UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kolejny popis Kołosowa (piłka nożna)

 
Elbląg, Anton Kołosow strzelil dwa gole
Anton Kołosow strzelil dwa gole (fot. Anna Dembińska)

Olimpia pokonała na własnym stadionie ostatnią w tabeli Garbarnię Kraków 2:0 (1:0). Strzelecką formą nadal błyszczy snajper żółto-biało-niebieskich Anton Kołosow, który zdobył w niedzielę swoją piątą i szóstą bramkę w tym sezonie. Zobacz zdjęcia. 

Olimpia faworytem
       Przed meczem to piłkarze z Agrykola byli uważani za zdecydowanego faworyta spotkania. Do Elbląga przyjechała ostatnia drużyna z ligowej tabeli, która w obecnym sezonie nie zdobyła jeszcze ani jednego punktu. Wydawało się, że elblążanie są skazani na zwycięstwo, ale jak pokazało niedzielne spotkanie o punkty wcale nie było łatwo. Olimpia nie zachwyciła, ale „snajperski nos” Antona Kołosowa kolejny już raz dał drużynie komplet punktów.
      
       Dobry początek
       Niedzielny pojedynek był kolejnym spotkaniem Olimpii, które toczyło się według znanego wcześniej scenariusza. Elblążanie agresywnie zaczęli mecz, zdominowali rywala, zdobyli gola, a potem zadowoleni z prowadzenia coraz bardziej spoczywali na laurach. A szkoda, bo bardzo obiecujący był początek meczu. Już w pierwszej akcji ofensywnej gospodarze pędzili w czterech na bramkę rywali, mając przed sobą jedynie dwóch obrońców, ale krakowianie zdołali wybić piłkę. W 8 min. padła jak się potem okazało jedyna bramka w pierwszej części gry. Piłkę z prawej strony zagrał w pole karne Kamil Kopycki, a Kołosow mijając obrońcę został sfaulowany i sędzia Mariusz Korzeb podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się sam poszkodowany i było 1:0. Goście grali słabo, wręcz za słabo jak na II ligę, ale Olimpia nie potrafiła „dobić rywala”. Kibice zobaczyli jedynie obroniony przez bramkarza gości strzał Rafała Leśniewskiego i uderzenie nad poprzeczką Kołosowa. Szkoda, że piłkarze z Agrykola nie podkręcili nieco tempa, bo mogli rozstrzygnąć mecz przed przerwą. Zamiast drugiego gola dla gospodarzy w końcówce pierwszej odsłony o mało nie wyrównali goście. Garbarnia, która do 43 min. miała problem z wymienieniem trzech podań wykonywała rzut wolny i po dobrym dośrodkowaniu z prawej strony Sebastiana Leszczaka minimalnie nad bramką główkował Karol Kostrubała.
      
       Nudno po przerwie

       W drugiej części gry z wypracowywaniem bramkowych okazji było jeszcze gorzej niż w pierwszej części meczu. Warta odnotowania była dopiero akcja z 62 min, kiedy po dośrodkowaniu z prawej strony Kamila Graczyka niecelnie główkował Kołosow. Po godzinie gry do głosu doszli przyjezdni i Olimpia kilka razy była w tarapatach. Elblążanie mieli problemy zwłaszcza z zatrzymaniem wszędobylskiego Leszczyńskiego. Pomocnik gości najlepszą okazję na wyrównanie miał na kwadrans przed zakończeniem pojedynku, kiedy wpadł w pole karne po prostopadłym podaniu Jakuba Góreckiego, ale pewnie obronił Aleksiej Rogaczow. W 78 min. po kontrataku Olimpii udało się zdobyć drugiego gola, co na szczęście dało gospodarzom spokój do końcowego gwizdka. W bramkowej akcji błysnął Leśniewski, który w polu karnym poradził sobie z obrońcą i podał do stojącego dziesięć metrów od bramki Kołosowa. Najskuteczniejszy zawodnik żółto-biało-niebieskich z łatwością trafił do siatki. W końcówce znowu zobaczyliśmy Olimpię z początku spotkania. Grający z zacięciem elblążanie mogli podwyższyć wynik, ale po świetnym podaniu Graczyka z głębi pola obok słupka uderzył Kopycki.
      
       Najważniejsze punkty

       Olimpia zdołała wygrać kolejny mecz na własnym boisku i przesunęła się w górę ligowej tabeli. Za tydzień podopiecznych trenera Olega Raduszko czeka wyjazdowy mecz z Wigrami Suwałki. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 7 września o godz. 18.
      
      
       Olimpia Elbląg – Garbarnia Kraków 2:0 (1:0)
       Kołosow 8 (k), 78
      
       Olimpia Elbląg: Rogaczow – Ressel, Lewandowski, Ichim, Czerniewski, Skierkowski, Graczyk, Pietrewicz (87' Lisiecki), Kołosow (85' Molga), Kopycki, Leśniewski (84' Baran)
       Garbarnia Kraków: Jękot – Piszczek, Pluta, Kowalski, Byrski (78' Stokłosa), Kalicki (76' Kaczor), Górecki, Metz, Kostrubała (78' Kalemba), Leszczak, Ogar
       Żółte kartki: Kołosow, Skierkowski, Pietrewicz, Czerniewski, Baran (Olimpia) – Pluta, Kostrubała, Leszczak, Stokłosa (Garbarnia)
       Sędziował: Mariusz Korzeb (Warszawa)
      
       Zobacz tabelę II ligi
      
       Wyniki 6. kolejki grupy wschodniej II ligi w sezonie 2013/14:

       Pelikan Łowicz - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0, Radomiak Radom - Stal Rzeszów 1:1, Limanovia Limanowa - Concordia Elbląg 0:0, Motor Lublin - Pogoń Siedlce 1:2, Wisła Puławy - Siarka Tarnobrzeg 0:0, Stal Mielec - Wigry Suwałki 1:1, Olimpia Elbląg - Garbarnia Kraków 2:0, Znicz Pruszków - Stal Stalowa Wola 2:2, Legionovia Legionowo - Olimpia Zambrów 3:0.
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama