić dwa punkty straty (8:10), ale były to punkty zdobyte po błędach przeciwniczek. Kilka kolejnych akcji to z kolei błędy gospodyń, przez co Joker powiększył swoją przewagę do pięciu punktów (13:8). Dalsza część spotkania to gra niemal punkt za punkt, co nie wróżyło pomyślnego zakończenie seta przez Orła. Przy stanie 20:14 dla Świecia szkoleniowiec gospodyń był znów zmuszony poprosić o przerwę. Na niewiele się ona jednak zdała. Elblążankom udało się jeszcze zdobyć tylko trzy punkty, przez co przegrały tę partię 17:25.
Kolejny set charakteryzował się tym, że punkty były zdobywane seriami. Lepiej jednak grały zawodniczki Jokera i to one najpierw wypracowały sobie kilkupunktową przewagę (7:3). Skuteczny blok, atak, zagrywka punktowa oraz aut Świecia i tablica wyników pokazywała remis po 7, a chwilę później po 9. Dwa błędy w ataku elblążanek zmusiły ich trenera do ostudzenia emocji na boisku. Po przerwie gra gospodyń wróciła na właściwe tory. Elblążanki nie tylko doprowadziły do remisu ale wyszły na pierwsze w tym secie prowadzenie 13:12. W dalszej części gry chwilowy przestój Orła wykorzystały rywalki i zdobyły trzy punkty pod rząd. Chwilę później elblążanki odwdzięczyły im się tym samym i po atakach Adrianny Sosnowskiej, Eweliny Frąszczak oraz udanym dwubloku odrobiły stracone trzy punkty. Do końca tej partii to elblążanki górowały na parkiecie i pomimo nerwowej końcówki udało im się wygrać 25:21.
Czwartą partię lepiej rozpoczęły przyjezdne, które szybko wyszły na prowadzenie 8:4. Elblążanki miały problemy z przyjęciem, blok również nie funkcjonował zbyt dobrze. Szczęśliwą serię Świecia przerwała Adrianna Sosnowska zdobywając punkt dla Elbląga (7:11). Kolejny dobry atak tej zawodniczki oraz udany dwublok zmusiły trenera przyjezdnych do wzięcia czasu. Przerwa przyniosła spodziewany efekt. Świecie po dwóch asach serwisowych oraz udanych atakach powiększyło swoją przewagę do ośmiu punktów (17:9). Gospodyniom udało się odrobić kilka punktów, jednak to Joker był mocniejszy w tej partii i wygrał 25:21, doprowadzając tym samym do remisu w setach 2:2.
Początek tie-breaka należał do rywalek, które między innymi po dwóch asach serwisowych prowadziły 4:0. Elblążankom udało się odrobić kilka punktów, jednak to rywalki nadal dyktowały warunki gry i do przerwy związanej ze zmianą stron wypracowały sobie trzy punkty przewagi (8:5). W dalszej części spotkania gra była już bardziej wyrównana. Gospodyniom udało się nawet kilkukrotnie dochodzić do rywalek na punkt (7:8; 8:9, 10:11). Jednak gra punkt za punkt nie mogła dać zwycięstwa żadnej z drużyn. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowały przyjezdne i po dwóch z kolei skutecznych atakach to one mogły cieszyć się ze zwycięstwa w tej partii 15:12 i w całym spotkaniu 3:2.
Powiedzieli po meczu:
Andrzej Nadolny (trener Jokera) – To był mecz, którego się obawialiśmy. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa i myślę, że ten mecz będzie dla nas przełomowy, bo początek sezonu nie był dla nas najlepszy. Po czterech nie najlepszych meczach, chociaż dwóch wygranych, dziś zagraliśmy przyzwoicie. Mecz był wyrównany i różnie mógł się skończyć.
Andrzej Jewniewicz (trener Orła) – Był to mecz, który mogliśmy wygrać. Dziewczyny, podobnie jak ostatnio, realizowały założenia taktyczne we właściwy sposób tylko w pierwszym secie. W drugim zaczęło się to samo co poprzednio. Zawodniczki są za mało doświadczone i wydaje im się, że jeżeli wygrają pierwszego seta 25:15, to mecz już się na tym zakończył i można nie realizować tego, co było założone przed meczem. To się niestety na nas zemściło. Zawiodło u nas przyjęcie w tie-breaku, nie mamy jeszcze w tej chwili siły w ataku. Mieliśmy zespół ze Świecia rozpracowany i przed meczem było wiadomo jak mamy grać. Gdybyśmy realizowali założenia taktyczne to myślę, że zwycięstwo byłoby nasze.
Orzeł Elbląg – Joker Świecie 2:3 (25:15, 17:25, 25:21, 21:25, 12:15)
Orzeł: Białczak, Korczak, Goździewicz, Frąszczak, Cieżyńska, Cupisz Tchórzewska (l), Miklasińska, Bąk, Wąsik, Fota (l), Sosnowska.
Joker: Łukasiewicz, Szewczyk, Hohn, Brodacka, Głowiak (l), Warzecha, Nowak, Duraj, Mrówczyńska.
Zobacz tabelę wyników II ligi kobiet
Kolejne spotkanie Orzeł zagra na wyjeździe z liderem Zawiszą Sulechów, który do tej pory nie przegrał żadnego meczu, a w dotychczasowych pięciu spotkaniach stracił tylko trzy sety.
Spotkanie lepiej rozpoczęły gospodynie, które po kilku skutecznych akcjach szybko wyszły na prowadzenie. Po udanych atakach Eweliny Frąszczak i rozgrywającej Sylwii Korczak oraz błędzie rywalek, elblążanki prowadziły już 10:7. Przez kilka kolejnych akcji drużyny naprzemiennie zdobywały po dwa punkty, ale gdy na zagrywce stanęła Iza Cieżyńska punktowały tylko siatkarki Orła. Najpierw wspomniana zawodniczka potężnym serwisem zaskoczyła przyjezdne, a w kolejnych akcjach rywalki zaczęły popełniać proste błędy (piłka rzucona, błąd podwójnego odbicia). Dobrą passę Orła przerwała dopiero Monika Nowak, zdobywając dla swojej drużyny 12 punkt. Elblążanki za to miały ich już na swoim koncie aż 20, także zwycięstwo w tym secie było w zasadzie przesądzone. Skuteczne akcje Oli Goździewicz, Sylwii Korczak, Adrianny Sosnowskiej oraz skuteczny dwublok dały gospodyniom wysokie zwycięstwo w tej partii 25:15.
Drugi set z kolei lepiej rozpoczęły przyjezdne. Wprawdzie gospodynie, po autowej kiwce rywalek, zdobyły punkt kontaktowy (4:5), jednak trzy kolejne akcje należały do Jokera. Przy stanie 8:4 dla Świecia trener Jewniewicz poprosił o czas. Elblążankom udało się odrobić dwa punkty straty (8:10), ale były to punkty zdobyte po błędach przeciwniczek. Kilka kolejnych akcji to z kolei błędy gospodyń, przez co Joker powiększył swoją przewagę do pięciu punktów (13:8). Dalsza część spotkania to gra niemal punkt za punkt, co nie wróżyło pomyślnego zakończenie seta przez Orła. Przy stanie 20:14 dla Świecia szkoleniowiec gospodyń był znów zmuszony poprosić o przerwę. Na niewiele się ona jednak zdała. Elblążankom udało się jeszcze zdobyć tylko trzy punkty, przez co przegrały tę partię 17:25.
Kolejny set charakteryzował się tym, że punkty były zdobywane seriami. Lepiej jednak grały zawodniczki Jokera i to one najpierw wypracowały sobie kilkupunktową przewagę (7:3). Skuteczny blok, atak, zagrywka punktowa oraz aut Świecia i tablica wyników pokazywała remis po 7, a chwilę później po 9. Dwa błędy w ataku elblążanek zmusiły ich trenera do ostudzenia emocji na boisku. Po przerwie gra gospodyń wróciła na właściwe tory. Elblążanki nie tylko doprowadziły do remisu ale wyszły na pierwsze w tym secie prowadzenie 13:12. W dalszej części gry chwilowy przestój Orła wykorzystały rywalki i zdobyły trzy punkty pod rząd. Chwilę później elblążanki odwdzięczyły im się tym samym i po atakach Adrianny Sosnowskiej, Eweliny Frąszczak oraz udanym dwubloku odrobiły stracone trzy punkty. Do końca tej partii to elblążanki górowały na parkiecie i pomimo nerwowej końcówki udało im się wygrać 25:21.
Czwartą partię lepiej rozpoczęły przyjezdne, które szybko wyszły na prowadzenie 8:4. Elblążanki miały problemy z przyjęciem, blok również nie funkcjonował zbyt dobrze. Szczęśliwą serię Świecia przerwała Adrianna Sosnowska zdobywając punkt dla Elbląga (7:11). Kolejny dobry atak tej zawodniczki oraz udany dwublok zmusiły trenera przyjezdnych do wzięcia czasu. Przerwa przyniosła spodziewany efekt. Świecie po dwóch asach serwisowych oraz udanych atakach powiększyło swoją przewagę do ośmiu punktów (17:9). Gospodyniom udało się odrobić kilka punktów, jednak to Joker był mocniejszy w tej partii i wygrał 25:21, doprowadzając tym samym do remisu w setach 2:2.
Początek tie-breaka należał do rywalek, które między innymi po dwóch asach serwisowych prowadziły 4:0. Elblążankom udało się odrobić kilka punktów, jednak to rywalki nadal dyktowały warunki gry i do przerwy związanej ze zmianą stron wypracowały sobie trzy punkty przewagi (8:5). W dalszej części spotkania gra była już bardziej wyrównana. Gospodyniom udało się nawet kilkukrotnie dochodzić do rywalek na punkt (7:8; 8:9, 10:11). Jednak gra punkt za punkt nie mogła dać zwycięstwa żadnej z drużyn. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowały przyjezdne i po dwóch z kolei skutecznych atakach to one mogły cieszyć się ze zwycięstwa w tej partii 15:12 i w całym spotkaniu 3:2.
Powiedzieli po meczu:
Andrzej Nadolny (trener Jokera) – To był mecz, którego się obawialiśmy. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa i myślę, że ten mecz będzie dla nas przełomowy, bo początek sezonu nie był dla nas najlepszy. Po czterech nie najlepszych meczach, chociaż dwóch wygranych, dziś zagraliśmy przyzwoicie. Mecz był wyrównany i różnie mógł się skończyć.
Andrzej Jewniewicz (trener Orła) – Był to mecz, który mogliśmy wygrać. Dziewczyny, podobnie jak ostatnio, realizowały założenia taktyczne we właściwy sposób tylko w pierwszym secie. W drugim zaczęło się to samo co poprzednio. Zawodniczki są za mało doświadczone i wydaje im się, że jeżeli wygrają pierwszego seta 25:15, to mecz już się na tym zakończył i można nie realizować tego, co było założone przed meczem. To się niestety na nas zemściło. Zawiodło u nas przyjęcie w tie-breaku, nie mamy jeszcze w tej chwili siły w ataku. Mieliśmy zespół ze Świecia rozpracowany i przed meczem było wiadomo jak mamy grać. Gdybyśmy realizowali założenia taktyczne to myślę, że zwycięstwo byłoby nasze.
Orzeł Elbląg – Joker Świecie 2:3 (25:15, 17:25, 25:21, 21:25, 12:15)
Orzeł: Białczak, Korczak, Goździewicz, Frąszczak, Cieżyńska, Cupisz Tchórzewska (l), Miklasińska, Bąk, Wąsik, Fota (l), Sosnowska.
Joker: Łukasiewicz, Szewczyk, Hohn, Brodacka, Głowiak (l), Warzecha, Nowak, Duraj, Mrówczyńska.
Zobacz tabelę wyników II ligi kobiet
Kolejne spotkanie Orzeł zagra na wyjeździe z liderem Zawiszą Sulechów, który do tej pory nie przegrał żadnego meczu, a w dotychczasowych pięciu spotkaniach stracił tylko trzy sety.
Anna Dembińska