UWAGA!

----

Judocy znów przyjechali do Elbląga

 Elbląg, Judocy znów przyjechali do Elbląga
fot. Anna Dembińska

Kiedy rozpoczyna się nowy rok, judocy z całej Polski (i nie tylko) przyjeżdżają do Elbląga. Czeka na nich Waldemar Legień, dwukrotny mistrz olimpijski. Pod jego okiem zawodnicy przez trzy dni będą doskonalić swoje umiejętności. Zobacz zdjęcia.

To już tradycja w polskim świecie judo, że każdy rok zaczynają... w Elblągu. Okazja nie byle jaka, bo od kilkunastu lat w naszym mieście odbywa się Judo Camp, gdzie można trenować pod okiem dwukrotnego mistrza olimpijskiego Waldemara Legienia. Tegoroczny camp rozpoczął się w sobotę (3 stycznia).

-Ze względu na dużą ilość zawodników, która przyjechała do Elbląga, jest okazja powalczyć z rywalami z innych klubów. To ważne z punktu rozwoju zawodnika, w klubach koledzy wiedzą jak walczymy, przeciwnik z innego klubu to zawsze niewiadoma – mówił Leszek Wilk, trener judo z Judo Olimpii Elbląg, organizator campu. - To też okazja na trening pod okiem mistrza olimpijskiego Waldemara Legienia, który przekazuje swoja wiedzę, niuanse, które w judo są ważne. Jeżeli zawodnik „podejrzy” jedną, dwie rzeczy to już jest wartość dodana. Potem można to wykorzystać na turniejach.

 

Do Elbląga przyjechało około 1000 zawodników, wśród nich judocy z Litwy, Czech Niemiec, a nawet z Wielkiej Brytanii. Ciekawostka: zawodnicy trenują na macie o powierzchni 1200 metrów kwadratowych, jest to o 200 metrów kwadratowych więcej niż w roku ubiegłym.

- I w dalszym ciągu jest pełna. Większa mata już chyba nie wejdzie – mówi Leszek Wilk.

Judo Camp potrwa do poniedziałku (5 stycznia).

SM

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Bez wątpienia fajna impreza, przygotowana z rozmachem i na wysokim poziomie organizacyjnym, co na pewno jest dobra promocja miasta. Szkoda jednak, że podczas otwarcia campu wyróżnień, klepania się po plecach wśród działaczy i "przyjaciół" judo nie było konca( wiem że jest to niezbędne, ale bez przesady). Aż trudno uwierzyć, że wśród tylu trenujących zawodników nie znalazł się nikt, kogo warto byłoby docenić za sportowe zaangażowanie i postawę na macie i również wyróżnić i podziękować.
  • Może i było to uciążliwe czasem nawet śmieszne, ale po to ktoś szuka sponsora tak jak napisałeś przyjaciół danej dyscypliny aby w najważniejszym momencie podziękować im za to. Kiedy będzie lepszy czas..
  • Pamiętacie Franka Kimono? - "Po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie... "
  • Impreza fajna, tylko czemu tak mało zawodnikow?gonic mlodych od komputera.
Reklama